RE: Cho Chang
Dla mnie Cho jest taka.. uhm... nie powiem, że jej nie lubię. Jest wrażliwa..może nieco zbyt wrażliwa, ale przecież trudno jej się dziwić, straciła kogoś bliskiego...
Czasem tez zachowuje się trochę dziecinnie. Na przykład ta scena u pani Pudiffoot. ( nie wiem czy to sie tak pisze xD książkę mam za daleko -.^)
A każdym razie- trochę szkoda mi było, jak się okazało, że Harry już nic do niej nie czuje..ale w sumie..hm..chyba z Ginny było mu lepiej xD
Jednak moim zdaniem Harry powinien z nią być ;-) Szkoda, że wyszło inaczej.
|