Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Kosz

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 09-05-2008, 20:22   #1
Ghoust
Junior Member
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 24
Wyślij wiadomość przez MSN do Ghoust
Domyślnie Utrata rodziców.

Uwaga : Te FanFiction będzie troszeczkę inne a w mianowicie, w moim FF Lily i James Potterowie umierają dopiero 2 miesiące przed rozpoczęciem roku szkolnego Harry'ego.
Część 1:
Harry obudził się bardzo wcześnie. Miał bowiem 10 lat. Rozmyślał on o dwójce przyjaciół - Ronie i Hermionie którzy znali się od dzieciństwa. Kilka minut później wleciała sowa Hedwiga, która miała list który zaadresowany do Harry'ego. Położyła list na biurku, a Harry zawołał:
-Mamo!!!!
-Co się stało?- zapytała przerażona Lily.
-List.- wyjąkał Harry przerażony całą sytuacją i wskazał na list którego przyniosła sowa Hedwiga.
Lily wytarła ręce, i wzięła list do ręki. Zaczęła czytać. Gdy przeczytała list, zawołała Jamesa:
-Chodź tu!
James natychmiast pojawił się znikąd.
-Czy coś się stało kochanie?- zapytał wesoły James.
- Harry'ego przyjęli do Hogwartu.- oznajmiła Lily z oczami pełnymi łez.
-Moje gratulacje synu. - powiedział James klępiąc syna po ramieniu.
^JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ^
Harry'ego obudziło walenie do drzwi. James i Lily spali. Harry otworzył drzwi.
Gdy otworzył drzwi ujrzał za nimi mężczyznę, który był przerażający. Harry zamknął drzwi od środka. Gdy ruszył się kilka cali naprzód, usłyszał, że drzwi otwierają się same, pomimo tego, że Harry zamknął drzwi od środka.
Lily i James usłyszęli to i natychmiast zbiegli po schodach. Mężczyzna, który wyglądał groźnie, miał róźdżkę. Skierował ją ku Lily. Krzyknął:
-Avada Kedavra.
Lily upadła jakby ugięły się pod nim nogi. James przeraził się i wziął za ramię swojego syna. Mężczyzna, który zwał się Lord Voldemort, zaśmiał się. Ponownie skierował róźdżkę tym razem na Jamesa.
-Nie, błagam!- krzyknął James.
Ale Voldemort nie posłuchał.
Powiedział łagodnym tonem:
- Avada Kedavra!
James upadł na dywan, a Harry klęknął przy ojcu, by sprawdzić czy oddycha. Jednak Harry usłyszał od Voldemorta:
-On nie żyje. Nie masz co sprawdzać. - powiedział dziwnie spokojnym tonem (co było do niego nie podobne). -Cruciatus!
Harry wyprostował się. Głowę przeszył mu ostry ból. Upadł na podłogę i stracił przytomność. Gdy się obudził był w domu ciotki i wuja Vernona, którzy go zaadoptowali.
C.D.N
Ghoust jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-05-2008, 20:29   #2
Potteroholiczka
Praktykant Voodoo
 
Potteroholiczka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Posty: 804
Wyślij wiadomość przez MSN do Potteroholiczka
Domyślnie RE: Utrata rodziców.

To. Jest. Bez. Sensu.!
Skąd Hedwiga??
Skąd Harry znał Rona i Hermionę skoro dopiero miał zacząć naukę w Hogwarcie??
Poza tym za krótkie i z kilkoma błędami.

Porażka. ;/
Potteroholiczka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 09-05-2008, 21:19   #3
asia93
Junior Member
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Posty: 1
Domyślnie RE: Utrata rodziców.

Matko... Pomysł może być, ale wykonanie kiepskie. Błędów tyle, że szok...! Poprawię Ci całą część, żebyś wiedział, jak pisać dalej. Poprawione rzeczy podkreślę.

Harry obudził się bardzo wcześnie. Chłopiec miał już 10 lat. Rozmyślał o dwójce przyjaciół - Ronie i Hermionie, z którymi znał się od wczesnego dzieciństwa. Kilka minut później przez otwarte okno wleciała sowa - Hedwiga - która miała list zaadresowany do Harry'ego. Położyła go na biurku, a sama odfrunęła do klatki. Harry zawołał:
-Mamo!!!!
-Co się stało?- zapytała zdyszana i przestraszona Lily. Właśnie wbiegła do pokoju syna.
-List... - wyjąkał Harry przerażony całą sytuacją i wskazał na list, który przed chwilą przyniosła Hedwiga.
Lily wytarła ręce w ścierkę, którą miała ze sobą i wzięła list do ręki. Zaczęła czytać. Gdy skończyła, zawołała Jamesa. Natychmiast się pojawił.
-Czy coś się stało kochanie?- zapytał wesoło.
- Harry'ego przyjęli do Hogwartu.- oznajmiła kobieta z oczami pełnymi łez.
- Moje gratulacje synu! - powiedział mężczyzna klępiąc syna po ramieniu.
^JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ^
Harry'ego obudziło walenie do drzwi. James i Lily spali. Chłopiec, nie chcąc ich niepotrzebnie budzić, sam otworzył drzwi.
Gdy je otworzył, ujrzał przerażającego mężczyznę. Harry ponownie zamknął drzwi od środka. Gdy ruszył się, zaledwie kilka cali naprzód, usłyszał, że drzwi otwierają się same, pomimo tego, że dopiero co je zamknął.
Lily i Jamesa obudził hałas. Natychmiast zbiegli po schodach. Mężczyzna, który właśnie wtargnął do ich domu miał róźdżkę w ręku. Skierował ją najpierw ku Lily, jednak rozmyślił się i krzyknął w stronę mężczyzny:
-Avada Kedavra.
James upadł. Kolana się pod nim ugięły. Lily, przerażona, wzięła za ramię Harry'ego. Uciekła z nim na górę, do sypialni. Mężczyzna, który zwał się Lordem Voldemortem, zaśmiał się krótko. Powoli, delikatnie stawiając każdy krok, poszedł za nimi. Bez problemu otworzył drzwi. Ponownie skierował róźdżkę, tym razem w stronę Lily i Harry'ego.
-Nie, błagam!- krzyknęła.
On nie słuchał. Wycelował różdżkę w chłopca. Kobieta natychmiast go zasłoniła.
- Nie! Nie Harry, błagam...!
Popatrzywszy na nią, powiedział, wyjątkowo spokojnym tonem:
- Avada Kedavra!

Upadła na dywan. Harry klęknął przy niej, by sprawdzić czy oddycha. Jednak usłyszał zimny głos:
-Ona nie żyje. Nie masz po co sprawdzać.
Chwilę wpatrywali się w siebie w milczeniu.
-Avada Kedavra! - krzynął w końcu mężczyzna, celując w niego.

Harry wyprostował się. Głowę przeszył mu ostry ból. Upadł na podłogę i stracił przytomność. Gdy się obudził był w domu ciotki i wuja, którzy go adoptowali.

---
Cóż, zmieniłam sporo, ale wiesz, nawet w fan fiction nie ma co przesadzać z przerabianiem faktów z książki. Przynajmniej część musi pozostać prawdziwa, by całość nie stała się bezsensowna.
Ja również mam tutaj kilka powtórzeń, ale to w końcu Twój ff, więc wszystkiego tak bardzo dokładnie poprawiać nie będę... Sam musisz na część rzeczy wpaść.
asia93 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 02-20-2009, 09:59   #4
Gizmolina
Praktykant Voodoo
 
Gizmolina na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Lokalizacja: in Cullen's home
Posty: 510
Domyślnie

Omg. To mi wygląda na jakieś opowiadanie niezbyt wprawnego w pisaniu ośmiolatka. Może właśnie tyle masz lat? Bo chyba osoba starsza nie napisałaby czegoś tak nudnego, bezsensownego i krótkiego. :|
__________________
WWW.VERITASERUM.CBA.PL
Gizmolina jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 03-25-2009, 17:41   #5
Limonka
Urodzony, by rządzić światem
 
Limonka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
Domyślnie

Poziom niski, aktualizacji brak, kierunek kosz.
Limonka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:30.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.