Cytat:
Napisał petrus severus
Zastanawia mnie możliwość dostania się do Zamku przez Sieć Fiuu - przecież zarówno w Czarze Ognia jak i w Zakonie Feniksa Harry porozumiewa się przez nią z Syriuszem.
A z innych nieścisłości: skoro każdy uczeń mógł mieć sowę albo kota albo ropuchę to dlaczego Ron miał szczura? No i jeszcze cała oś fabuły Czary Ognia - jeśli Moody-Crouch zamienił Puchar Turnieju Trójmagicznego w świstoklik to dlaczego po prostu pierwszego dnia w szkole nie zamienił w niego czegoś innego i dał Harry'emu do potrzymania 
|
Zgadzam się z Tobą do pewnego momentu.
Też zastanawia mnie jak to możliwe, że można się dostać do zamku od tak po prostu przez kominek, lub wydostać. Przecież to niebezpieczne! Wiem, że kominki były pod obserwacją, ale dopiero PÓŹNIEJ. Na samym początku ( tomy od 1-5) nie było najmniejszego z tym problemu. Równie dobrze Voldemort mógł pojawić się w szkole i wymordować tam wszystkich (wiem, że to głupie

)
Jeszcze jedno, co dotyczy kominków. Jak to możliwe, że Harry wymawiał nazwę domu Syriusza (bo ja wiem jak to się piszę? nie chce mi się sprawdzać) skoro adres mógł wypowiedzieć tylko Strażnik Tajemnicy (kim, jak zapewne wszyscy wiecie, był Dumbledore)? Wyraźnie było powiedziane, że nie można nawet NAPISAĆ adresu, (a co dopiero wypowiedzieć!), a Harry bez najmniejszego problemu to zrobił? Pewna niekonsekwencja.
Jeżeli chodzi o tego szczura to też nie rozumiem. A Ginny np. miała puszka pigmejskiego. A też było WYRAŹNIE napisane "albo JEDEN kot, albo JEDNA ropucha, albo JEDNA sowa. (?)
A jeżeli chodzi o CO to po prostu ten śmierciożerca NIE MÓGŁ tego zrobić. Harry był pod stałą obserwacją Dumbledore i nie udałoby mu się go (najprawdopodobniej) od tak: wpaść do szkoły i zabrać Pottera.
A nawet gdyby to nie zgadzało się to z planem Voldemorta. Przecież on chciał żeby NIKT NIE DOWIEDZIAŁ SIĘ o jego powrocie. Gdyby Harry został porwany to wszyscy by wiedzieli, że Czarny Pan powrócił. Im chodziło o to żeby go zabić i zwalić wszystko na "wypadek" w turnieju. Przecież to właśnie MM zrobiło po śmierci Cedrika. Pomimo, że mieli dowód, to byli po prostu ślepi. Gdzieś był taki fajny fragment książki, w którym jest to wszystko dobrze wyjaśnione, ale nie bardzo chce mi się go szukać. I tak już się rozpisałam!
Muszę się zapoznać dokładniej z tym tematem, bo od razu Ci odpisałam i nawet nie przeczytałam, co inni pisali.