Zaliczam się do osób które nie czytają serii od dechy do dechy, tylko poszczególne tomy w nieustalonej kolejności [na co mam ochotę, to czytam

]. No i nie czytam książek w całości omijam wątki, które nie wzbudzają we mnie wielkiego zachwytu. A ile razy czytałam dany tom w ten sposób, to nie mam pojęcia, bo czytam je na okrągło, Potter jest dla mnie zamiast gazety w kiblu:P
A jeżeli o czytanie książek od początku do końca, to też trudno mi powiedzieć, na przykład teraz obiecałam sobie przeczytać więźnia jeszcze raz całego. Na pewno każdą z części przeczytałam trzy razy w całości [insygnia tylko 2, nie lubię tego tomu], Na pewno Więźnia i Zakon dużo więcej niż trzy razy, ale nie wiem ile, minimum z pięć, ale może i jest tego więcej:P