Sama nie wiem, waham się i to bardzo, ale z jednej strony, moje serce należy do
SLYTHERINU, dlaczego? Oczywiście wolałabym, żeby na herbie był smok, ale to by kłóciło się trochę z założeniami tego domu, w każdym razie... mam obsesję na punkcie Snape'a. Na pewno chciałabym mu się przypodobać, robiłabym wszystko, żeby tylko starał się mnie wyróżniać... (Wiem, jak to brzmi xD) Wydaje mi się, że mam sporo ambicji, bystrości umysłu, który jakoś i nareszcie mogłabym spożytkować... do dokuczania Harry'emu

Jestem niezwykle uparta i potrafię być wredna. Jeśli coś lub ktoś mnie rozzłości, najlepiej żeby nie stało mi na drodze. W trudnych sytuacjach potrafię się spiąć i walczyć o swoje. Jeśli chodzi o czystą krew, to mi na tym nie zależy. A, co do sprytu to czasem by mi się go przydało więcej...Ślizgoni mają intrygujący Pokój Wspólny- zawsze chciałam go zobaczyć, w sumie pomysł spania w dormitorium z oknem na jezioro, w którym pływa kraken, jest nieco mnie odstręczający, ale przecież czasem na pewno śpi... a zamiast niego pojawią się jakieś ładne rybki

Co do tego wyboru domu, to kiedyś zastanawiałam się, gdzie chciałabym należeć i wtedy to był Gryffindor z wielu powodów, nadal podobają się mi ich przytulne dormitoria i ogólne założenia, teraz to prędzej wahałabym się pomiędzy właśnie Slytherinem a Ravenclawem.