To teraz ja się wypowiem. xD Może będzie trochę długie, ale muszę się wyżalić.

Epilog, był przeokropny, przesłodzony. Po prostu beznadziejny. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego.
Nie jakiegoś dennego "19 lat później". Czemu akurat 19? Jak dla mnie za duży przeskok. Wolała bym jakieś np. 3 lata. Harry miałby 20 lat, a nie blisko 40. ;/
W ogóle nie mogę wyobrazić sobie Harry'ego żonatego z Ginny... Trójka dzieci? Te imiona... masakra. ;/ Albus Severus... to było najgorsze. Ron z Hermioną. Dwójka dzieci. To jeszcze przeżyję. Chociaż oni nie nadali imion po kimś. I całe szczęście.
Wolałabym pokazanie innych osób. Co się z nimi dalej działo. Np. Luna, George itd.
Dalej... Draco łysiejący? Co? Tu pokrzywdziła Draco. ;/ Jestem ciekawa co za żonę miał. I coś więcej o tym jego synie...
Ktoś wspomniał o tym zdaniu : "Wszystko było dobrze". Też mnie to dobiło.
Jeszcze ktoś napisał, że 7 tom jakoś nie wyszedł. I tu też popieram.
Bardzo mi nie pasował właśnie tu Ron z tą Komnatą Tajemnic. Jak on mógł ją otworzyć? Mowy wężów nie można się tak o nauczyć. Bynajmniej tak mi się wydawało. ;/
Poza tym wydawało mi się, że Komnata Tajemnic została na zawsze zamknięta. A Ron i Hermiona tak sobie tam wchodzą. ;/
Tak samo te zaklęcia ochronne rzucane przez Hermionę, nie pasowało mi to. Aż taką czarownicą nie była.
To chyba było by na tyle. Bardzo się rozczarowałam tym Epilogiem. Jak dla mnie to nie Epilog. Tylko 5 stronicowe, przesłodzone coś.