*wchodzi do PWG rozgladajac sie wokolo. Nagle zauwaza w kącie popiskujaca mysz. Zuca w jej strone SILENCO po czym gryzon zostal usiczony*
*juz nie bedzie mi przeszkadzal*-mysli chwytajac ksiazke od historii magii i zaczynajac pisac dlugi esej dla Binnsa. Jednak po chwili siedzi juz na parapecie i z ustesknieneim patrzy na błonia.
*zle rzeczy sie dzieja*-rozmysla*gdyby tak...*-nagle jakis pomysl wpad jej do glowy i zaczela pisac list.
*Wchodzi do PWG i siada przy jednym ze stolików. Pisze wypracowanie na Transmutacje. Idzie jej szybko bo to jej ulubiony przedmiot. Następnie pisze esej na Eliksiry. Z tym już gorzej ale po pół godz. wreszcie się udało. Niestety czeka jeszcze jedna praca domowa dla Binnsa. Tragedia! Trzeba skoczyć do biblioteki.*
*Wraca z biblioteki z wielką książką. Zabiera się do pisania niektóre zdania przepisując żywcem z książki. Zwykle tego nie robi ale teraz nie chcę jej się myśleć.*
No skończone! Przynajmniej w niedziele będę miała spokój.
*Wchodzi do PWG i od razu zauważa czerwoną kartkę na tablicy ogłoszeń zgadza się ze wszystkimi których to oburza.Siada na fotelu i rozmyśla. Po jakimś czasie idzie do dormitorium. Gdy z niego wychodzi ma pod szatą strój kąpielowy a w ręce ręcznik i krem do opalania*
Idę popływać. *Rzuciła w przestrzeń *