|
08-21-2007, 11:10
|
#31
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 74
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
syntia, to nie ten temat. jest taki jeden, chyba 'twoja przygoda z HP'.
Co do DH... książka mnie rozczarowała masakrycznie. Spodziewałam się czegoś lepszego. Choc może to dlatego, że czytałam po angielsku i miałam zupełnie inną wizję niż przy czytaniu poslkich 1-6. ALe jednak.. Jak juz ktos powiedział: harry, będący wcześniej horkruksem Voldiego ma prowadzić normalne życie? Choć dla harry'ego to cos zupełnie nowrgo, wkońcu on nigdy nie zaznał prawdziwego życia w czarodziejskiej rodzinie. Bez epilogu ksiązka byłaby lepsza, choć nie genialna.
Co do KOŃCA... Po przeczytaniu oryginału powinnam chyba powiedzieć 'dość', ale po 1: czekam na oficjalna wersję PL, a po 2... zaraz po przeczytaniu DH wzięłam się od razu za KF, który, zdawałoby się, znam na pamięć, ale jednak- fajnie sie to czyta po takich 'przeżyciach'. Fred jest żywy.. I pierwsze wzmianki o Syriuszu... xDD
Jednak DH sprawiły, że cała seria stała sie bajką dla dzieci. To szczęśliwe zakończenie i w ogóle... Liczyłam na niewyjaśniony koniec. Nic konkretnego, ale jednak..
xX
|
|
|
08-22-2007, 10:25
|
#32
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 217
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
po przeczytaniu... byłam i jestem zadowolona.
widzę, że niektóre osoby narzekają.
ale weźcie pod uwagę pryzmat wieku.
ja zaczynałam czytać hp 7 lat temu. wtedy byłam tak zauroczona pierwszą częścią, potem drugą i każdą inną. teraz mam już prawie 21 lat i inaczej patrzę na tę serię niż będąc 13-latką. dlatego może postrzegamy je jako gorsze. bo jesteśmy o wiele starsi niż gdy zaczynaliśmy.
faza bezgranicznego zauroczenia minęła. teraz kochamy serię HP miłością dojrzałą, nie dziecięcą :)
aczkolwiek, to straszne że ten etap mojego życia się zakończył. dużo mi dała w życiu ta seria.
pozdrawiam ;)
|
|
|
08-22-2007, 23:58
|
#33
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 121
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Oczywiście uważam, że jest to najlepsza książka, lecz po przeczytaniu zostaje smutek spowodowany końcem i jako, że to ostatni tom. Poza tym czuje niedosyt. Za krótki epilog i między rozdziałem 36 a Epilogiem jak dla mnie wygląda tak jakby urwano kawałek ;/ Chciałam zobaczyć jak cały swiat wybuchnie w szczęściu, jak gazety beda sie rozpisywały, ze Harry pokonał Voldemorta. Chciałabym również więcej informacji np. gdzie Harry z Ginny mieszkał, jak wyglądało ich wesele, to samo dotyczy Rona i Hermiony jak i innych postaci.
|
|
|
08-24-2007, 10:32
|
#34
|
|
Niepoprawny marzyciel
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 37
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Co czułam? Z jednej strony przyjemne podniecenie, z drugiej żal,ze to już koniec;( ale teraz wiem na pewno ze to najlepsza książka na świecie!! Dziękuję za te 10 lat przeżyte z Harrym;*
Ostatnio edytowane przez Kate : 07-16-2009 o 10:11.
|
|
|
08-25-2007, 19:19
|
#35
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 9
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Co czuję??? (Uwaga będzie ostra histeria z mojej strony) JA czuję jakby zmarli moi najlepsi przyjaciele. Po pierwszą książkę sięgnęłam w 2 klasie, mając 8 lat (teraz kłania się 14-nastka) pochłonęłam ją w 2 dni co było niesamowitym osiągnięciem oczywiście w tym wieku nienawidziłam czytać. Niecierpiałam lektur ani wogole książek bo po co mi one skoro mam komputer? Ale po przeczytaniu 1 części zmieniłam zdanie. Zaczęłam kochać przynajmniej 1 książkę. Jak to się stało że mała dziewczynka niecierpiąca książęk postanowiła przeczytać tak grubą (jak sądziłam wtedy) książkę. Natknęłam się na nią w bibliotece. oczywiście odłożyłam ją na półkę bo przyszłam tylko po lekturę. Mojej mamie bardzo nie podobało się to że tak nie lubię książek bo ona bardzo lubiła czytać. Postanowiła kupić mi Pottera. Bardzo się wzbraniałam ale w końcu zasiadłam do czytania. Tak mnie w ciągnęło żę jak wracałam ze szkoły to jadłam obiad odrabiałam lekcje i czytałam nawet nia jadłam kolacji tylko dzlej czytałam aż do 10 bo wtedy była "godzina policyjna" i mama albo tata gasili światło w pokoju. Wtedy wpadłam na genialny pomysł i przyświecałam sobie latarką pod kołdrą. Potem postanowiłam kupić sobie drugi tom. Przeczytałam, i wtedy stała się w moim życiu rzecz straszna: moi rodzice postanowili się rozwieść. Samą wieść przyjęłam ze stoickim spokojem ale to była cisza przed burzą. Odwróciłam się poszłam do pokoju i poprostu zaczęłam dalej czytać. A potem rzuciłam książkę i zaczęłąm na nich wrzeszczeć. Nie bło jeszcze trzeciego tomu więc zaczęłam czytać te dwie części od nowa i od nowa. Mojej mamioe to się nie spodobało więc poprostu zabrała mi książki. Nie odzywałam się do niejprzez długi czas. W końcu przeprowadziła się. Powiedziała że mieszka u koleżanki i że niedługo zamieszkam z nią. W tym czasie wyszedł trzeci tom. Obiecała mi że jak tylko się przeprowadzimy kupi mi ją. Więc czekałam. Dojechałyśmy na miejsce i tam czekał na nas samochód. Mama zmierzała w jego kierunku i zapytałam ją czy to jej koleżanka. NIe odpowiedziała. Wsiadłam do samochodu... a tam siedział mężczyzna zaczęłam wrzeszczeć na moją mamę i wysiadłam z samochodu. ona kazała mi wracać. sama nie wiem czemu wrocilam. Zabrala mnie do księgarni i kupila 3 tom. Wreszce znienawidziłam jej faceta. Gdy poszłam do nowej szkoły dostawałam coraz gorsze oceny. Gdyby nie Harry chybabym się zabiła. Ta książka odrywała mnie od rzeczywistości. Wierzyłam ze któregoś dnia przyjdzie list z Hogwartu który oznajmi zezostałam przyjęta do SZkoły Magii i CZarodziejstwa w Hogwarcie. Listu nie było. Pewnego dnia nabrałam POdejrzeń ze to facet mojej mamy zabiera listy. ALe nie. nie zabierał. Przeczytałam 4 tom piąty i szósty płakałam, żyłam życiem Harrego, przeżywałam każdą przygodę. Wyłam Po śmierci Syriusza, Dumbledore'a i wszystkich innych. Niedawno skończyłam czytać Harrego. Ostatni, siódmy tom. Płakałam podczas czytania bo wiedziałam że nigdy więcej nie przeczytam ani jednego więcej rozdziału. jak już pisałam czułam jakbym straciła kogoś bardzo bliskiego chociaż według mnie Rowling ostatni tom napisała poprostu BEZNADZIEJNIE. Gdy skończyłam nie mogłam przez całą noc zasnąć. Wczoraj w nocy też nie spałam. I niewiem czy zasnę tej nocy bo mam depresję. Straszną chandrę. CZuję pustkę jakbym trafiła na jeden ze znikających stopni w Hogwarcie. Jakby koło mnie cały czas byl dementor wysysając ze mnie szczęście. Jedynym atutem jest to że nawet nie mam siły płakać coć czuję że zaraz wybuchnę płaczem.
Oto moje wypociny. Cieszczę się ze to z siebie wyrzuciłam. Może poczuję się lepiej? Kto wie za jaki czas wyjdę z dołka...
Tak śmiejcie się ze mnie. Wiem żę jestem do DUPY!:no::no::no::no::no:
|
|
|
08-25-2007, 22:36
|
#36
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 3
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Cytat:
|
Kasia Gryfonka napisał/a:To już jest koniec.
|
To już jest koniec, nie ma już nic. To już jest koniec, możemy już iść.
A tak na serio... To troszkę szkoda mi Snape'a. I przesłodzonego epilogu. Mógłby chociaż dziać się teraźniejszości (tzn. nie "Nineteen years later", wiecie o co mi chodzi?).
A tak w ogóle to bezdyskusyjnie ta część jest najlepsza - przebiła nawet Komnatę i Księcia, jak dotąd najlepsze części.
P.S. Dziwnie się czułem czytając dialogi w cudzysłowiach
|
|
|
08-26-2007, 13:27
|
#37
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,053
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Co ja czuje? Już mówię.
Szkoda mi, że Snape zginął. Teraz kiedy okazał się dobry... Ja tą książkę przeczytałam w 2 dni! Wstrząsneła mną. Jednak myślałam, że Harry zginie razem z Voldemortem bez odwrotu. Ale cóż. Cieszę się, że już to przeczytałam. W końcu nie muszę już uważać by nie przeczytać kto zginie, czy Harry przeżyje... Czuje lekką ulgę. Teraz tylko czekam na polskie wydanie by przeczytać to jeszcze raz. W spokoju.
__________________
- Będę jak skała: twarda i niezniszczalna.
- Skały są twarde, ale z czasem kruszeją.
- To czym mam być?
- Kim. Bądź sobą.
- Nie. Nie mogę być kimś, kogo już nie ma.
Ostatnio edytowane przez Kate : 07-16-2009 o 10:12.
|
|
|
08-30-2007, 10:17
|
#38
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 5
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
hm...mnie bardzo poruszyl wątek Snape'a i to jak powiedzial przed smiercią Harremu zeby spojrzal mu w oczy. Podobalo mi sie tez jak w epilogu Harry powiedzial do syna że Severus był prawdopodobnie najodważniejszym czlowiekiem jakiego znał...
nie podobala mi sie smierc Hedwigi , nie rozwinięte wątki miłosne, smierc Lupina i przede wszystkim to że Harry nie zginął wtedy jak niby "zginal "   to by bylo wzruszające :P
|
|
|
08-30-2007, 13:09
|
#39
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 104
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Rowling genialnie zakończyła watek Snape'a, pojedynek z V. i "bitwa" o Hogwart były niesamowite. Poszukiwanie horkruksów nieco mnie rozczarowało, a już najgorsza była śmierć Freda, Tonks i Lupina. Oczywiście, jak to mam w zwyczaju, wypłakałam fontanne łez  A zakończenie, jak to napisał tekken93, sam epilog jest przesłodzony i, według mnie, napisany na odczepsię:rip:
|
|
|
08-30-2007, 13:43
|
#40
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 2
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Strasznie mi szkoda, że seria się już skończyła. Myślałam, że Rowling napisze coś więcej o dalszym losie Harrego i o wiele bliższym jego 17 lat a niżeli człowieku 26 letnim. Najbardziej ryczałam kiedy Harry wchodził do Zakazanego Lasu, żeby pożegnać się z życiem, od 6 części obawaiałam się że Harry może być horkruksem. Musiałam przerwać czytanie i płakałam chyba z pół godziny. Potem wróciłam do książki i małe łzy kapały co jakiś czas z moich oczu. Przyłączam się jak najbardziej do pierwszego postu autorki tematu, czułam dokładnie to samo. Dorastałam z Harrym, kochałam go, też chciałam dostać list z Hogwartu na 11 urodziny. Przez czałe wakacje przed urodzinami (a mam 1 września :P ) myślałam tylko o liście, ciągle tłumacząc sobie, że to przecież tylko bajka, to zmyślony świat jakiejś pisarki, która z nudów i biedy stworzyła go. Ale nadzieja wciąż pozostawała w moim sercu. Nic takiego się nie wydarzyło. Było mi smutno. Teraz czuję smutek i niesamowitą, nieopisywalną putkę po przeczytaniu serii. ja również chciałam poznać zakończenie, ale moja ręka drżała przy przewracaniu ostatnich 10 stron książki. Epilog mnie dobił i rozwalił. Był beznadziejny i infantylny. Jo pisząc to popełniła samobójstwo literackie. Cały geniusz jej pisania, szczególnie rozwiązywania dużej ilości dialogów znikł razem z kilkoma linijkami tekstu. To było straszne. Żałuję, że to przeczytałam, szczególnie, że nic ważnego się z tego nie dowiedziałam (czego nie mogłam się domyślić). Czytając to czułam, że czytam jakąś masowo pisaną książczynę dla narwanych nastolatek. Uhhh to było straszne i nie dlatego, że skończyło się szczęśliwie, w miarę... (bo z tego się cieszę) ale dlatego, że to było BEZNADZIEJNE!! Jednak mam nadzieję, że Rowling napisze przynajmniej jeszcze jeden tom, opisujący ostatni rok Harrego, Rona i Hermiony w Hogwarcie, najlepiej jeszcze jeden z opisem ich życia po szkole, ślubem harrego z Ginny i Rona z Hermioną, ich pracą...
PS Czy myślicie, że długaśny list od kliku tysięcy fanów z Polski do Rolwling przemówiłby do niej? Może by jeszcze coś napisała oprócz encyklopedii?? Jeśli zebralibyśmy siły, każdy napisałby coś od siebie i w ogóle... Może to naiwne, ale warto by zrobić coś takiego. Założe temat, w którym będą się zgłaszać osoby chętne.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:25.
|
|