|
07-06-2008, 10:04
|
#201
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: May 2007
Lokalizacja: Grimmauld Place 12
Posty: 4,556
|
RE: WIELKA SALA
*Wbiegam do Wielkiej Sali by coś zjeść zanim wyjdę na błonia.*
- Siemka All - wołam do zgromadzonych przy Ślizgońskim stole
*Zasiadłam na jedno z wolnych miejsc i wzięłam kilka dyniowych pasztecików*
- Pyszne - powiedziałam sama do siebie i wzięłam jeszcze kanapkę
*Po chwili wyszłam kierując się na błonia*
__________________
Jestem Angie Davis - The last one of Slytherin heiress !
~
Kto jest Śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
~
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie!
~
Do You want to get to know me? I'm sorry... You can't... I'm available only for "friends" and popular persons...
Cały mój profil
|
|
|
07-08-2008, 13:13
|
#202
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
|
RE: WIELKA SALA
*Wchodzi powoli do WS.*
*Głodna i zaspana idzie niemrawo w kierunku ostatniego, zielono-srebrnego stołu. Wokół panuje gwar. Jedynie Slizgoni wyjątkowo nie hałasują. Gdy wchodzą nauczyciele większość milknie. Gdy pojawia się dumna postać Albusa Dumbledor'a całą Wielką Salą spowija cisza.*
- Witajcie Drodzy Uczniowie!
*I zaczyna się nudna przemowa dyrka. Jak codziennie. Angelina czuje jak jej głowa robi się ciężka, a powieki powoli opadają. Chce jej się tak spać... Siłując się z własnym ciałem spogląda na resztę przyjaciół. Christina wciąż nalewa sobie zwykłej wody i patrzy z obrzydzeniem na miskę jajecznicy leżącej obok niej. Panna Johnson uśmiechnęła się wrednie. Siostrzyczka ma kaca. Angela konwersuje cicho z Dzikusem. Pewnie coś kombunują - pomyślała sennie panna Johnson. Domi chrapie cichutko we własne dłonie. Ginny straszy jakiegoś pierwszoroczniaka, a Bekeczna... Bekeczna... jest pod stołem. Angelina momentalnie schyliła się.*
- Mimid, co Ty robisz?
*Wyszeptała. Sen odszedł w niepamięć.*
- Jem Twoje pierniczki
*Stwierdziła spokojnie Mimid'ka i pałaszowała nadal. Panna Johnson zmrużyła niebezpiecznie oczęta.*
- Zaraz Cię zabije...
*I dostała kopa w plecy. Krzywiąc się ponownie usiadła na krześle.*
- Nacia, co Ty robisz?
- Dyrek skończył. Zremy i trzeba skombinować to wypracowanko od Ginny!
*Reszta tego poranka została skonsumowana.*
|
|
|
07-08-2008, 13:55
|
#203
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
RE: WIELKA SALA
*Nacia, zkacowana, wbiegła dow ielkiej sali. Była spóźniona na śniadanie, ale to nic. Przecież nikt nie powiedział, że musi być punktualna.*
- Miałaś tu być 48 minut temu! *krzyknęła Angie do niej, popijając coś.*
- No i co? *zapytała Nacia ochrypniętym głosem, Angie nie odpowiedziała, tylko popatrzyła na nią itościwie. Na czole miała siniaka.*
- Co ci sie stało? *zapytała po chwili i zaśmiała się
- A wiesz,w ywaliłam sie wczoraj *odpowiedziała zapytana i popiła soku z dyni, czestując sie pasztecikami...*
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
07-08-2008, 19:29
|
#204
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Sep 2007
Lokalizacja: Unia Tarnov !
Posty: 887
|
RE: WIELKA SALA
*Ex wbiega do WS i siada w najdalszym zakątku stołu ślizgonów.*
*Popijając herbatę z mango patrzył sobie to na Pottera, który żalił się Ginny Weasley że ślizgoni ukradli mu wózek inwalidzki - żal.pl.*
*Potem spojrzał na małego krukona, który na ścianie napisał ,,Kocham cię Mary'' i zaczerwienił myśląc że ta Mary go polubi a nie wiedział że ona ma już 20 lat i jest zastępcą Ministra Magii - żal.pl*
*Potem spojrzał na Angie, Nacię i Angelinę, które o czymś rozmawiały kilkanaście metrów dalej - no nareszcie ktoś z mózgiem*
*Wychodzi z WS*
|
|
|
07-08-2008, 19:40
|
#205
|
|
Omijać szerokim łukiem
Zarejestrowany: Mar 2007
Posty: 1,569
|
RE: WIELKA SALA
* Wchodzi do wielkiej sali i posyła ironiczny uśmieszek zabijających ją wzrokiem ślizgonom*
* Siada gdzieś na środku stołu Slytherinu i z dumą wypręża pierś jak do orderu. Po chwili dostrzega głupkowato uśmiechniętego Weasleya*
*- Boze, jak to coś mogło się dostac do Gryffindoru... - szapcze siedzącej obok Clov, po czym uśmiecha się szeroko*
* Nalew sobie soku pomarańczowego i je tosta z nutellą, w myślach gratulując pomysłowości mugolom... Jak mugole mogli wymyślić coś tak dobrego? - myśli*
__________________
I love your funny face. Your sunny, funny face...
Mój Last.fm xPP
|
|
|
07-09-2008, 18:23
|
#206
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
|
RE: WIELKA SALA
*Wchodzi szybkim krokiem do Wielkiej Sali. Za piętnaście minut zaczyna numerologię, a ona jeszcze nic dzisiaj nie jadła! Spiesząc się o mało co nie upadła przez tłum pierwszoroczniaków. Zwężała oczy...*
- Ruszcie tyłki, albo poćwiczę na Was avadę...
*Syknęła i szybko przeszła przez dziurę utworzoną dzięki przestraszonym uczniom pierwszego roku. Uśmiechając się pod nosem doszła w niezłym tempie do zielono-srebrnego stołu i nie patrząc gdzie, siadła z impetem na krzesło. Szybko zgarnęła pobliskie smaczki na swój talerz i zaczęła konsumować.*
- No, no... Gdzie się tak śpieszymy?
*Angelina usłyszała czyiś niebezpieczny szept i odruchowo złapała za różdżkę. Potem spojrzała na lewo. Potem uśmiechnęła się kpiąco.*
- Trochę brudny jesteś.
- Miałem męczący trening. Pogoda też nam nie sprzyjała. A teraz widzę słońce.
*Blaise Zabini patrzył prosto w oczy Angelina. Ta jednak prychnęła z zezapprobatą, wstała i wychodząc nachyliła się nad chłopakiem.*
- Takie tanie bzdury to możesz mówić Pansy...
*I opuściła Wielką Salę.*
|
|
|
07-09-2008, 20:38
|
#207
|
|
Member
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 90
|
RE: WIELKA SALA
* wchodzi do wielkiej sali *
* siada do stołu Gryffindoru *
* Machaa Padmie , która siedzi w stole Slytherinu *
* nakłada sobię pierwsze lepsze żarcie *
* zjada to ze smakiem , popija *
* rozmawia z padmą *
* wychodzi wolnym krokiem *
|
|
|
07-09-2008, 20:45
|
#208
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
RE: WIELKA SALA
Nacia weszłą do wielkiej sali biegiem. Miała ochotę coś zjeść, zanim pójdzie na lekcje. Na kolejne lekcje. Tym razem czekała ją tramsmutacja, a miała zamiar wybrać się jeszcze na błonia i posiedziec spokojnie pod drzewem. Wiec duzo czasu na obiad nie było.
- Nacia, bo sie zakrztusisz tą zupą - natychmiastowo skarciłą ja Kyinra. - Wolniej. Nalać ci soku? Bo chyba się nie wyrobisz... - jednak nie czekała na odpowidź. Zrobiła to, a Nacia po kilku łykach, wyszła, ze słowek podziękowania na ustach.
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
07-11-2008, 13:08
|
#209
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 2,612
|
RE: WIELKA SALA
Mimid'ka weszła spokojnym krokiem do sali. Przecież ma jeszcze całe dziesięć minut, do następnej lekcji. Po drodze zauważyła... nie, chyba jej się przywidziało. A jednak... dobra trzeba to sprawdzić.
- Gin?
- Tak? *Odwróciła się i spojrzała na Marcelinę*
- No ten tego...
- Dobra nie przeszkadzam wam * Puściła przyjaciółce oko, po czym odeszła do reszty ślizgonów*
Ginny ma chłopaka, na dodatek to Des... Ten Des. ^^ - To były jej ostatnie myśli podczas pobytu w Wielkiej Sali
|
|
|
07-11-2008, 13:16
|
#210
|
|
Urodzony, by rządzić światem
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
|
RE: WIELKA SALA
-Kto to? - spytał Desmond, KOLEGA Ginny.
-Moja przyjaciółka, mimid - odpowiedziałam
-A co chciała?
-Powiedzieć mi cześć - odparła chłodno Ginny. Co, przy nim moje koleżanki nie mogą powiedzieć mi "cześć?
-Aha... - Des trochę się speszył.
Ha, musi się postarać, jeśli... no xD - pomyślała Ginn. Spojrzała na zegarek.
-Muszę iść - wstala. On też wstał. - Mam teraz zielarstwo... fuj, nienawidzę tego - minęła go i odeszła, a on stał tam jak palant xD
//naprawdę mi się bardzo spieszy, potem cos napisze//
//Dzis meczyyyk! xD Juz niedlugo na pociag do Lodzi i na meczaa! xD//
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?
"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:04.
|
|