|
02-26-2009, 15:54
|
#91
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Mar 2007
Lokalizacja: pl
Posty: 2,082
|
U mnie obejdzie się bez rozdziału miejsc, nie wiem bowiem kogo przypisać na to zaszczytne pierwsze miejsce, toteż ex aequo:
Sienkiewicz.
*odgłos głośno przełykanej śliny*
Jak sobie pomyślę o Potopie to krew mnie zalewa. Wiedzieli, cholera, jaki program lekturowy wybrać żeby spowodować białą gorączkę u uczniów. Krzyżaków ciężko mi było obejrzeć, przeczytałam coś koło 30 stron. I streszczenie. I mi naprawdę wystarczy.
Tolkien.
Borze Zielony i Szumiący. Nie przebrnęłam przez pierwszy tom WP i nie mam zamiaru brnąć. Koleżanka wyżej już pewnie zaciska piąstki. ^^
Dostojewski
"Gracz".
Hmm, tak się zmuszałam do przeczytania tej książki, bo to przecież Rosja, rosyjski autor - ale ogólnie lekko mówiąc nie polecam, chyba że mamy doczynienia z masochistami.
__________________
and we don't care about the young folks talkin' bout the young style
|
|
|
02-26-2009, 19:22
|
#92
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 453
|
Cytat:
|
III miejscce: Sillmarillon
|
Jeszcze zmienisz zdanie  Książka faktycznie nie jest łatwa, ale jest na prawdę wyjątkowa. Jak dla mnie to jedna z najpiękniejszych spisanych historii, fakt, że na początku trudno jest się w niej połapać, ze wzglęu na dużą ilość imion bohaterów i nazw własnych, ale warto się wysilić i przeczytać ją jeszcze raz. Może nie teraz, może za rok, może za kilka lat, ale na prawdę ta książka warta jest tego by dać jej jeszcze raz szansę.
Ostatnio edytowane przez jetinajt : 02-26-2009 o 19:31.
|
|
|
02-27-2009, 11:29
|
#93
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Posty: 1,162
|
Hm, dla mnie Tolkien jest nie tyle nudny, co trudny, potrzebuje maksymalnego skupienia i koncentracji... I prawdziwego wejścia w ten jego świat. Przeczytałam chyba całą "Drużynę Pierścienia", fragment "Dwóch wież" i "Dzieci Hurina" (+ kawałek "Silmarillonu" omawianego na polskim - ale to akurat mi się podobało). Wrócę do tych książek w wakacje, kiedy to po głowie nie będzie mi chodziło, że jutro klasówka, za tydzień to, a za ponad miesiąc egzaminy...
Obecnie czytam "Faraona" i częstymi chwilami muszę przyznać, że jest tak strasznie nudny, że aż mnie wszystko skręca. Nie wiem jak będzie dalej, na razie kończę I tom, zobaczymy.
Dalej... "Skąpiec". Ledwo przebrnęłam, a przed pałą z treści (z której nic prawie nie zapamiętałam) obroniły mnie urodziny.
Hmmm... Tutaj zapewne zostanę zabita przez dużą część Twilightomaniaczek... Ale cóż poradzić, jak zmęczyłam tylko pierwszą część "Zmierzchu" i przejrzałam następne? Z całym uszanowaniem, ale naprawdę mnie ta książka znudziła i nie jest 'w moim typie'.
Sapkowskiemu zdarzało się czasem przynudzać w "Narrenturmie", ale nadrabiał innymi, genialnymi fragmentami.
Wracając do literatury młodzieżowej, "Pamiętnik jedynaczki" 1 i 2. Obydwa były nawet sympatyczne, jak się czytało raz, później już flaki z olejem.
Zasypiałam także przy serii "Pośredniczka" Meg Cabot.
Tyle, z tego co mi się przypomina.
|
|
|
02-27-2009, 11:50
|
#94
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Nov 2007
Lokalizacja: Kraków
Posty: 824
|
Zgadzam się, Moony, "Pamiętnik jedynaczki" jest denny. Ja przeczytałam to, a potem odłożyłam na półkę i więcej nie sięgnęłam.
"Pośredniczka" pani Cabot mnie się podobała ;p. Uważam, że interesująca.
"Faraon" nie jest taki zły, ale chwilami nudny.
Mnie się najlepiej usypia przy książce "W pustyni i w puszczy" Sienkiewicza oraz przy "Robinsonie Cruzoe". Koszmarne książki. Ahh, no i "Dziady" Adasia też są monotonne.
|
|
|
05-01-2009, 00:06
|
#95
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2008
Lokalizacja: Musicland.. ^^
Posty: 1,045
|
Nie zgadzam się z większością was, która pisze, że 'Krzyżacy' są nudni.. Założę się, że przeczytaliście tylko początek, a że was znudził, to odłożyliście tą książkę. Też tak miałam, ale się przemogłam i czytałam dalej. I zaczęło mi się podobać.. ^^ Akcja się rozkręciła i było naprawdę ciekawie.
Co do 'Szatana z siódmej klasy' .. Przeczytałam go z własnej, nieprzymuszonej woli, bo nie miałam go jako lekturę. Przeczytałam i .. spodobał mi się bardzo. Nie mam pojęcia, czemu niektórzy uważają tą książkę za nudną. Moze mi ktoś powie ?
__________________
"... miał wrażenie, jakby coś ściskało mu serce. Czuł, że chce odnaleźć Lisabeth Salander i ją przytulić.
Pewnie by go ugryzła, gdyby tylko spróbował."
|
|
|
05-26-2009, 17:23
|
#96
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: Hotel Polska
Posty: 116
|
Nie wiem jak możecie mówić, że "Zemsta" jest nudna i nieśmieszna. Czy ktoś wpadł na to, że być może w XIX wieku ludzie mieli inne poczucie humoru? Nudna też nie jest. To jedna z tych niewielu lektur, które przeczytałem w kilka dni (dokładnie w cztery).
__________________
To był prosty ruch,
Igła jeszcze drży.
Film, co kopie w brzuch
I dwie małe łzy.
Dziennikarzu mój,
Chwyć za pióro, chwyć.
Taki prosty ruch...
Umrzeć, żeby żyć.
Lady Pank - John Belushi
|
|
|
06-18-2009, 00:01
|
#97
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Apr 2009
Posty: 82
|
Oj... Przeraziłem się ; ] Połowa moich ulubionych książek z podstawówki została wymieniona. Chyba muszę stanąć w ich obronie. : D
- Tajemniczy ogród - jak dla mnie ta książka jest genialna. Urzekła mnie po prostu. Naprawdę niewiele czytałem książek, które mają taki fajny klimat. Z początku, fakt, może się nudzić, ale jeśli chodzi o mnie, to biorę tą książkę w całości : ]
- Mała księżniczka - to samo co wyżej tylko jeszcze lepsze. Całkiem niedawno czytałem po raz drugi i spodobała mi się dwa razy bardziej niż kiedyś.
- Ten obcy - książka może nie genialna, ale trzeba przyznać, że jest to kawał dobrego obyczaju dla młodszych nastolatków. Czytałem też drugą część (zdaje się, że miała tytuł "Inna?")
- Mały książę - Książka genialna jedna z moich najulubięszych : ] Lubię myśleć nad lekturą i lubię też poznawać opinię autorów w różnych sprawach. Tutaj miałem tego pod dostatkiem.
- Władca much - teraz czytam i jestem w połowie. Książka może nie genialna, ale bardzo dobra. Świetne opis i dialogi. Postacie są jak żywe, a problematyka powieści jest bardzo ciekawa.
- W pustyni i puszczy - jedna z moich ulubionych książek z podstawówki. Co prawda pierwszy rozdział jest ciężki dla 4 klasisty, ale reszta to majstersztyk.
- Stary człowiek i (jeszcze) morze - może nie jest to moja ulubiona książka, ale dostarczyła mi chwilę zadumy, więc cenię sobie ten tytuł. Wzruszyłem się nawet lekko tą walką Santiago (dobre pamiętam imię? : P).
- Latarnik - opowiadanie równie dobre jak Stary człowiek.
- Kamienie na szaniec - książka bardzo ciekawa, choć nie idealna. Trochę naiwna jak dla mnie.
Te książki na pewno nie uważam za nudne. Niektóre z nich wymagają jednak specyficznego podejścia. Zresztą ja mam dość wyszukany gust, bo nie przepadam za szybką akcją, a wolę w zamian dobry dramat, szczyptę romansu, do tego trzy spore łyżki głębszego sensu i zadumy, oraz ładne opisy, które są ciekawe same w sobie.
Co chodzi o książki, które mnie zanudziły. Hmm... Syzyfowe prace mnie znudziły za pierwszym podejściem, jednak... Niedawno musiałem przeczytać jeszcze raz fragment tej książki i mi się spodobało. Bardzo ciekawa pod względem językowym, a na dodatek to coś : ) Mam zamiar ją przeczytać w całość jak tylko znajdę chwilkę : )
Inną książką, która była dla mnie nudna jest władca pierścieni. Przeczytałem połowę i uznałem, że mi się nie chce. Nie byłem nią zmęczony czy coś w tym stylu, ale po prostu nie chciało mi się marnować na nią czasu. Tak samo miałem z wiedźminem. Przeczytałem 3 tomy i w połowie 4 uznałem, że szkoda czasu.
Inną sprawą są książki głupie... Po pierwszych 10 stronach Barrego Trottera uznałem, że szkoda mi mojego mózgu na coś tak dennego i pozbawionego sensu, a za to przepełnionego pseudo humorem. W sumie mogę nawet powiedzieć, że to najnudniejsza książka jaką spotkałem, bo chyba tylko w niej nie znalazłem nic dla siebie.
|
|
|
06-18-2009, 22:59
|
#98
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: Feb 2008
Posty: 28
|
Ze mną jest podobnie jak z Rzaki Paki ;] Większość książek które tu wymieniliście w ogóle nie uważam za nudne wymienię je autorami :
-Sienkiewicz - wspaniałe książki ja po prostu nie mogłem oderwać się od nich naprawdę , choć pierwsze kilka rozdziałów "Krzyżaków " przemęczyłem ale od historii z tą nieudaną egzekucją Zbyszka wciągnęło mnie ; )
-Tolkien - "Władca pierścieni" jest świetny czytałem kilka razy i tak samo mi się czyta jak za pierwszym ;] "Silmarilion"... - w tej niezwykłej książce jest mnóstwo wątków , rzeczy , historii i imion do zapamiętania jednak opis dziejów Ardy jest genialny i powalający moim zdaniem.
- Moją ulubioną lekturą był "Robinson Cruzoe"... naprawdę uwielbiam tą książke.
- "Mały książę" to jedna wielka metafora , trzeba ją zrozumieć,
Co do najnudniejszych książek według mnie to:
-Zdecydowanie "O krasnoludkach i sierotce Marysi".
-Syzyfowe prace
-Dziady
-Nie wiem czemu ale jakoś nie mogę przemęczyć "Księgi urwisów" Niziurskiego którego większość książek przeczytałem i bardzo lubię ale tej jakoś nie mogę.
Jest jeszcze kilka ale nie chce mi się przypominać.
__________________
Whiskey moja żono , jednak tys najlepszą z dam.
Ostatnio edytowane przez jedrois : 06-24-2009 o 13:01.
|
|
|
06-23-2009, 15:50
|
#99
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 37
|
Ja czytałam niedawno "Wyspę" Aldousa Huxley'a.To jest chyba jakas utopia,ale nie dość,że była nudna to jeszcze kompletnie nic z niej nie rozumiałam.W sumie nawet nie potrafię powiedzieć jednoznacznie o czym ona jest właściwie. A pamiętam z niej tylko tyle,że jest jakaś wyspa na Pacyfiku, przez którą przechodzi południk 180 stopni, więc teoretycznie stając na nim jest się jakby jednocześnie w dniu dzisiejszym i wczorajszym albo dzisiejszym i jutrzejszym jak kto woli
__________________
"No to co?" jest pytaniem kretyna, na które nawet mędrzec nie zna odpowiedzi.
|
|
|
06-25-2009, 18:54
|
#100
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Mar 2009
Lokalizacja: Forks
Posty: 392
|
W Pustyni i Puszczy. Ta książka generalnie zanudziła mnie prawie że na śmierć. Miałam miesiąc na przeczytanie i ledwo zdążyłam. Codziennie wieczorem z zamiarem przeczytania ok. 10, czy 15 stron, wymiękałam po 3 stronach. To było takie monotonne, że chyba wypowiedzi naszego wychowawcy na nasz temat są ciekawsze.
Pinokio. O matko, ta książka mnie dobiłaaa ! Była tak nudna i w ogóle. Zero akcji, zero. Bohater tytułowy był po prostu żałosny. I te gderające ptaki, ślimaki i sarenki, czy cokolwiek to tam było.
__________________
Bierz co możesz i nie oddawaj.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:04.
|
|