Wróć   HPN.pl > Fan Zone > Fan Fiction > Kącik Twórczy

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 09-05-2009, 12:31   #1
Tiki
Niepoprawny marzyciel
 
Tiki na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Posty: 33
Domyślnie Prezent

Wielkimi krokami zbliżały się Święta. Większość uczniów już wyjechała do domów. Tylko nieliczni zostali w Hogwarcie. Tradycyjnie już Harry i Ron postanowili spędzić Boże Narodzenie w szkole. W tym roku dołączyła do nich także Hermiona.


Na trzy dni przed Wigilią zniknęły stoły poszczególnych domów, a na ich miejscu pojawił się jeden dla nauczycieli i kilku uczniów, którzy postanowili zostać (oprócz trzech Gryfonów, było tam jeszcze kilku Puchonów i Krukonów).

Po obiedzie wstał Dumbledore, ponieważ chciał wygłosić krótką mowę.
- Z racji tego, że jest nas tak mało, postanowiłem wprowadzić nową tradycję dawania prezentów. Już dzisiaj każdy wylosuje... - wyczarował wielką misę w której były małe zwoje pergaminu - ...kogoś komu podaruje prezent. W misie, na zwojach są nazwiska każdego obecnego tu nauczyciela i ucznia. Upominki można kupić jutro w Hogsmeade. Czarka ta jest jednak magiczna i każdy kto wyciągnie czyjeś nazwisko ma pewność, że ten ktoś będzie miał jego. Najpierw niech wylosują nauczyciele. Severusie... - podał miseczkę Snapowi.
Wziął ją z paskudnym grymasem. Powoli, ale bez przerw swoje zwoje otrzymała reszta nauczycieli i uczniowie.

Kiedy obiad dobiegł końca wszyscy wyszli z Wielkiej Sali. Harry jako pierwszy rozwinął świstek. Widniały na nim wyraźnie słowa: Severus Snape. Wybraniec głośnio krzyknął słowo na k . Za głośno. McGonagall od razu do niego podeszła.
- Co to za słownictwo, Potter?! Kto cię wychowywał!? Gryffindor traci trzydzieści punktów. Ciesz się, że są już Dni Dobroci Dla Zwierząt, bo w przeciwnym razie zarobiłbyś szlaban. - po tej krótkiej mowie odeszła zła jak osa.

Harry pokazał im kogo ma. Ron uśmiechnął się współczująco. Sam miał Zachariasza Smitha. Jedynego normalnego w Hufflepufie.
- A kogo ty masz, Hermiono? - zapytał Ron.
-A co cię to obchodzi!? - Hermiona uśmiechnęła się tajemniczo i odeszła w stronę Wieży Gryffindoru.

Ron i Harry poszli w tym czasie do kibla na papierosa. Zaciągając się papierosami marki "Rak" dyskutowali o prezentach.

- Ja doskonale wiem co wręczę Zachariaszowi, ale tym masz (_!_)! - Ron gestykulował znacząco, machając rękami.
- Mam podwójny problem co wręczyć Snapowi, ale również to co od niego dostanę, skoro on ma mnie.


Koniec I części.


Sorry, że takie krótkie, ale chciałbym się najpierw dowiedzieć czy wam się spodobało, zanim napiszę drugą część.

Ostatnio edytowane przez Tiki : 09-05-2009 o 12:33. Powód: Literówka
Tiki jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-05-2009, 13:33   #2
aga_13
Świr wymagający opieki
 
aga_13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jun 2009
Lokalizacja: małe miasteczko
Posty: 365
Domyślnie

Hmm... Opowiadanie jest Ok, można nawet powiedzieć że ciekawe i mi się podoba ale ni pasują mi tu dwie rzeczy. Harry nie klnie ani nie pali z Ronem w kiblu. Poza tym, wszystko jest spoko, fajnie napisane i pomysł dobry. Czekam na dalsze części
aga_13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-05-2009, 16:15   #3
Tiki
Niepoprawny marzyciel
 
Tiki na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Posty: 33
Domyślnie

Cytat:
Napisał aga_13 Zobacz post
Hmm... Opowiadanie jest Ok, można nawet powiedzieć że ciekawe i mi się podoba ale ni pasują mi tu dwie rzeczy. Harry nie klnie ani nie pali z Ronem w kiblu. Poza tym, wszystko jest spoko, fajnie napisane i pomysł dobry. Czekam na dalsze części
Pod koniec pobytu u Dursleyów w IŚ, Harry przeklinał przekleństwami Vernona. Co do palenia to dlaczego nie? To by pasowało do jego natury. Musiałby tylko uważać, żeby w tym kiblu w którym by palił nie było Snape ani żadnego innego nauczyciela.

P.S Przyślijcie mi na PW wasze propozycje na ten prezent bo sam nie mam pomysłu. Najlepszą umieszczę w tekście.
Tiki jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-06-2009, 11:55   #4
alette
Praktykant Voodoo
 
alette na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
Domyślnie

na początek
Cytat:
Harry przeklinał przekleństwami Vernona
Nie wiem co miłeś/aś na myśli, ale to wygląda jak masło maślane...

Co do tekstu...kilka zastrzeżeń : po pierwsze Ron nie znosił Smitha, po drugie napisanie, że Harry wypowiedział słowo na k jest takie...dziecinne? Piszesz, że przeklną głośno, nic nie piszesz albo w po myślniczku piszesz kurwa i już. Nie słowo na k...głupio brzmi. Po trzecie...Harry i Ron jarający w kiblu? Niegrzeczne... nie wiem co o tym myśleć. Jednak taka mała rada na przyszłość. Jak piszesz o zdewastowanych nastolatkach to trzymaj się klimatu. Czyli nie możesz już pisać słitaśnie ani głęboko. proponuję (to tylko propozycja) coś sarkastycznego, cynicznego.
teraz plusiki...jeszcze się nie spotkałam z takim tematem ficku. Oczywiście można się przyczepić, że znowu Snape, ale ja nie będę tego robić. jest okey. Dodam jeszcze plusika za to, że nie męczy - jest ładnie, ogólnie poprawnie i w miarę wciągające...
Podoba mi się
__________________


"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "

Ostatnio edytowane przez alette : 09-06-2009 o 11:57.
alette jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-06-2009, 13:35   #5
Tiki
Niepoprawny marzyciel
 
Tiki na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Posty: 33
Domyślnie

Uwaga! Zawiera wulgaryzmy!

W pomieszczeniu unosił się dym papierosowy. Ron stał na czatach obok drzwi. Nagle krzyknął.
- Harry, rzucaj szluga! Snape tu lezie!
Harry w ostatniej chwili wrzucił faję do klopa.
Po kilku sekundach do kibla wszedł Mistrz Eliksirów. Pod ręką miał jakiś kolorowy katalog, ale nie dało się odczytać tytułu.
Sev wyczuł dym i ze złością spojrzał na Harrego i Rona. Nic jednak nie powiedział tylko wszedł do kabiny i zamknął za sobą drzwi.

- Uff! O mały włos. - powiedział Ron, kiedy już szli korytarzem do Wieży Gryffindoru, żując gumę.
- Widziałeś co on tam trzymał? - spytał Harry.
- Nie, ale pewnie znowu jakiś manuskrypt z instrukcjami czarnej magii.
Przyjaciele wybuchnęli śmiechem.

Kiedy dotarli do portretu i wypowiedzieli hasło ("Seks i satysfakcja"), usłyszeli zza ściany głos dochodzącą z radia muzykę:

Piosenka tygodnia
w Radiu Maryja,
Piosenka w Radiu,
Radiu Maryja


Przyjaciele weszli do Pokoju Wspólnego i zastali Hermionę przy stoliku na którym stało staroświeckie radio.
- Znowu zakłócasz ciszę dzienną i powodujesz wrzody żołądka tym jebanym Radiem Maryja?! - krzyknął Ron.
Hermiona nic nie odpowiedziała, tylko pokazała mu rękę. Oznaczało to, żeby się zamknął.
- Całe zło świata to wina Loży Masońskiej, Żydów i Teletubisiów. - ksiądz w zaczął swój codzienny, ociekający jadem wykład.
- Dobrze gada! - odpowiedziała hardo Hermiona.
Tymczasem Harry stuknął w radio różdżką. W toruńskim studio rozległ się dźwięk dzwonka.
- Mamy już pierwszego wiernego radiosłuchacza! Szczęść Boże! - ton księdza zrobił się bardziej uprzejmy.
- Mam dwa słowa do księdza prowadzącego. Pierdol się! - głos Harrego usłyszano zarówno w Pokoju Wspólnym jak i w radio.
- No to się pan nam ładnie przedstawił! Przed milionami wiernych emerytów!
- Harry, coś ty zrobił?! Teraz będziesz musiał w ramach zadośćuczynienia przesłać Radiu sto galeonów. - wycedziła wściekła Hermiona.

Koniec części II.

Ostatnio edytowane przez Tiki : 09-06-2009 o 13:38. Powód: Bo tak chcę :P !!!
Tiki jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:15.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.