|
01-28-2008, 23:52
|
#71
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 232
|
RE: wasza szkoła
Zespół szkół techniczno-Informatycznych.
Nazwa mówi sama za siebie.
Moją szkołą jest nawet dobra ale zależy od której strony patrzeć.
Wygląd:
Z zewnątrz wygląda na nowoczesne budownictwo w rzeczywistości jest stara coś koło 1960r.??
W środku ściany wyglądają dobrze, to znaczy nie ma odpadającego tynku czy łuszczącej się farby.Szatnia spoko nawet młody koleś jest woźnym i da się z nim normalnie pogadać.Sklepik jest razem z niby bufetem(można zamówić HotDoga czy też Kapuśniaka)tylko że strasznie drogo jest(kto to widział tymbarka po 1,50zł??).
Szatnie do W-fu mamy cudo.Nawet prysznice są.Sal informatycznych jest coś koło 8.Chyba 25 sal to reszta przedmiotów.Palarnia jest w kiblu(dlatego nie chodzę do kibla w szkole bo później cały śmierdzę petami.Są 2 sale gimnastyczne i siłka.
Niedawno zamontowali nam kamery xD.No i jeszcze mamy Aulę.Oczywiście są wszystkie pokoje takie jak nauczycielski,sekretariat,gabinet pielęgniarki itpi.
Nauczyciele są generalnie spoko ale jest jedna despotyczka.Pani dyrektor.
|
|
|
02-26-2008, 19:53
|
#72
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Sep 2007
Posty: 232
|
RE: wasza szkoła
Nie no twoja szkoła to jest pokręcona.
U mnie najgorsze co z kumplem zrobiliśmy do odpaliliśmy Achtunga w centrum kultury u nas w mieście.Parę ławek poleciało i to wszystko...
|
|
|
03-19-2008, 19:43
|
#73
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 356
|
RE: wasza szkoła
Moja szkoła, hmm.. całkiem spoko.
Szkoła to szkoła, nie narzekam bo wątpie czy jest szkoła idealna.
Z nauczycieli to tylko 2 lubię. Z wyglądu spoko, taka zielonkawa. Jeżeli na coś narzekać to tylko na minimalnej wielkości salę gimnastyczną. A dziedziniec cud-miód normalnie ;-).
Zielono, ławki, bez żadnych podpisów, zadbane boisko... chyba na nic sobie nie ponarzekam.
U mnie w szkole się nic ciekawego nie dzieje. Raz tam paru moich kumpli okradło sklepik, ale to jakiś czas temu. Nudy. A szkoda. xD
|
|
|
12-01-2008, 22:32
|
#74
|
|
Fanatyk, niegroźny
Zarejestrowany: Jun 2007
Posty: 296
|
Myślę, że do szkoły takiej jak moja nikt nie chciałby uczęszczać, ewentualnie ludzie bez większych perspektyw na przyszłość...
Zacznę od tego, że mieszkam na wsi. Jest ok, nawet lubię moją zapyziałą wiochę ale najgorsze są szkoły. To jest po prostu makabra! Obecnie chodzę do gimnazjum. Budynek mojejsz szkoły jest okropny... W zasadzie budują nowy, ale owarcie ma być w przyszłym roku, no bo jak że by inaczej, kiedy ja już muszę skończyć szkołę. Ale wracając do czasów obecnych, kiedy jest deszcz - dach przecieka, wiatr - szyby mało co nie wylecą, w sumie to się nie dziwie skoro u nas w jednym roku potrafią wybić tę samą szybę dwa razy. Moja szkoła sklada się z dwóch budynków (nie licząc podstawowki) do łazienki, czy w śnieżycę, czy w burzę musimy lecieć jakieś 100m. O sali gimnastycznej już nie wspomnę, gdyż leży jakieś 400m od szkoły. W zasadzie to kościół jest bliżej.
A teraz coś o 'kochanych' nauczycielach. Fajnie byloby gdyby nie było czegoś takiego jak faworyzacja poszczególnych osób, na przykład ci miejscowi to są bogami i ci pozostali to fe i ble... Normalnie aż mi słów brakuje by opisać co się tu dzieje. Ale chyba jak w każdej szkole są dobzi i źli nauczyciele. Nie jest ich sporo, np. mam nauczycielkę która mnie uczy W.O.S.-u, j. polskiego i historii. Współczuję tym którzy jej nie lubią. Dla mnie może być.
Dlatego staram się wyrwać z tej wiejskiej, zasranej budy! I aby rozpocząć wszystko od nowa, muszę się wybrać do Olsztyna do liceum, a to jest równe 60 km od mojej miejscowości. Zresztą nawet w takim ogólniaku w Olsztynie będzie mi ciężko, bo w końcu całe życie uczyłam się na wsi a my zawsze mamy gorzej....
|
|
|
01-11-2009, 19:41
|
#75
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Dec 2008
Lokalizacja: KBK
Posty: 176
|
moja szkoła jest do bani,
niech się chrzani,
bo jej nie lubię
jest tam pełno ludzi którzy chodzą do niej z przymusu (w tym ja)
nie lubie się uczyć
jest do niej ch******* daleko
trzeba rano wstawać by do niej zdążyć na lekcję
fajnych nauczycieli nie ma zbyt wiele
plan lekcji jest świrnięty
na resztę już brakuje słów
dziękuję za wysłuchanie tego i owego
zapomniałam dodać że nauczyciele nas nie pilnują i sobie z nami nie radzą, a mundurków nie wycofali mnimo że ich nikt nie nosi
Ostatnio edytowane przez klaudia10-09 : 01-15-2009 o 21:30.
|
|
|
01-16-2009, 17:07
|
#76
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 314
|
No cóż. We wrześniu zaczęłam naukę w gimnazjum^^. Wrażenia jak najbardziej pozytywne ;P.
Szkoła jest połączona z podstawówką. To znaczy, jest to jeden budynek, ale na korytarzach nie spotykamy osób z podstawówki. Chyba, że mamy WF, bo sala gimnastyczna jest w tamtej części.
Moje gimn, ma 3 piętra. Klas dość sporo. Jest biblioteka, [wspólna z podstawówką] sala gimnastyczna, pokój nauczycielski, zbyt dużo schodów xDD, siłownia, mniejsza sala gimnastyczna, aula, psycholog [xd], pracownia komputerowa itp.
Uczniów jest 246. Niezbyt dużo ;P. Nauczyciele są świetni, choć czasem potrafią, że tak powiem, okazać się mniej mili xD.
Jedyna wada jest taka, że właściwie nie wolno nam na przerwach wychodzić na szkolne "podwórko". Szkoła jest zamykana. Głównie po to, aby "palaczom" odciąć drogę do palenia [jak to brzmi^^].
Osoby w szkole również ciekawe, fajne. Jest sporo kółek zainteresowań, dla tych którzy chcą "poprawić" swoją wiedzę są tzw. zespoły wyrównawcze.
I to chyba tyle o tej szkole. Ogólnie ją lubię, świetnie jest  .
__________________
^^
|
|
|
01-26-2009, 16:47
|
#77
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: May 2008
Lokalizacja: Perfect City.
Posty: 96
|
Dezerterka możesz mi powiedzieć na jakiej ulicy znajduje się ta Twoja szkoła ?;>
chodzi mi o tą muzyczną.
|
|
|
02-09-2009, 15:07
|
#78
|
|
Jeszcze zdrowy miłośnik fantasy
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 101
|
A moja szkoła to hmmm no właśnie jak tu ją określić... Mniejsza z tym budynek z zewnątrz jest pięknie odnowiony i pomalowany na żółto - niebiesko - pomarańczowo. Nowe okna i drzwi, ale gdy tylko przekroczysz próg widać nasz różowy hol (idealne miejsce na pogaduszki w czasie przerwy). Hmm... dalej mamy żółtawo - zielony pokoik z tablicą ogłoszeń i malutkie drzwi prowadzące do większości sal. Beżowy korytarz i stare schody do 1-3. Klasy trochę się sypią, podłoga w sali gimnastycznej to już całkiem inny temat. Szatnie to tragedia. Stare wieszaki, jakieś zamurowane drzwi i zamazane ściany. Tylko toalety wyglądają ok. No i idealny pomysł naszej pani dyrektor na oddzielenia podstawówki od gimnazjum : Biała ściana z wielkimi brązowymi, plastikowymi drzwiami. Na tle różowego holu strasznie się w oczy rzuca. Ale dalej... Nasz personel szkolny!
Pan woźny, sprzątaczki, które drą się jak w czasie lekcji na korytarz wejdziesz i oczywiście nauczyciele. Są tacy, którzy jak Cie dorwą to masz już z góry przechlapane i przy całej klasie potrafią cie opieprzyć o byle co (moja wychowawczyni, pani od polskiego, techniki, informatyki i dyrektorka) oraz tacy, przy których zdychasz ze śmiechu (facet od angielskiego) Ale i tak wymiata gościu od religii. On potrafi jednym zdaniem objechać kogoś z góry do dołu, tak że cała klasa pada! No i zostali uczniowie.
Wszyscy w takich samych zielonych mundurkach, swoją drogą wyglądają jak worki naśmieci z kapturami i żółtymi szwami. Większość ludzi to debile, którzy myślą, że jeśli się pobiją to są super, kujoni to gatunek wymierający, zero emo i metali. No jeszcze moja klasa. jest kilka Barbie, a reszta to normalni ludzie, pomijając kilku chłopaków jest ok. Co prawda doprowadziliśmy do tego, że dwóch nauczycieli odeszło, ale to nic. Należało się im!
To była moja szkoła podstawowa, a teraz kolej na muzyczną!
Stary, mały budynek przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic. Mamy mały korytarz, małą sale koncertową i małe klasy. No i oczywiście nasz klub na schodach, gdzie zawsze przed chórem zbiera się pół szkoły i dyrektorka się na nas drze. W całej szkole jest chyba z 80 uczniów, większość to ludzie ze szkół w okolicznych wioskach, ale atmosfera jest ok. Może w przyszłym roku wreszcie odremontują nam ogromny budynek obok placu i wreszcie będzie cisza, ale stracimy nasze schody Dx
|
|
|
01-28-2010, 19:34
|
#79
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1,345
|
Chciałam odświeżyć ten temat. (:
Moja szkoła, tzw ILO. "Szkoła z wieloletnią tradycją" jak zwykli mawiać jej absolwenci i personel... No w sumie 110 lat. Na szczęście budynek, w którym szkoła się teraz znajduje, został wybudowany o wiele później. xD
Mam problem z określeniem wielkości budynku. W porównaniu do mojego gim (Prawie 1000 uczniów xD) szkoła jest prawie o połowę mniejsza. Tak więc uznajmy, że jest średnia.
Do jej stanu nic nie mam. Ostatnio wyremontowano nam szatnie na wf, w wielu pracowniach pojawił się sprzęt multimedialny, szykują się kolejne remonty, orlik... Idziemy do przodu.  Co jeszcze? Szatnie, parter i dwa piętra, stołówka, biblioteka(wiecznie zamknięta^^), sklepik, przyzwoita sala gimnastyczna, ścianka wspinaczkowa. Na korytarzach dwa stoły do pingponga, bez których ta szkoła nie byłaby taka sama, i (rozstrojone) pianino. Miło jest czasem posłuchać jak jakiś uczeń na przerwie gra np. "Lux Aeterna" (Chociaż już mi to brzydnie^^). Mamy tez szkolne koło PTTK. Personel raczej ok. Pani sprzątaczka miła i sympatyczna, często można ją zobaczyć jak rozmawia z uczniami. Chociaż zezwać też
potrafi^^. Dyrektorka uchodzi za jędzę i w szatniach można poczytać epitety na jej temat. Nauczyciele bywają różni, ale raczej nie ma co narzekać. Mam genialną nauczycielkę od fizyki. Babka z świetnym charakterem, przemiła, wyrozumiała, z poczuciem humoru. Dodatkowo bardzo zakręcona, ale to kolejny plus. Jeśli chodzi o wychowawczynie (matma) to kwestia przyzwyczajenia. Raczej sucha, oschła i zdystansowana, ale da się ją polubić. Miewa przebłyski dobroci. Bardzo wymagająca, ale kiedyś będę jej za to dziękować pewnie. Dodatkowo nauczyciel geografii, którego nie sposób opisać. Dobra, nauczycieli jest sporo, wiec więcej nie opisuję. Zapomniałabym o bardzo miłej pani pedagog, do której można pójść bez powodu i pogadać nawet o bzdurach.
Uczniowie. Jak cudownie być w liceum, a nie gimnazjum. Wydaje mi się, że większość jest normalna i ma coś w głowach. Trochę metali, kilka słodkich laluń, jedno emo i jedna dziewczyna, o której pół męskiej części mojego miasta już słyszało. xD
Swoją klasę lubię i ubóstwiam. Zbieranina ludzi pochrzanionych, zbzikowanych, o głupim poczuciu humoru, a jednocześnie raczej ambitnych i zdolnych. Mamy kilka kwiatków klasowych, bez których byłoby strasznie nudno.
Szkołę oceniam pozytywnie. Wybierałam się do innej, ale w końcu trafiłam tu i nie żałowałam nawet przez chwilę. Miła atmosfera i większość nauczycieli. Przyzwyczaiłam się już do niej i przesiadywania w niej po 8-9 godzin. (Niestety plan lekcji mam tragiczny)
I jeszcze koło szkoły znajduje się sklep spożywczy, do którego wiosną i jesienią odbywają się na przerwach pielgrzymki. xD
__________________
Ich bin ein Teil von jener Kraft, die stets das Böse will und stets das Gute schafft
|
|
|
03-04-2010, 09:42
|
#80
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Feb 2010
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 4
|
Uniwerstytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Wydział Nauk Humanistycznych, kierunek: filologia polska, niestacjonarna - w całości tak to brzmi
Moja szkoła to kilka budynków na obrzeżach miasta do których od przystanku idzie się kilometr przez las i można spotkać dzika albo sarnę. Mamy osła i mnóstwo kotów. W zimę można jechać do szkoły na nartach a w lato siedzieć sobie na leśnej trawce z dala od cywilizacji. Ma to swoje wady i zalety, ale ja lubię tę szkołę
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:50.
|
|