|
06-17-2007, 21:18
|
#31
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 671
|
RE: Sny o Harrym Potterze
ojjj ile jaaa ich mialam!... Ale nie bede opisywala bo sa prywatne  ) Ale były...  )
Olaa!!< Amelia> Buhahaha!! uśmiałam się!! Pani O. była McGonaggal?! P.B... Snape?! hehehe...! hehe pani K. Filch...?! Hehehehe no dziewczynko..pośmiejemy się jutro w kalsie...!!!!!!!!!!!!!
__________________
nie podoba mi się to forum oO
|
|
|
06-17-2007, 21:23
|
#32
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 1,498
|
RE: Sny o Harrym Potterze
Śniło mi się, że gram z bliźniakami i Harrym w Quiditcha. Pewnie dlatego, że przed snem czytałam "Gryfoni przeciwko krukonom":smilewinkgrin::smilewinkgrin:
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."
Kocham Daemona i Surreal xD
|
|
|
06-17-2007, 21:29
|
#33
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 671
|
RE: Sny o Harrym Potterze
Serea, pewnie tak 
Mi się kiedyś śniło.. 
Szłam sbie po Hogwarcie.. Z Olą my best friends :**
No i na się nagle rozpłyneła a przede mna stał Malfoy..
No a on.. przytulił mnie i powiedizał, że mnie barrrdzo kocha...
I jakoś to się potoczyło.. Pamiętam jak, ale wam nie poiem  )
Śniło mi się tak, dlatego bo wcześniej cztrałam jakieś romantyczne opowiadania na Jego temat  )
__________________
nie podoba mi się to forum oO
|
|
|
06-17-2007, 22:03
|
#34
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
|
RE: Sny o Harrym Potterze
ooo, adzilla, moze jakiś romansik z Draco??
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."
|
|
|
06-18-2007, 18:56
|
#35
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 13
|
RE: Sny o Harrym Potterze
Ja też mam blizne na czole xD Co prawda nie w kształcie błyskawicy tylko kropki XD Po ospie hehe  No i śnił mi się sen o Voldemorcie  A mianowicie śniła mi się "ostatnia walka" ale mówie wam, kiedy się obudziłam stwierdziłam że wyglądała tak beznadziejnie :lol::lol: że niemoge  Tak jakby byłam Harrym ale to widać było zza jego pleców (chyba) i w ogóle wyglądało to tak, jakbym grała w grę komputerową 
Pozdro ^^
|
|
|
06-23-2007, 21:49
|
#36
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,097
|
RE: Sny o Harrym Potterze
dużo myślę o HP, ale szczerz, to jeszcze nigdy mi się nie przyśnił..=) Ja śne o innych rzeczach xD
|
|
|
06-24-2007, 13:28
|
#37
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Lokalizacja: Oświęcim
Posty: 2,435
|
RE: Sny o Harrym Potterze
Dziedzic, nie chcę wiedzieć, o czym Ty śnisz po nocach xD
Ja miałam dość dużo tych snów. Niestety większości już nie pamiętam. Jeden był taki, że byłam Harrym Potterem xD Spoko sen, ale nie będę go opisywać ;]
I pamiętam taki jeszcze jeden... Harry przyleciał po mnie na miotle i polecieliśmy do Hogwartu. Najlepsze było to, że z nim w tym śnie chodziłam xD Szegółów nie zdradzam ^^.
__________________
Trujące kwiaty, trujące liście drzew,
trujące róże pną się wokół mnie
|
|
|
06-26-2007, 16:09
|
#38
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 512
|
RE: Sny o Harrym Potterze
Wczoraj mi sie śniło jak byłem sa w departamęcie tajemnic i Smierciożercy naierali na mnie...A ja nie iałem różdzki....Oczywiście przybiegła nasza trójka i mnie uratowała...Dziwne w tym było to , ze mieli z 30 lat^^
__________________
"Scream your last breath."
"Supernatural"
|
|
|
06-27-2007, 02:15
|
#39
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
RE: Sny o Harrym Potterze
Ja sny o Harrym Potterze mam dośc często ;]... najczęściej z Draco.... ale miewają i z trójką bohaterów ale z złym skutkiem dla nich
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
06-29-2007, 10:38
|
#40
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Feb 2007
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Posty: 1,162
|
RE: Sny o Harrym Potterze
O matko. Po długiej przerwie miałam sen Potterowski.
Otóż tak.
Siedzieliśmy sobie w Wielkiej Sali i graliśmy w butelkę. Wszystko działo się podczas śniadania. Przy stole nauczycielskim siedzieli nauczyciele (Remusa mojego oczywiscie nie mogło zabraknąć, był oczywiście i patrzył z takim politowaniem w oczach. Jak zresztą i inni nauczyciele).
W każdym bądź razie siedzieliśmy przy jednym stole, osoby z różnych domów. Było tam wiele osób z Was, no i standardowo, uczniowie wymienieni w książce. Pamiętam, że moją przynależnością domową był Ravenclaw.
Jakaś pierwszoroczna Gryfonka dostała od Draco wyzwanie: Iść do Snape'a i powiedzieć mu, że ma niesamowicie seksowny tyłek.
Biedna musiała pójść i mu to powiedzieć, a my się zwijaliśmy ze śmiechu.
W pewnym momencie zaczęliśmy się zastanawiać gdzie są Crabbe i Goyle. Jakiś czas temu ja kazałam Crabbe'owi pójść do dormitorium, zawinąć się w poduszki i kołdry i wkroczyć tak do Wielkiej Sali pokrzykując jakieś głupoty (nie pamiętam jakie).
Ale wzruszyliśmy ramionami i graliśmy dalej.
Otrzymałam zadanie od Hermiony Granger. Mianowicie: stanąć na stole, spojrzeć obłędnym wzrokiem na Lupina i zacząć wrzeszczeć:
- Profesorze Lupin! Profesorze! Pan profesor jest najcudowniejszy, najfantastyczniejszy, najmądrzejszy, najpiękniejszy i w ogóle naj, naj, naj! Pan jest bohaterem mych snów!
Oczywiście wykonałam to. On się zaczął śmiać, ale ja dodałam jeszcze jeden element od siebie: rzuciłam mu się na szyję i spojrzałam na niego obłędnym wzrokiem.
Wtedy zwątpił.
Ale wróciliśmy do dalszej gry.
W końcu zaczęliśmy się naprawdę martwić o Crabbe'a i Goyle'a.
Skończyliśmy więc grę i poszliśmy do Hogsmeade, do jakiegoś domu.
Wszyscy uczniowie obecni i wszyscy nauczyciele. Padał straszny deszcz, było zimno, woda lała się z nas strumieniami.
(Wy nie wiecie jak wyglądali zmoknięci Lupin i Snape, ha-ha-ha, *rozpływa się i wsiąka w dywan :shy:*)
I w pewnym momencie zobaczyliśmy, że Crabbe i Goyle POWIESILI się. Jeden po jednej stronie balkonu, drugi po drugiej.
Ja się śmiertelnie wystraszyłam, a później złapałam kogoś za rękę. Bardzo dziwnym trafem okazało się, że była to ręka Remusa (co on tak za mną łazi :P XD albo vice-versa XD).
Wszyscy byli roztrzęsieni i przerażeni.
Ja już dostawałam majaków i zaczęłam piszczeć do Lupina:
- Gabriel, Gabriel, Gabryś... Gabrysiu mój, nie puszczaj mnie, nie puszczaj mnie...
(Nie wiem skąd mi się ten Gabryś wziął XD. Swoją drogą ładne imię XD)
Później okazało się, że owy dom należy do pewnej kobiety, której nikt nie znał.
(Tylko jak się obudziłam to wydedukowałam, że to była dyrektorka mojej szkoły...)
Zaczęliśmy się drzeć, dobijać do drzwi, próbować zaklęć, ale się nie udało.
Snape pojechał całkowicie mugolskim samochodem ich szukać (Snape za kierownicą <3...)
W końcu właścicielka domu przyszła.
A ja się obudziłam...
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:42.
|
|