|
06-03-2008, 13:11
|
#11
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 114
|
RE: Winny czy nie??
To, że kiedyś służył Czarnemu Panu tylko działa na korzyść Snape'a, bo dużo trudniej jest przejść na "dobrą stronę" niż być po niej od początku. Poza tym zrozumiał swój błąd i wielkokrotnie narażał życie, co myślę, że go w pełni usprawiedliwia. I trzeba też się zastanowić dlaczego został śmierciożercą. Może to był uraz z dzieciństwa? W takim wypadku mało było by jego w tym winy. W końcu jego ojciec nie był za bardzo opiekuńczy.
|
|
|
06-03-2008, 14:33
|
#12
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 499
|
RE: Winny czy nie??
Cytat:
|
Ironia losu tkwi w tym, że to właśnie dla niej zaczął być śmierciożercą, ponieważ chciał jej zaimponować. W końcu to Ślizgon. Myślał, że przyłączeniem się do Ciemnej Strony pokaże Lily, że jest silny i odważny jak James, co spowoduje, że ta przestanie interesować się rozczochranym Potterem.
|
Myślę, że nie do końca tak było. Lily jasno dawała mu do zrozumienia, że nie pochwala zachowań Śliizgonów, a tym bardziej zwolenników Voldemorta. A Snape wiedział o tym, lecz mimo wszystko trafił na stronę Voldemorta. Więc wątpie, aby zrobił by "podlizać" się Lily. tak jak wcześniej pisałam myślę, że to mogło być spowodowane "urazem z dzieciństwa", lecz to tylko moje przypuszczenia.
|
|
|
06-03-2008, 18:26
|
#13
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 11
|
RE: Winny czy nie??
Sądzę, że nie winny. Przecież Dumbledore mu ufał, a był mądrym człowiekim. W " Księciu..." przejrzał Draca, więc czemu przez te wszystkie lata nie przejrzałby Severusa? Tak Draco może i był dzieckiem, ale nie chodził korytarzem wrzeszcząc: Mam zadanie od Czarnego Pana!!! Muszę zabić Dumbledora !!! Śmierciorzercy wejdą tu przez szafę w Pokoju Życzeń!!! Poza tym Snape kochał Lily, więc by nie zginęła na daremno, chciał chronić jej syna. I chronił. Przykłady? Przypomnijcie sobie HP1 i HP3. No więc po co miałby zabijać jedyną osobę, prze której Harry był bezpieczny?
|
|
|
06-04-2008, 17:44
|
#14
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Feb 2008
Lokalizacja: in Cullen's home
Posty: 510
|
RE: Winny czy nie??
Snape na początku nie był dobrym człowiekiem. To zachowanie i charakter "wyniósł" ze swojego domu, w którym prawdopodobnie wiele złego się działo. Przyszedł do Hogwartu, poznał Lily i chciał jej zaimponować, tak żeby przyćmić Jamesa. I mu się udało, tyle że trochę za późno, bo Lily zdążyła już wyjść za mąż. Kiedy dowiedział się, że Voldemort dybie na rodzinę Potterów, zaczął żałować swojej decyzji i chciał jakoś ochronić wybrankę swojego serca. Poprosił o to Dumbledore'a i tym samym przystał po stronie dobra. Właśnie wtedy przestał być zły. Później obiecał szpiegować Lorda Voldemorta i pomagać Harry'emu go zabić. Nieważne jak go nie lubił i nie zgadzał się z Albusem- zawsze był gotowy na wielkie ryzyko. Aż w końcu Dumbledore prosi go, żeby Severus go zabił. On nie chciał na to przystać, jednak zaufał swojemu dyrektorowi, tak jak robił to przez wiele lat. Znakomicie odgrywał swoją rolę podwójnego agenta do samej śmierci. Lojalność przypłacił życiem, jednak nie musiał umierać z poczuciem winy. Bo umiał wybrać między tym co dobre, a tym co złe.
Takie jest moje zdanie.
|
|
|
06-06-2008, 12:37
|
#15
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jun 2008
Posty: 74
|
RE: Winny czy nie??
Snape nie byl do końca winny, na pewno nie był winny tak jak Harremu się to wydawało . Robił to co musiał, a przy tym świetnie udawał. Kochał Lilly, ale za to nie lubił Jamesa, więc złość na Harrym rozładowywał z niechęci do jego ojca.
Dobrze, że okazało się, że Snape nie zabił Dumbledora z gniewu, ale z jego własnej prośby to w ogóle zmienilo stosunek do niego.
|
|
|
07-20-2008, 23:19
|
#16
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 44
|
RE: Winny czy nie??
Wg mnie Snape był niedobrym (złym to zbyt mocno powiedziane) człowiekiem, który się nawrócił. Zdał sobie sprawę, że podsłuchana przepowiednia mówi o Harrym, o Lily która przez całe życie kochał i o znienawidzonym Jamesie. Prosił wkońcu Vol żeby oszczędził Lily, ale on ją niestety zabił, więc Snape przeszedł na stronę dobra. Odtąd był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Dumbledore'a chronił Harry'ego, robił to wszystko dla Lily. Czy takiego człowieka można nazwać złym? Nie sądze..
|
|
|
07-30-2009, 16:35
|
#17
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Privet Drive 4 Little Whinging Surrey England
Posty: 326
|
Severus jest najbardziej tajemniczą i interesującą postacią w książce. Poznaliśmy go bardzo dobrze z jego złej i opryskliwej strony. Jednak posiadał też tą lepszą cząstkę, którą widzieliśmy w jego wspomnieniach w siódmej części. Nawrócił się na tą lepszą stronę pod wpływem miłości do Lily Potter.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|
|
|
07-30-2009, 18:11
|
#18
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: Tam, gdzie liście nie spadają z drzew...
Posty: 117
|
Po przeczytaniu wszytskich siedmiu części wiemy jaki był Severus. Podwójny zpieg. Wiemy też dlaczego owym szpiegiem był. Ale czy naprawdę był zły? Albo dobry? Nie ma ludzi albo takich, albo takich (z wyjątkiem Voldemorta). Dla mnie Severus był tajemniczy, ale do 6 cz. wierzyłam, że jest po stronie Dumbledore'a. Po jego rozmowie z Bellą i Narcyzą przeżyłam chwile zwątpienia w Snape'a, a gdy zabił Albusa juz całkowicie straciłam wiarę w dobrego Mistrz Elikirów. Dopiero dzięki VII tomowi dowiedziałam sie prawdziwej prawdy:P
__________________
"Ile nadzieji mieści się w jednym słowie- może. Bez niego już tylko krok do rezygnacji."
Zemsta jest potrawą, którą najlepiej spożywać na zimno.
"Prawdziwa miłość nie jest upajającym zapachem, który wietrzeje.Jest ona pieczęcią- niezniszczalną nawet przez śmierć."
|
|
|
07-30-2009, 19:31
|
#19
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
|
Na początku był zły, sługa Voldemorta, Death Eaters, aż wkońcu szpieg Dumbledora. W stosunku do Harry'ego i innych domów ( Oprócz Slytherinu) był opryskliwy i nie sprawiedliwy. W VI tomie, musiał pomagać Draconowi, ale chyba wszyscy myśleli, że gdy Zabił Albusa to był zły i koniec. Wszyscy później uważali inaczej po rozdziale '' Prince Tales''.
|
|
|
11-14-2009, 12:41
|
#20
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 2,612
|
Autorka tematu otrzymała odpowiedź na pytanie. Zamykam.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:15.
|
|