RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Osobiście uważam, że śmierć Freda Wesleya, a dlaczego? Otóż zachowanie Bellatriks Lestrange było po prostu perfidne w stosunku do ciała Freda, naszczęśćie pani Wesley ją zabiła, ale brakowało już tego żartownisia.
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Nie chciałam się zgodzić ze śmiercią Hedwigi. Musiałam przeczytać to dwa razy by sprawdzić czy me oczy widzą dobrze. A kiedy zmarli Lupinowie samotne łzy wydostały się z moich oczu. I elf33 nie bliźniaków, a BLIŹNIAKA!
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Mnie najbardziej poruszyła śmierś Zgredka, prawie się popłakałam, uwarzam że była bezsensowna i nipotrzebna. Zasmuciła mnie też śmierć Tonka i Lupina, zastanawiałam sie co sie stanie z ich synem...
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Chyba najbardziej przeżyłam śmierć Zgredka i Freda...
Czytając moment śmierci Zgredka przypomniało mi się co Harry powiedział w czwartym tomie "Zgredku nie ratuj mi już nigdy życia" czy jakoś tak szło... To jakoś spowodowało, że tama, którą miałam w sobie jakoś tak nagle runęła...
Śmierć Freda... Oj beczałam... Może gdyby tak Percy tego tak nie przeżywał to jakoś by to minęło... I jeszcze ten uśmiech na twarzy Freda...
__________________
"a babbling bumbling band of baboons"
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Zszokowała mnie śmierc Albusa Dumbledora... Ale on zginął za Harrego.
Dam Jeszcze Kawałek Tekstu jaki tkwił w książce i filmie Zakonu Feniksa
"JEDEN Z NAS MUSI ZGINĄĆ BY TEN DRUGI MGL ŻYĆ"
WTF? XDD
Ostatnio edytowane przez mimid : 11-14-2009 o 11:19.
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Wiem, że to nie na temat ale jeśli chodzi o wszystkie części to nie mogłam uwierzyć w śmierć Syriusza i do ostatniej strony 7 części miałam nadzieje na jekieś cudowne zmartwychwstanie ale jeśli chodiz o 7 częćś to chyba najbardziej żal mi Freda. Bardzo też mi szkoda Lupina... zero Huncwotów. Wszyscy zostali zabici. Ale za tego Syriusza to normalnie tak się na Rowling wkurzyłam....
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Lupina i Freda... Choć, gdy dowiedziałam się o tych wspomnieniach Severusa to się popłakałam.
A jeśli chodzi o wszystkie części to najbardziej płakałam jak zgnął Syriusz. O matko... Ile jak wtedy łez wylałam.
RE: CZyja śmierć była dla was największym szokiem?
Dla mnie największym zaskoczeniem była śmierć Moodiego zawsze był najsilniejszy i najodważniejszy a tak głupio zginął, ale gdy usłyszałem wspomnienie Snapea szczerze też się rozpłakałem