|
10-21-2010, 15:46
|
#11
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Oct 2010
Lokalizacja: London
Posty: 105
|
Zaczne od tej strony: Przepowiednia. w filmie Harry słyszy ją "z wnętrza kuli", i na dodatek nie usłyszał całej, tak jak w książce. Potem powinno być tak, że Malfoy ją chce złapać i TRZASK. I ta rozmowa z Dumbledore'm, gdzie Harry odsłuchuje całą przepowiednię. A co do 6 części, to po obejrzeniu filmu, a następnie przeczytaniu książki dowiedziałam się o co chodziło. Co to są horkruksy itd, bo w filmie nie wiemy, czy to jest ważne i nie zwracamy na to uwagi, prawda? a co do długości, to nie trwalby film 6h ani 5h tylko 2 dni.
__________________
To, że Twoja wrażliwość uczuciowa
mieści się w łyżeczce od herbaty,
nie świadczy o tym, że wszyscy są tak
upośledzeni !
|
|
|
10-22-2010, 20:15
|
#12
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: May 2010
Lokalizacja: Poznań
Posty: 14
|
5 i 6 część są strasznie słabe. Mam nadzieję, że 7 będzie lepsza (przynajmniej tak wynika ze zwiastunów). Jest naprawdę wiele braków. Dawno nie widziałam piątej części więc muszę sobie przypomnieć, co tam pominięto.
Jeżeli nie czytałeś książek to nie zrozumiesz o co dokładnie chodzi. Pamiętam, że byłam na tych częściach w kinie jeszcze z rodzicami i musiałam im później tłumaczyć "o co w ogóle chodzi". Części od 1-4 bardzo mi się podobają, są świetnie zekranizowane, ale 5/6 to już zwykła słabizna. Yates psuję całą zabawę z oglądania tego filmu. Pamiętam, że po obejrzeniu 5 części na długo odpuściłam sobie książki. Powróciłam do nich dopiero niedawno i muszę przyznać, że są naprawdę ponadczasowe.
Co do scen, których brakuje to zgadzam się z Wami wszystkimi. Harry i Cho, scena w szpitalu itd. Chciałabym zobaczyć też Lockharta bez pamięci, szkoda, że go nie pokazali. I więcej Luny - UWIELBIAM JĄ!
__________________
Skoro już prawie nie był człowiekiem, to niby co w nim miało umrzeć?
|
|
|
11-30-2010, 19:10
|
#13
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Jul 2009
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Posty: 45
|
Ekranizacja Zakonu Feniksa, jest moim zdaniem nudna. Pominięto wiele ważnych scen, atmosfera w filmie jest taka "sztuczna". Cóż David Yates się nie popisał, gdyby reżyserem był Chris Columbs (reżyser I i II części) to film byłby o wiele lepszy.
|
|
|
03-19-2011, 14:01
|
#14
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Inny wymiar...
Posty: 191
|
Nie bede tu mówić o brakach bo jest ich za dużo. Ale denerwuje mnie przedstawienie walki z dyrektora z Voldemortem gdzie wyglądało jakby ich różdżki połączyły się tak jak w czwartej części Harry'ego i Voldka no bo wyglądało to tak samo, a przeciez tak nie było.
__________________
"Udało się dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam."
Irytek
|
|
|
06-28-2011, 21:43
|
#15
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 1,381
|
Brakowało mi więcej Cho i Harry'ego, szpitala, Quidditcha, mianowania na prefektów, końcowej rozmowy Albusa z Harrym... Więcej by się znalazło. Film był słaby.
Ostatnio edytowane przez Roksia : 06-30-2011 o 13:32.
|
|
|
12-11-2011, 14:31
|
#16
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Dec 2011
Posty: 3
|
Zawiodłam się po obejrzeniu tej części. Nie ma większości tego co sprawiało że książkę warto było czytać. Cała złość Harry'ego uleciała w filmie. Brak Quidditcha, Cho i Quidditcha. Zresztą pominięcie kilku postaci: Lupina na początku gdy przylecieli po Harry'ego nie było i Angelina Johnson powinna być częściej pokazywana.
Ostatnio edytowane przez ginny1102 : 12-11-2011 o 14:39.
|
|
|
12-12-2011, 15:26
|
#17
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Mar 2011
Posty: 116
|
Przecież nie można pomieścić wszystkich wątków z piątej części w jednym filmie. I ja, jako fan HP, jestem/byłem PRZECIW podzieleniu ZF na dwie części. Przecież niektóre wątki można, choć niekoniecznie TRZEBA pominąć. Weźmy na przykład taki quidditch - czy jest on taki ważny w całym filmie? Owszem, daje klimatu Hogwartowi, ale, gdyby był quiddtich, trzeba było usunąć inne minuty z filmu. Wolelibyście mieć scenę z Quiddtichem niż, powiedzmy, sen Harry'ego o wężu?
Zresztą, połowa Waszych wypowiedzi nie ma argumentu... na przykład fakt, że to Cho ich wydała - powiedźcie mi, co to za różnica? I nie, to, że tak było w książce nic nie znaczy. Moim zdaniem wersja filmowa była lepsza - dodawało konfliktu między Harrym i Cho, etc. bo ta przyjaciółka ich wydała, i co? A nico. Zakon Feniksa był gruby, czyżbyście o tym zapominali?
I w porównaniu z Księciem Półkrwi, film ten został pocięty o wiele mniej, niż inne - Książę Półkrwi jest, imo, o wiele gorzej zekranizowany. Zakon Feniksa nie jest najlepszym filmem, ale nie ze względu na sceny, ale o sam klimat... Aktorzy grają drętwo (w ogóle to wtf, Daniel jakoś dziwnie grał), a film był jakiś sztywny, bez iskierki... hmm, słońca? I chodzi mi bardziej o metaforę, a nie o słońce dosłownie. :P
Ogólnie, film jest gorszy od innych, ale troszkę przesadzają niektórzy.
|
|
|
12-22-2011, 21:32
|
#18
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Jul 2010
Posty: 3
|
Napewno pierwsze 3 części od pozostałych bardzo się różnią no ale wiadomo, że jak inny reżyser to i inny pomysł na film. Co do zakonu feniksa to myśle, że w miare te najwazniejsze rzeczy zostały przedstawione. To chyba zrozumiałe, że film to nie będzie to samo co książka. Oglądając sam film dowiemy się ogólnej fabuły a dla bardziej ciekawych jest po prostu książka. Ale zgadzam się że te ostatnie części (myśle, że chyba od 5) są może nie tyle gorsze lecz nieco inne, jednak bardzo ogólnikowe, choć 5 jest wyzwaniem bo trzeba było wstawić najważniejsze sceny i zmieścić się w ok 2-3 godzinach. Dla mnie film nie był najgorszy ale fascynacji też nie było.
|
|
|
12-29-2011, 10:29
|
#19
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Silesia.
Posty: 321
|
Nie wiem czemu dokładnie ma służyć ten temat, bo to że niektóre wątki nie były w stanie zmieścić się w filmie jest tak oczywiste, jak to że stonka zachodzi w ciążę pozamaciczną tylko w blasku księżyca w pełni.
Filmy oparte na książkach są z reguły tylko małą częścią tego o czym tak naprawdę rozgrywa się akcja i o co wszystkim tam chodzi; myślę jedna że jest to też sprytny wyskok w kierunku tych, którym książki nie chce się wziąć do ręki i są skazani tylko na film ; p
To tyle z mojej strony.
Aha, tak temat to był 'braki w ekranikacji, czyli co was denerwuje', hmm...
skoro już tu piszę, to mogę odpowiedzieć - najbardziej brakowało mi Pansy Parkinson.
Jej mordka którą widziałam tylko przez kilka sekund w innej części, znakomicie uświetniała film. Reszcie tej świetności pod tym względem brakowało. Co prawda im dalej z częściami filmów tym mroczniej, a mojej Pansy nadal brak ;<
__________________
- Jesteście niscy.
- Bo jesteśmy dziećmi.
- To was nie tłumaczy, ja nigdy taki nie byłem.
|
|
|
| Narzędzia tematu |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:16.
|
|