|
06-06-2008, 13:06
|
#11
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 20
|
RE: Hedwiga ;(
Hedwiga była dla Harrego przyjaciółką, była też symbolem dzieciństwa...czytałam na ten temat art...pokazane było że Harry jest już dorosły...dzieciństwo się skończyło. W Chinach jest rytuał palenia lalki...to to samo, symboliczny koniec dzieciństwa...Hedwiga przypominała Harremu o świecie Czarodziejów, miała umrzec...Rowling przez książkę przekazuje nam wiele informacji...sama nie może nagle wrzasnąć i powiedzieć co chce przekazac...Kościół by na to nie pozwolił...To by był jej koniec...Starozytne runy, Numerologia, Bogin w Szafie (czyli podróż szamańska)itp. Ja sama w tym siedzę i zastanawiam się czy Kościół ma rację...Wracając do tematu Hedwiga musiała umrzeć to było przykre i wogule...ale tak miało być.
|
|
|
06-08-2008, 14:27
|
#12
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 293
|
RE: Hedwiga ;(
Harry dostal Hedwige gdy mial 11 lat a zginela gdy on mial juz prawie 17 lat Rowling w swoim wywiadze powiedziala ze musiala pozbawic Harrego rzeczy ktora sie wiaze z jego dziecinstwem i postanowila zabic Hedwige
|
|
|
06-13-2008, 18:50
|
#13
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Jun 2008
Lokalizacja: In this fuckin' world.
Posty: 431
|
RE: Hedwiga ;(
Hedwiga zawsze była przy Harrym, kiedy on był sam. Podczas pobytu u Dursleyów to ona mu przpominała, żeby trzymał się przy duchu, żeby wytrzymał te dwa miesiące wakacji. To ona przypominała mu o magii i czasami to tylko ona była czymś magicznym wśród otoczenia Harry'ego (chodzi mi o wakacyjne pobyty u wujów). Hedwiga była też prezentem, który otrzymał od swojego przyjaciela Hagrida. A ten prezent stał się wielkim przyjacielem [s]Chłopca Który Przeżył[/s].
Hedwiga musiała zginąć, tak jak Syriusz, Dumbledor. Każda z tych postaci, która zginęła przed ''poszukiwaniem horkruksów'' przekazała Harremu jakieś wartości, które potem on wykorzystał i mam nadzieję, że będzie wykorzystywać wychowując swoje dzieci i wnuki. Harry musiał zostać sam, na szczęście Rowling zlitowała się nad Ronem i Hermioną, bo znając jej wyobraźnię mogłoby się z nimi stać coś nie dobrego, gdyby nie wiedziała, że czytelnicy nie wybaczyliby jej tego. Hedwiga dostając Avadą Kedavrą uśwaidomiła Harremu, że musi wyruszyć w tą niebezpieczną podróż, aby uratować innych ludzi, inne zwierzęta, uświadomiła mu, że choć zginęła to jeszcze ma dla kogo walczyć, że ma być silny.
__________________
|
|
|
07-22-2008, 13:34
|
#14
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 44
|
RE: Hedwiga ;(
Rowling na to pytanie już odpowiedziała. Strata Hedwigi była symbolem utraty bezpieczeństwa i niewinności. Czasem sowa ta była dla Harry'ego prawie jak przytulanka. Jej zabicie przez Voldemorta miało oznaczać koniec dzieciństwa Harry'ego.
|
|
|
07-30-2009, 16:31
|
#15
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2008
Lokalizacja: Privet Drive 4 Little Whinging Surrey England
Posty: 326
|
Na wojnie i w walce zawsze należy liczyć się ze stratami. Nie obrazcie się, ale dla mnie śmierć Hedwigi jest bez znaczenia. Była zwierzątkiem Harrego, ale bardziej szkoda mi Syriusza, Lupina, czy Tonks.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|
|
|
07-30-2009, 18:17
|
#16
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: Tam, gdzie liście nie spadają z drzew...
Posty: 117
|
Skoro Rowling uśmircila sowę Hedwiga, tzn, że tk miało być i kropka. A śmierć Hedwigi wcale mnie tak nie zszokowała ani nawet nie zabolała...
__________________
"Ile nadzieji mieści się w jednym słowie- może. Bez niego już tylko krok do rezygnacji."
Zemsta jest potrawą, którą najlepiej spożywać na zimno.
"Prawdziwa miłość nie jest upajającym zapachem, który wietrzeje.Jest ona pieczęcią- niezniszczalną nawet przez śmierć."
|
|
|
07-30-2009, 19:27
|
#17
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
|
Harry bardzo odczuł jej śmierć, ale tylko przez chwile było o tym w książce. Książka nie potoczyła by się inaczej, jeśli by żyła Hedwiga. Mieli by z nią więcej problemu niż pożytku, tak mi się zdaje.
|
|
|
07-31-2009, 15:41
|
#18
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 2
|
moim zdaniem rowling po prostu nie miała co zrobić z błyskawicą i Hedwigą więc Hedwigę uśmierciłą a blyskawice zmiszczyla... Ptak jak potwierdzi SYriusz jest dość charakterystyczny wiec moglby zaprowadzic smierciorzerców do Harrego tym bardziej że np.Malfoy po tylu latach w Hogwarcie z harrym rozpoznałby tę sowę ... a co do blyskawicy to szkoda bo by sobie z nudów w tych lasach polatał ... tylko co wtedy z zakleciami ochronnymi ... -_^
|
|
|
07-31-2009, 17:02
|
#19
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Jul 2009
Posty: 9
|
A co do Hedwigi, moim zdaniem jej śmierć była konieczna, co nie zmienia faktu że mnie bardzo zasmuciła  . Lubiłam Hedwigę ale jak już inni wspominali Rowling musiała się pozbyć ostatniej ikony dzieciństwa Harrego.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:15.
|
|