Wróć   HPN.pl > Harry Potter > Pozostałe

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 06-05-2007, 17:06   #131
Smierciojadek
Super Moderator
 
Smierciojadek na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,813
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Moony, kocham cię xD
uwielbiam to czytać i tyle :*
buuudyń xD
Smierciojadek jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2007, 19:27   #132
Slayerka
Urodzony, by rządzić światem
 
Slayerka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Lokalizacja: Ełk
Posty: 4,467
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Hmm... Ja też coś mogę napisać ^_^ Głupiutka, malutka historyjka ^_^

Szłam sobie parkiem z mamą, gadamy o głupotach... Przy jednym z drzew, patrzę, coś lata. Jakiś owad lata... Malutka kuleczka... Jasnobrązowa chyba... I dwa skrzydełka. Tak szybko machało tymi skrzydełkami... Latało podobnie jak złoty znicz w filmie. Ja więc mądra, bezmyślnie wykrzyknęłam:
-Złoty znicz!
Ludzie w parku się popatrzyli na mnie jak na niewiadomo kogo... A ja zaczęłam mamie opowiadać o Harry'm Potterze, o quiddithu...
Slayerka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2007, 21:39   #133
Piratka
Junior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 17
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

No niby krótka, ale śmieszna.
Ja ostatnio jechałam z wujkiem i mamą do kliniki w szczecinie na badania. Kiedy już byliśmy jakieś 70 km od miasta ja zaczęłam się śmiać jak opętana, a powodem tego była rejestracja na samochodzie przed nami. Otóż rejestracja zaczynała się literami GD. Mama uspokajała mnie pół godziny..., kiedy w końcu przestałam się śmiać minęło troche czasu, a dojechaliśmy do wyżej wymienionego miasta. Tam jak zwykle przez szybę przyglądałam się witrynom sklepów i znów napadł mnię śmiech. Na jednym z budynków widniał napis BIURO MATRYMONIALNE REMUS
Piratka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2007, 21:41   #134
Smierciojadek
Super Moderator
 
Smierciojadek na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,813
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

O.o, to coś dla Moony xD
Ona pewnie by drgawek dostała gdyby to zobaczyła xD
Smierciojadek jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2007, 21:46   #135
Essi
Omijać szerokim łukiem
 
Essi na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,329
Wyślij wiadomość przez MSN do Essi
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

A więc ja ostatnio wracając z mojegu ukochanego karate i zajadając drożdżówke (Sensei umie nas wymęczyć) Zatrzymałam się na chwile. Po podjęciu marszu stwierdziłam, że drożdżówka zwiała z foliowego woreczka. Od razu wrzasnęłam coś w rodzaju:
-E! Zgredek, jeszcze nie skończyłam!
ponieważ to od razu skojarzyło mi się z WS, więc ze skrzatami domowymi, więc ze Zgrekiem
__________________
rewolucja wariatek jest już blisko...strzeżcie się, wszyscy normalni!!!



Wkrótce ją jakieś wichry żałosne rozwiały
wśród wiosennych błyskawic i szumów ponurych...
Zgrzebne ciotki płakały-lecz nic nie wiedziały
jaki był smak miłości i... trutki na szczury.
Essi jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-12-2007, 21:55   #136
Her-mio-na 13
Omijać szerokim łukiem
 
Her-mio-na 13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,569
Wyślij wiadomość przez MSN do Her-mio-na 13
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Och, a u mnie narazie ta szara monotonna mugolska codzienność...
Her-mio-na 13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-13-2007, 17:16   #137
Moony Alex
Omijać szerokim łukiem
 
Moony Alex na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Posty: 1,162
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Biuro matrymonialne REMUS...
*podnosi się z podłogi i ociera łzy śmiechu*
LOL

Dobra, ja też myślę, że mogę coś napisać.
Wczoraj o godzinie 22:40, mimo zakazów mojej mamy, rozsiadłam się na podłodze, włączyłam w kompie TVP2 i zaczęłam oglądać film "Ale jazda" z Garym Oldmanem. Cała w skowronkach zaczęłam oglądać i raz po raz pojękiwać "Gaaaaruuuś" i "CZEMU TAK MAŁO GARUSIA!?" XD. (Na "Siedem lat w Tybecie" ciągle jęczałam "Daaaaviiiiś", "Daaaviiiś, jak ty się słodko drzesz...", "ZA MAŁO DAVIDA!!" itp. XD)
Ogólnie rzecz biorąc, filmem byłam zachwycona.
Do czasu.
Godzina 23:40.
ŁUP!
Komputer się wyłączył. Dziękuję.
Włączam jeszcze raz. Ten się wyłącza. Najpierw chciałam go wyrzucić przez okno, potem się mało nie popłakałam ze złości, ale w końcu znalazłam idealne rozwiązanie- poszłam spać.
I filmu nie dokończyłam, a taki fajny byyył :(...

Z tego powodu, dzisiaj rano w szkole miałam bardzo zły humor. Który praktycznie rzecz biorąc bardzo szybko minął, bo z zachwytem opowiadałam koleżankom fabułę filmu.
Anka i Iwona uznały mnie za zboczeńca, bo dany film był od lat szesnastu i miał czasami lekkie scenki o tematyce perwersyjnej.
- Olka, weź ty, ile lat ma ten cały Gar?
- GARY OLDMAN! Nie wiem ile ma lat, po czterdziestce.
- Matko.
- Tencały też jest po czterdziestce i jest jeszcze ładniejszy.
Westchnięcie Iwony.
- No co, jak facet po czterdziestce to od razu brzydal? Rickman też jest ładny jak na swój wiek, a po sześćdziesiątce gość.
- Olka, co ja z tobą mam. Zamknijże się kobieto.

Lekcja pierwsza, język polski.
Jak się okazało, mamy oglądać film. Ja oczywiście niewtajemniczona, nie dane było mi znać tytuł filmu. Później dowiedziałam się, że ma być to "Romeo i Julia" ta nowsza wersja. Mało mnie to zainteresowało, ale cóż.
Pewien idiota z mojej klasy włącza telewizor i ustawia odtwarzanie. Na ekranie pojawia się Leonardo DiCaprio.
Zawał. Moja dolna szczęka przywitała się z ławką.
Dlaczego?
DiCaprio kojarzy mi się tylko z jedną filmową rolą. Mianowicie postacią Artura Rimbauda z "Całkowitego zaćmienia" Agnieszki Holland. Filmu nie widziałam, jedynie co, to oglądałam jakieś screeny, urywki na YouTube i czytałam o nim. Mam ogromną chęć na ten film... Kto jest ciekawy, to zapraszam na YouTube, ale za uszczerbki na psychice nie odpowiadam.
W każdym bądź razie, główną rolę, obok Leosia grał David Thewlis (w Całkowitym Zaćmieniu) <3. No i mnie od razu się przemknęły scenki, które widziałam.
Wczoraj miałam przyjemność oglądać jedną z brutalniejszych scen filmu pani Holland- w której to Rimbaud rani Verlaine'a (którego grał Thewlis) [po obejrzeniu miałam ochotę go wyrzucić przez okno, DiCapria tzn, ale przypomniałam sobie, że
a) jest za daleko i ma ochronę. A ja nie mam.
b) nie udźwignęłabym go
c) i tak by mu się nic nie stało
d) to był tylko film i ogólny montaż- NO JA MYŚLĘ]
Dobra, ale wracając do lekcji polskiego.
Z Romea i Julii glądaliśmy scenę śmierci Tybalta i tego całego Mercutio.
Zaczęłam lubić Leosia. I przez cały film z ostatniej ławki słychać było "Leoś, zabij go (Tybalta)! Zabij go! Zabij, zabij! Kiedy on go zabije? Zabijże go, no! Kurczę ten DiCaprio to jednak taki zły nie jest!"

Na trzeciej lekcji był w-f, jako że oceny wystawione, nie było "truchcik, marsz, truchcik" tylko dostałyśmy piłkę. Reszta dziewczyn siedziała, a ja z Kaśką i Anką kompromitowałyśmy się. Z racji, że wszystkie z siatkówki jesteśmy BARDZO słabe, grałyśmy w kolory XD. Później przerodziło się to w chemię (podawanie pierwiastków, ich symboli, wartościowości, ilości unitów itp XD), a także w ulubione książki (Mój okrzyk "HARRY POTTER" słyszeli chyba w Australii).
Później dołączyły sie do nas Iwona, Olka (kolezanka-moja imienniczka, zeby nie bylo) i Karolina. Ale zrezygnowałyśmy i najpierw ja zerwałam jakieś źdźbło trawy i się darłam Drętwota, Expelliarmus, Reparo, Alohomora i Avada Kedavra, a później siadłyśmy w piachu. Najpierw zbudowałyśmy Hogwart, ale nam nie wyszedł i przemieniłyśmy go na Wrzeszczącą Chatę. Dla ubarwienia, siadałam z tyłu "budowli" i zaczęłam wyć (AUU).
Była nawet Wierzba Bijąca (patyk), słusznie nazwana, bo koleżanki nie wierzyły, że będzie biła. Pomogłam drzewku trochę, ale nikt nie ucierpiał za bardzo XD.
A nauczycielka zapytała, czy nie kupić nam foremek i zabawek do piaskownicy XD.

Jutro na wychowawczej będziemy gadać o ulubionych ksiażkach.
Muniek (ja, to moje przezwisko) zabierze głos, oj zabierze XD
Moony Alex jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-13-2007, 17:28   #138
Her-mio-na 13
Omijać szerokim łukiem
 
Her-mio-na 13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,569
Wyślij wiadomość przez MSN do Her-mio-na 13
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Moony, to mam nadzieje, że całą lekcje Tobie poświęca, bo, jak wiadomo, o HP mozna gadać godzinami. Ale to wyrzucanie przez okno było swietne XDXD U mnie nadal nic, kiszę się w domu bo główka boli, oj boli...
Her-mio-na 13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-14-2007, 16:30   #139
Her-mio-na 13
Omijać szerokim łukiem
 
Her-mio-na 13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,569
Wyślij wiadomość przez MSN do Her-mio-na 13
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Dobra, to ja tak na pozegnanie:

Zbieramy z mamą truskawki na polu... No i nie ma wokół żywej duszy. Mama (M) mówi:
M- Patrycja (P), idź zanieś te koszyki pod samochód
Na to ja, jakze inteligentnie odpowiadam:
P- A jak ktoś ukradnie?
M- No co ty, przecież tu nikogo nie ma...
P- Nigdy nic niewiadomo... A jak się ktoś teleportuje?
Mama patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami.
P- No, mamo, ty sie ciesz, że Avadą jeszcze nie dostałaś
Mama ledwo powstrzymuje śmiech
P- To co, wolałabyś Cruccio?
Mama śmieje się jak idiotka.
Bo trzeba wiedzieć, że moja rodzicielka Harry'ego Pottera przeczytała i wiedziała o co chodzi.
Her-mio-na 13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 06-14-2007, 18:13   #140
Ginny_Weasley12
Urodzony, by rządzić światem
 
Ginny_Weasley12 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
Wyślij wiadomość przez MSN do Ginny_Weasley12
Domyślnie RE: Harry Potter w życiu codziennym.

Susan, a czego cie nie bedzie na stronce?? co ja bez ciebie zrobie?!

a, to masz szczescie, ze przynajmniej twoja mama przeczytala HP, bo moj tata mowi, ze jak mam kompa to sie nie moge od niego oderwać i ze caly czas Potteruje :/
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?

"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."
Ginny_Weasley12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Miłość! Czy potrzebna w życiu? Albus12 Inne 88 01-28-2010 20:44
Magia w naszym życiu anesse Kosz 18 08-17-2008 14:08
,,Nigdy w życiu'' , ,,Ja wam pokażę'' Katarzyna Grochola Harry Potter 33 Kosz 0 06-11-2008 15:57


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:47.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.