Wróć   HPN.pl > Fan Zone > Fan Fiction > Kącik Twórczy

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 12-15-2009, 12:35   #1
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Smile Voldemort i inne kłopoty ....

Ten ff jest tu opublikowany za zgodą autora. Będę dawała jemu komenty

Rozdział I
W kawiarni Zbędne Kalorie


Do kawiarni weszła Iza i zamówiła czekoladę na gorąco i szarlotkę. Wybrała stolik przy oknie, usiadła i zapatrzyła się na przechodniów. Myślała. O czym? O wszystkim .
Kiedy dostała tą czekoladę i szarlotkę wyrwała się z zamyślenia i spojrzała nieco nieprzytomnie na filiżankę. Wtedy jej komórka zadzwoniła, oznajmiając wszystkim znajdującym się w Zbędnych Kaloriach, że dostała SMS-a. Zerknęła na wyświetlacz. To od Oli(przyjaciółka). Odczytała go. No tak. Ola znowu narzeka na brata.
Schowała komórkę, wyciągnęła książkę ''Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi'' i otworzyła ją na 139 stronie.
Wtedy do kawiarni wpadła jej nieznośna młodsza siostra, żeby oznajmić jej, że ona i rodzice idą do pobliskiego centrum handlowego i wrócą za dwie godziny. Albo trzy. Zależy ile im się zejdzie.
Ministerstwo Pogody spojrzał za szybę baru. Chciał już kontynuować rozmowę ale znieruchomiał. Spojrzał jeszcze raz za szybę. "Znaleźli mnie" pomyślał z trwogą i wybiegł bez słowa przez tylne drzwi nie zatrzymując się.
Iza śledziła Ministerstwo Pogody nieco zdziwionym wzrokiem, zastanawiając się, czemu tak nagle wybiegł. Wzruszyła ramionami i ponownie zagłębiła się w lekturze, pociągając co jakiś czas z filiżanki.
Właśnie doszła do 159 strony, kiedy nagle palnęła się dłonią w czoło.
-Zapomniałam o... A, nieważne...-Mruknęła.
KamcioKowal patrzył na wybiegające Ministerstwo Pogody.

Wysłał 2 SMS-a:

"Tu Ryba do Akwarium. Woda czysta, ale ktoś będzie nurkował."
Iza schowała książkę, zaczęła przyglądać się wszystkim w kawiarni. Pomyślałaby, że dobrze by było, gdyby JUŻ była film FNiN. Może jej koledzy z klasy obejrzeliby go i spodobałby im się? Nie, jednak nie, jak tylko zobaczą tytuł: Felix, Net i Nika, to od razu odrzucą go ze wstrętem. Szkoda, że tylko ona w chyba całej szkole bardzo lubi czytać. Miło by było, gdyby ktoś jeszcze był taki. Mogliby pożyczać sobie nawzajem książki i rozmawiać o lepszości książki nad jej ekranizacją.
Nieidealna właśnie weszła do kawiarni rozglądając się nerwowo.
- W końcu normalne miejsce - mruknęła pod nosem.
Podeszła do lady i zamówiła herbatę oraz ciasto czekoladowe. Rozglądała się za miejscem do siedzenia. W pewnym momencie dostrzegła dziewczynę koło której leżała torba z której wystawała książka ,,Felix, Net i Ni..." dalej nie doczytała ale już wiedziała że to książka z jej ulubionej serii więc podeszła do dziewczyny z uśmiechem i spytała
- Można się dosiąść ? - Nie czekając na odpowiedź usiadła i powiedziała.
- Ada a ty ?
-Proszę bardzo. Iza.-Powiedziała Iza również uśmiechając się.
Rozległ się pisk, klakson i hamowanie jednocześnie. Później cisza. Leżał na ulicy pod samochodem. Gdyby był przytomny pomyślałby: "Kurczę, mogłem na początku zjeść szarlotkę a później wybiec."
Iza, która akurat to widziała, poderwała się z krzesła. Dosłownie wyleciała z kawiarni, dobiegła do Ministerstwa Pogody i pochyliła się nad nim.
-Jest nieprzytomny-Powiedziała do siebie i zawołała do osób znajdujących się w kawiarni-Niech ktoś zadzwoni po karetkę!
KamcioKowal sięgnął po telefon.

Dostał SMS-a.

"Tu akwarium. Nurek tonie. Pozwolenie na ratunek. Trzymaj się z daleka od delfina. I czekaj na glonojady"
Czas działać.
Zerwał się ze stolika. Przybrał przerażoną minę.

-HALO!? Tutaj...eee... Rafał Koszatka, pod barem "Zbędne Kalorie" na ul. Hydeparku 24. Mamy wypadek drogowy. Co?...
Wyjrzał za okna.
... nie, nie urwało mu nóg. Chyba nie pluje krwią. Nie, nie jest w agonii. Co?... Eee... Nie wiem co to znaczy... A! Nie, nie zmiażdżyło mu głowy. Nie, to też nie- zaczął zielenieć- Przyjedźcie jak najszybciej! TAK! NIE, nie został zmielony!!!-przerwał połączenie.
-Uff...Otarł twarz z potu i wziął gumę miętową.
- Tak się składa, że znam się trochę na tym!-wybiegł z baru, w stronę MP który
dostał drgawek na środku ulicy.
-I tak się kończy zwykły wypad do kawiarni...-Mruknęła Iza.-Trzeba na siebie uważać. I pamiętać o rozejrzeniu się, przechodząc przez ulicę. A mogłam iść do kina...
Ostatkami sił spojrzał na pasażerów samochód pod którym leżał jeden był wysoki i starzy, zapewne ojciec młodszego, który miał okulary i rozczochrane ciemne włosy. "Net?"
-Nic ci nie jest? Możesz poruszać kończynami? Głowa cała?-Zapytała Iza, korzystając z oprzytomnienia Ministerstwa Pogody-Trzeba było nie wybiegać tak szybko z kawiarni i rozejrzeć się, przechodząc przez ulicę. Ale stało się, trudno, nic już nie poradzimy. Teleportera nie mamy, żeby cofnąć czas.
Czy to Net Bielecki? - zapytał Izę.
KamcioKowal przybiegł na miejsce wypadku.

- HALO, HALO słyszy pan mnie? Widzi pan? Może pan się poruszać? Czy coś pana boli? Proszę podnieść ręce i pomachać nimi przed twarzą.
Dlaczego wybiegł pan tak na ulicę?! Co się stało?! Pogotowie już jedzie...
Urwał.

"Przejęli SMS-a. Znają moją pozycję. K&%^$ !!! Świetna prowokacja. Ale co ma do tego ten cywil w samocho-"

Chłopak z brązowymi zmierzwionymi włosami wyszedł z samochodu razem z ojcem.

"Ta cała intryga jest POPIE*ONA" pomyślał, patrząc z otwartymi ustami na Neta Bieleckiego.
To Net? - powtórzył pytanie MP.
KamcioKowal nie wiedział czy lepiej dla Nas będzie odpowiedzieć że jest to Net, czy nie.
Przede wszystkim nie wiedział dla kogo pracuje Ministerstwo Pogody.
-Myślę, że tak, że to Net.-Powiedziała do Ministerstwa Pogody Iza, po czym zwróciła się do chłopca, ciągle stojącego obok taty-Nazywasz się może Net Bielecki?
-Tak-Odpowiedział chłopiec
-Gdzie zgubiłeś Felixa i Nikę?-Szepnęła Iza tak cicho, że Net nie usłyszał, po czym zwróciła się do Ministerstwa Pogody-Masz wielkiego farta. Nieczęsto zdarza się wpaść pod samochód taty, twojej ulubionej postaci z książki, i ujść z tego cało. Tylko zemdlałeś na chwilę.
,,-Nic nie rozumiem.-Pomyślała Iza-Myślałam, że to tylko postać z książki, aż tu nagle przychodzę do kawiarni i BUM! Postać ożywa.''
Rzeczywistość alternatywna... badania. - bredził MP. - Pamiętam badania nad tym... dane wprowadzić i zakrzywienie rzeczywistości będą w porządku dziennym. Sprowadziłem Neta bo nie wiem jak zrobić logowanie i rejestrację w PHP. - zemdlał.
,,-Dużo zrozumiałam z tego co wybredził-pomyślała-Właściwie to tylko to, że to on sprowadził Neta z książki, żeby ten mu cośtam wytłumaczył. Trzeba go ocucić.''
Na szczęście miała w torbie, którą, nie wiedzieć czemu wzięła biegnąc do MP, butelkę wody. Wyjęła ją, i zamiast oblać wodą MP, wyjęła jeszcze chusteczkę, nasączyła ją wodą i zaczęła obmywać twarz MP.
-Jeszcze tego brakuje, żeby umarł mi na rękach. Odpukać.-Mruknęła
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-15-2009, 12:36   #2
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

Rozdział II

Spotkanie z Voldemortem

MP otworzył oczy i gwałtownie usiadł. - Jakiś typ z tych badań wszczepił mi coś takiego że fale rzeczywistne naszego świata tak się zakrzywiają że to co sobie wyobrażam natychmiast staje się rzeczywistością. - BUM! - wstał i powoli odwrócił się. - Nie... Trzeba wiać. Zaraz tu przybędą godzilla, pająki mutanty i inni. Trzeba ostrzec wszystkich w zbędnych Kaloriach! Ty, Net, się przydasz. Razem z Felixem i Niką gdziekolwiek są.
-To może stan hibernacji?-Zapytała Iza-Wtedy nie będziesz nic myślał o tym wszystkim z książek i filmów, więc nic nam nie zagrozi. Ale ostrzec ludzi trzeba. Lecę!
Pobiegła do kawiarni
-Uwaga na Ministerstwo Pogody! Nie przypominać mu o żadnych horrorach, bo z tego co zrozumiałam, on je zamieni w rzeczywistość i będzie problem! Bredził coś o jakiś badaniach, na których coś tam mu wszczepili do mózgu, i teraz może zamieniać bohaterów książek i filmów w rzeczywiste osoby. I potwory!-Krzyczała przejęta Iza-I już zdążył sprowadzić Neta Bieleckiego, a może i Nikę z Felixem...
Znowu wybiegła z kawiarni do MP i Neta. Pomyślała, że może się przydać do czegoś. Czegokolwiek.
Uśmiechnął się złośliwie MP - Nie. - powiedział. Skupił się i zamknął oczy. Rozszalała się burza. MP zaczął lewitować. W jego stronę leciały szybko dwa obiekty przypominające ludzi. - Felix i Nika.- Iza nie zgadzam się na nic. - Jego oczy zalśniły czerwienią a jego głos był potężny. Znikł i w raz z nim FNiN.
Ocho-Mruknęła Iza-Pewnie się w książce znalazł.
Wróciła do kawiarni. Usiadła do swojego stolika.
-Już zapomniałam, jak to jest usiąść na chwilę spokojnie. Na szczęście, jak myślę, już będzie spokój.
Lecz spokój miał nie nadejść bowiem Iza zapomniała o reszcie potworów i tornadzie. Dach budynku zerwało z dali było usłyszeć krzyk książka Izy GNL otworzyła się na nowym, 14 rozdziale: "Porwanie i koniec." Pierwsze słowa rozdziału to: MP porwał trójkę przyjaciół do..."
Iza przeczytała linijkę 14 rozdziału, nie mogąc uwierzyć w to co się stało. Zdążyła jeszcze pomyśleć, że zaczyna to przypominać książkę science-fikcion, i że rzeczywiście napisze taką książkę, o tym co się tu wydarzyło. Jeśli przeżyje. Potem wybiegła z kawiarni.
-Nie!-Krzyknęła, widząc co się dzieje i wyciągnęła rękę. Wtedy jeden z potworów stanął. Widać było, że próbował się poruszyć, ale nie udało mu się.
-Co się dzieje? Nikę zabrał MP do książki?-Powiedziała, i zrozumiała, że to nie Nika, ale ona.-Och, świetnie! I jeszcze to! Może uda mi się zatrzymać tornado?
Wyciągnęła rękę w kierunku zbliżającego się wciąż tornada. Tornado, na szczęście zatrzymało się.
-Jeszcze, gdyby nie było tych potworów... Ej, zróbcie coś!-Krzyknęła w kierunku przechodniów i osób w kawiarni.-Nie wiem, czy dam radę długo utrzymać to tornado!
MP który był schowany w innej rzeczywistości widział mimo wszystko to. "No, no proszę... Ciekawe jakby sobie poradziła z Lordem Voldemortem? Doprawmy jeszcze to pterodaktylami."
Gdy Iza zobaczyła Voldemorta i pterodaktyle, pomyślała, że jeszcze chwilę, a dopadnie MP, gdziekolwiek jest i urwie mu łeb.
-Nie dość mam problemów?!-Krzyknęła do MP, chociaż nie wiedziała czy w tej innej rzeczywistości ją usłyszy-Musisz jeszcze podkręcać tę historię?!
W pamięci przeszukiwała serię HP, zastanawiając się jak pokonać Voldemorta.
,,No jasne!-Pomyślała-Pokonam go metodą Harr'ego-licząc na szczęście! Pterodaktylami zajmę się później. Voldemort narobi większych szkód''
Zaraz... Jak tylko Pomyślała, że przydałaby się pomoc Niki, moc pojawiła się. Może uda się to z różdżką? Skupiła się, wyobrażając sobie różdżkę w bocznej kieszeni torby.
Otworzyła tą kieszeń. Jest! Mózg w służbie człowieka...
Znowu zaczęła przeszukiwać pamięć, poszukując zaklęcia, które jej się przyda.
-Wiem!-Krzyknęła, i zaraz tego pożałowała, bo Voldemort zwrócił się w jej kierunku i teraz szedł do niej.
,,-Ekspeliamus!-pomyślała-Jeśli pomogło Potterowi, pomoże i mi!''
Czekała aż Voldemort podniesie różdżkę. ,,-Skup się.-Myślała-Musisz powiedzieć Ekspeliamus w tym momencie, w którym on powie Avada Kevadra!''
Była gotowa. Widziała jak Voldemort otwiera usta.
-Ekspeliamus!-Krzyknęła
-Avada Kevadra!-Krzyknął w tym samym momencie Voldemort.
-Udało się?-Rzuciła w przestrzeń Iza-Udało się! Pokonałam Voldemorta!!!
Ale MP już NIE BYŁO. Odkręcił to wszystko i cofnął czas do momentu w którym pierwszy raz był w Kaloriach. I nikt nie pamiętał że to wszystko się zdarzyło.

CDN...
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj

Ostatnio edytowane przez nika13 : 12-15-2009 o 12:39.
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-15-2009, 13:13   #3
Marmara
Fan "Strefy 11" i tarota
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Posty: 61
Domyślnie

No powiem, że ciężko się czytało. Jedyne co z tego rozumiem to początek i koniec. Nie wiem czy dlatego, że nie czytałam książki Felix Net i Nika(czy jak tam jest) nie kumam w ogóle, czy dlatego, że ktoś zbyt chaotycznie to napisał.
"Dosłownie wyleciała z kawiarni, dobiegła do Ministerstwa Pogody i pochyliła się nad nim."
Czy to Ministerstwo Pogody to budynek, czy człowiek? Chyba powinno być dobiegła do Ministra Pogody.
__________________
Breathe in deep and cleanse away our sins
And we'll pray that there's no God
To punish us and make a fuss
Muse, Fury
Marmara jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-15-2009, 15:22   #4
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

MP (czyt jako: Ministerstwo Pogody) to człowiek.....
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-15-2009, 15:42   #5
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

Rozdział III
Skutki cofnięcia czasu





Zataczając się drzwi baru otworzył Ministerstwo Pogody.
- Barman! Szarlotka z kremem i dwa kufle piwa.
Iza mając silne uczucie de-ja-vu weszła do kawiarni. Zamówiła czekoladę na gorąco i szarlotkę. Wybrała stolik przy oknie i zapatrzyła się na przechodniów. Kiedy dostała swoje zamówienie, spojrzała nieco nieprzytomnie na filiżankę i wyciągnęła książkę ,,Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi''. Niechcący książka wypadła jej z ręki o otworzyła się na rozdziale 14:,,Porwanie i koniec''. ,,Chyba nie było takiego rozdziału'' pomyślała Iza. Przeczytała pierwsze zdanie: ,,MP porwał trójkę przyjaciół do...''. Dalej nie czytała. Przypomniała sobie wszystko. Zamknęła książkę, rozglądając się czy ktoś nie zauważył tego rozdziału. Wstała. Podeszła do MP.
-Pamiętam wszystko-Powiedziała do niego.-Także to, że to ty sprowadziłeś potwory, tornado, pterodaktyle, i Voldemorta, którego zresztą pokonałam. Tą różdżką-Pokazała mu ją, tak, żeby nikt inny nie widział.-Co ty na to?
Uśmiechnął się. - Proszę... Czyżbyś wiedziała o wszystkim? Nie sądzę ponieważ to też jest częścią eksperymentu. Wysil mózgownicę. Albo przeczytaj cały 14 rozdział w GNL. Tam będzie wszystko wyjaśnione. - I w huku zniknął z Zbędnych kalorii.
,,-On chyba lubi te wszystkie huki i trzaski...-Myślała Iza-I nie pomyślał że wszyscy w Zbędnych Kaloriach trochę się zdziwią, jeśli nagle zniknie?''
Poszła z powrotem do swojego stolika. Schowała różdżkę do torby. Jakoś, nie chciała, żeby wszyscy o niej wiedzieli.
Wzięła Gang Niewidzialnych Ludzi do ręki. ,,O co mu chodziło z tym Przeczytaj cały 14 rozdział?'' myślała. Otworzyła książkę na rozdziale ,,Porwanie i koniec''.
-Zmienił cały bieg książki! -Krzyknęła Iza, po czym mruknęła do siebie-Nie wiem co na to Rafał Kosik, więc spróbuję to zmienić. Tylko ja będę miała egzemplarz z 14 rozdziałem. Lepiej, żeby każdy myślał, że ta historia nadal jest taka sama.
Skupiła się, wyobrażając sobie wszystkie GNL, oprócz tego jej, z 13 rozdziałami.
Zaczęła czytać ,,Porwanie i koniec''.
W tym samym czasie MP pojawił się w laboratorium. - I jak się rozwija sytuacja w nierealnym świecie? - zapytał jakiś facet.
- Wyśmienicie! Iza myśli że ja to wariat z zakrzywiaczem fal realnych w mózgu. A nie wie nawet że to ona jest eksperymentem i że śpi w snotronie i obudzi się 2110 roku i nic nie będzie pamiętać. Nawet nie będzie pamiętać jak mówić! Chyba że ktoś wyłączy snotron.
Iza, czytając 14 rozdział, coraz szerzej otwierała oczy. Kiedy w końcu skończyła czytać, to po prostu szczęka jej opadła. Było tam wszystko: Zniknięcie Neta z książki, wypadek, bełkot MP, były potwory i tornado. Pojawił się Voldemort z pterodaktylami. Czytała, jak MP przyglądał jej się z innego wymiaru. W końcu doczytała koniec rozdziału. Jak mówi MP, że pamięta, jak MP znika i jak pojawia się w jakimś laboratorium. Po przeczytaniu odpowiedzi MP, którą udzielił jakiemuś facetowi, zamknęła z trzaskiem książkę. Pragnęła teraz tylko jednego: być tam, gdzie MP i zdzielić go czymś ciężkim.
Hehe. Ta maszyna do czytania w myślach snu kogoś kto śni w snotronie to coś - pomyślał. - Nie zdąży poszukać tego czegoś ciężkiego. - spojrzał na zegarek. - No. Na mnie już pora żebym przybrał swoją prawdziwą postać. Nie chcę być znowu programem. - Jednak już był w komputerze. Nie swoim ale... - O w mordę. Musiałem trafić do kompa Izy? Ok, skopiuję się na inny, ale tu też zostanę.
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-15-2009, 18:45   #6
Moniq H.
Czytelnik horoskopów
 
Moniq H. na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bodajże ciało gdzieś na Ziemi, ale dusza częściej poza ;)
Posty: 7
Domyślnie

Hmmm... Czytałam całą serię FNiN i powiem Ci, Marmara, że to wcale nie pomogło. Powiedziałbym, że chyba pogorszyło sprawę. Tam było Ministerstwo Pogody, ale jako instytucja (pominę, że i ministerstwo i snotrony były w innych częściach - 2 i 3, a GNL to pierwsza...).

Za dużo akcji, za mało treści. Za bardzo namieszałaś. Pomysł może i dobry, ale wykonanie go zepsuło. Moim zdaniem, to ma też troszkę mały związek z HP. Opowiadanie jest o HNiN, a Voldemort jest tam wspomniany jakby mimochodem... Mogła się pojawić dowolna inna postać (choćby któryś z Volturi )

Jeśli Ci to sprawia przyjemność, pisz, ale licz się z tym, że dużo pozytywnych komentarzy nie zobaczysz. Sama pewnie piszę nie najlepiej, ale na razie nic nie wklejam.
Pozdrawiam Moniq
Moniq H. jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-16-2009, 15:40   #7
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

Moqiong, masz rację...
Piszę jeszcze raz, MP to użytkownik, który też pisał o tych losach....


Rozdział IV
W domu Izy

,,-Ja mam dość-Pomyślała Iza-Idę do domu. Najzwyczajniej w świecie usiądę przed komputerem, jeśli Julka albo tata go nie zajęli, wejdę na NK, blog Manfreda i co tam jeszcze będzie, a potem wezmę książkę, byleby nie GNL, mam dość 14 rozdziału, i poczytam, jak każdy normalny człowiek.''
Wyszła z kawiarni. Idąc do domu, nie myślała o niczym. Skoro to jej sen, jak dowiedziała się z 14 rozdziału, to lepiej nie myśleć o np. Voldemorcie, bo jeszcze się pojawi, a powtórki nie chciała.
O już przyszła! - pomyślał program MP. - Lepiej się przeniosę do folderu systemowego system32. - przekopiował się w tym momencie kiedy Iza włączyła przeglądarkę Surfi (albo coś innego)
Iza weszła na NK
,,-O, świetnie! Mam wiadomość! Ale jeśli to wiadomość od tego...wariata jakiegoś, MP to od razu skasuję!'' Pomyślała.
Na szczęście to było tylko zaproszenie do znajomych przez kolegę z klasy.
Nagle wyskoczyło okienko takie jak w wierszu poleceń z napisem: Cześć, Iza! Odpisz jeśli chcesz.
,,Kto to?'' Napisała Iza.
Zanim odpowiedział, poleciała po GNL. Otworzyła oczywiście na rozdziale 14, na samym jego końcu. Nie polubiła go, ale czuła się bezpieczniejsza. Ta historia ciągle się pisze. Lepiej wiedzieć o czym jest.
Ministerstwo Pogody odpisał - "MP. Nie usuniesz mnie tutaj bo ja tak naprawdę jestem na twoim komputerze po stronie jawy. Ale i tak jak tam mnie zdelete'ujesz to będę istniał gdzie indziej."
Iza, jeszcze zanim spojrzała na monitor, wiedziała kto to i co napisze. Bo w ,,Porwanie i koniec'' zaczęły wyskakiwać nowe litery i słowa.
,,O co chodzi z tym końcem w 14 rozdziale? On jest ciągle pisany. Przez nas dwoje'' Napisała.
"Myślałem że znajdziesz coś ciężkiego i mnie walniesz. Koniec, mówisz? A bo ja wiem? Ktoś mi wyczyścił pamięć. Część sobie przypomniałem ale nie tą."
,,Nie dam rady cię teraz walnąć. Niby jak? Komputera nie zniszczę, nie ma mowy.
Myślę, że trzeba zamienić koniec na początek.''
"Co? Nie rozumiem. Mogłabyś mi dać... nie już nie trzeba czytać 14 rozdziału. Lepiej sprawdź inne GNL. Ale to i tak nie pomoże."
,,Mój egzemplarz GNL może się przydać. Dowiemy się co dalej. A teraz przydałoby się wyciągnąć cię z mojego komputera. Potem sprawdzimy inny GNL. Myślę, że może w bibliotece już jest.''
"Mnie nie można wyciągnąć z komputera"
,,Skoro wciągnęli cię, i zamienili w AI, to ja spróbuję wyciągnąć cię, i zamienić z powrotem w człowieka. To mój sen''
Iza zamknęła oczy. Skupiła się na jednej myśli: MP wychodzący z jej komputera.
-Musi się udać!-Mruczała do siebie-To mój sen! Świadomy sen! W świadomym śnie, wszystko czego chcesz staje się prawdą!
Jeszcze z zaciśniętymi powiekami wiedziała, że jej się udało. Gdy otworzyła oczy i zobaczyła MP, poczuła się zmęczona tym wszystkim. Jednak już po chwili nabrała nowej energii. Była gotowa do działania. Tylko nie wiedziała jeszcze co ma zdziałać.
-Co teraz zrobimy?-Zapytała MP.
MP zrobił niewyraźną minę. - Ja wole być w kompie, bo ty zaraz mnie czymś walniesz. - I znalazł się w Izy komputerze.
-Świetnie! Ja zdążyłam zapomnieć o tym co powiedziałam, a ty chowasz się w moim kompie! Tak, zostawmy wszystko tak jak jest, razem z 14 rozdziałem i jego końcem! Powiedz chociaż, jak mam się obudzić? Czy da się mnie obudzić?-Krzyknęła do niego Iza, po czym wpisała to samo co powiedziała.
-Chwila... Ty też możesz poruszać się swobodnie w tym śnie i go zmieniać, w końcu to ty wysłałeś na mnie te wszystkie potwory. Ty się znowu wpakowałeś do mojego komputera! Ty też śpisz! To nasz wspólny sen! Tak jak w ,,Pałacu Snów''!
Wpisała i to do komputera. Nie była pewna czy MP ją słyszy.
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-16-2009, 15:42   #8
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

Rozdział V
Do biblioteki!

Słyszę, słyszę - powiedział (nie napisał) - i wyjdę jeśli mi nic nie zrobisz. I śpię. Tak ale... nie w twoim świecie. Lecz jak się obudzę to już będę istniał w twojej rzeczywistości.
-Nic ci nie zrobię-Powiedziała łaskawie Iza.
Hmm.... - pomyślał i wyskoczył z komputera. Na wszelki wypadek w hełmie wojskowym i kuloodporną kamizelką. - Nie wiem co robić.
Iza spojrzała zdziwiona na jego hełm i kamizelkę, ale nie skomentowała tego. Wzięła książkę do ręki.
-Przede wszystkim sprawdźmy czy coś ktoś, najprawdopodobniej my , dopisał. A potem mieliśmy sprawdzić inne egzemplarze. Jak to zrobimy, to pomyślimy co dalej.
W rozdziale 14 nie było nic nowego, jeśli nie liczyć tego co powiedzieli przed chwilą.
-To teraz do biblioteki.-Zakomendowała.-Sprawdzimy tamtą książkę.
I nie czekając na MP wyszła z pokoju, a potem z domu. W furtce odwróciła się i stanęła.
,,Co tak wolno idzie?''Pomyślała.
MP zdrętwiał. Sam. Wziął do ręki swój egzemplarz GNL i popatrzył na ostatnie litery ostatniego rozdziału. Pisało tam:
Cytat:
Cytat:
...ostatniego rozdziału. Pisało tam: ...ostatniego rozdziału. Pisało tam: ...ostatniego rozdziału. Pisało tam: ...ostatniego rozdziału. Pisało tam:
Łał - pomyślał i się zamyślił. Zamknął oczy a kiedy je otworzył był przy Izie. "Teleportacja."
-Teleportacja? Dobry pomysł!-Wykrzyknęła Iza-Teleportujemy się do biblioteki! Tylko nie wiesz gdzie... Ja cię teleportuję!
Złapała MP za ramię i zamknęła oczy. Gdy je otworzyła, byli przed biblioteką.
-Dziwne uczucie...-Mruknęła.
Oj... - powiedział na głos. - Chyba nie zdążyłem zamknąć oczu. - pomyślał o bibliotece i też tam się teleportował. - I już! - powiedział Izie i zaczął się śmiać. - Ja nie mogę! Nie musimy tu nic robić! To jest sen! Tu się może zdążyć cokolwiek a nie zmieni jawy. - Lecz jego śmiech był słabszy. - Chociaż... przed zaśnięciem... te badania i różne snotrony. Lepiej zachować ostrożność.
-Zauważyłeś?-Zapytała Iza- Zdolność teleportacji może się przenieść na nas po stronie jawy! Pomyślimy o jakimś miejscu i się tam znajdziemy? Nie zdziwiłbyś się? A teraz może wejdźmy...
Otworzyła drzwi biblioteki i weszła do niej, ciągnąc za sobą MP.
-Dzień dobry-Powiedziała do bibliotekarki-Chciałabym wypożyczyć książkę ,,Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi''. Kolega nigdy jej nie czytał, ale jak opowiedziałam mu co w niej jest, zainteresował się-Zełgała, bo wiedziała, że bibliotekarka wie, że ona ma GNL.
,,Telepatia. Jeśli mnie słyszysz Iza, to łganie nie ma sensu. To nasz sen i wszyscy we śnie wiedzą to co my." Wtedy powiedział do bibliotekarki - To znaczy czytałem i mi się bardzo podobała więc jeszcze raz chciałbym ją przeczytać.
,,My decydujemy co jest w tym śnie. Teraz już za późno, bo pomyślałeś, że ona wie, że czytałeś''
W tym czasie bibliotekarka poszła szukać książki.
-Dziękujemy bardzo.-Powiedziała Iza, kiedy bibliotekarka znalazła książkę, wypełniła kartę i podała MP(książkę, nie kartę).-Do widzenia.-Wyszła z biblioteki.
-Do widzenia-Odpowiedziała bibliotekarka.
-I co? Ja myślę że 14 rozdział brzmi tak: Wyjście ze snu. Ale nie wiemy i tak jak wyjść ze snu!
-To już będzie rozdział piętnasty-Powiedziała Iza.-14 się nie zmienił. Opowiadamy dalej Gang Niewidzialnych Ludzi!
Straszne, nie? - powiedział z sarkazmem - A czy ktoś powiedział że nie możemy się obudzić? Wystarczy chcieć ja obudzę się w momencie kiedy straciłem przytomność pod samochodem Neta - zdjął kask.
-Myślę, że i to był sen-Powiedziała Iza-Musimy po kolei wszystko rozwiązać i dochodzić do końca historii. Jeśli nie, to będziemy tu błądzić w nieskończoność! Powstanie ze 100000 części kontyuacyjnych GNL, bo w jednej tom to się nie zmieści... Trzeba doprowadzić sprawę do końca! Tylko jak?
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-21-2009, 09:58   #9
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

Niedługo zrozumiecie o co mi chodzi
Mam nadzieję że wam się spodoba dalsza część.....
(którą dodam potem)
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 12-21-2009, 21:08   #10
nika13
Fan "Strefy 11" i tarota
 
nika13 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Posty: 60
Domyślnie

Rozdział VI
Szpital

-Obudzić się. Spaść ze schodów i tyle. Albo spróbować. - Zamknął oczy i zniknął. - Obudził się w szpitalu. nad nim pochylała się też bardzo zaskoczona Iza. - O kurde... to też jest sen?
-Tak. No widzisz? Nowy rozdział: ,,W szpitalu''-Pokazała mu książkę.-Staliśmy przed biblioteką, nagle upadłeś i znaleźliśmy się tu.
-Zrzuć mnie ze schodów to się obudzę.
-Zwariowałeś? Śpimy w snotronach! Nie pamiętasz? Dopóki nie wyłączą snotronów, będziemy tu tkwić!-Zdenerwowała się Iza.
-To wyślij wirus do snotronów.
-Ze snu?-Zdziwiła się Iza-Spróbujmy może sprawdzić co tu jest grane, zakończyć to szczęśliwie i wtedy może nas wypuszczą! A teraz łaskawie wyobraź sobie siebie bez gipsu!
-Nie, dziękuję. Wygodnie mi na tym łóżku. Wyśnij laptopa z internetem to napisze ci wirusa. Jakby co to system Windows 7. - na jego łóżku leżał laptop. Otworzył go i zaczął pisać. Wysłał go. - Gotowe. Nie wiem czy dojdzie bo wyśniłem protokołu sieciowego.
-Prosta droga nie zawsze jest najlepsza-Powiedziała filozoficznie Iza-I nie zawsze da się nią pójść.
-Więc ja sobie tu poleżę a ty pomyślisz nad rozwiązaniem. - powiedział i wyśnił OS1 który po stronie jawy czytał.
Iza nie wytrzymała, i walnęła, trzymaną wciąż książką, MP w głowę.
-Wiem, że obiecałam, że nic ci nie zrobię-Powiedziała-Ale nie wytrzymałam.
I zaczęła myśleć nad rozwiązaniem. Czego jeszcze nie zrobili? To musiało być drobne coś, czego nie zauważyli...
-Wiem!
-Au... Mogłem nie zdejmować kasku. Wiesz, ile jest 1+1? Aha. - otworzył OS na stronie 177 i zaczął czytać. Po chwili spojrzał na Izę. - I co? Będziesz musiała to sama zrobić ba ja mam gips na całej nodze. - i z powrotem wyśnił kask.
-Nie. Wiem jak się obudzić!
-Na razie nie chcę. To łóżko jest wygodne.
-To senne łóżko!
-Tym bardziej. - "Całe szczęście że nadal mam kamizelkę kuloodporną bo zaraz się wkurzy.
-Świetnie! Zamierzasz zostać na zawsze w tym śnie?
-Nie, tylko na dwie godziny. Muszę odpocząć. Przecież mam nogę w gipsie. - spojrzał na nią z wyrzutem.
-To ja idę odnieść książkę do biblioteki-I znikła.
-Hehe, mam spokój. Zanim wróci to ja...- Spojrzał na laptop i też zniknął. "Super, jestem w moim domu. Czyli na dysku laptopa."
Iza weszła do biblioteki.
-Chciałabym oddać tę książkę
-Już? Tak szybko?
-Okazało się, że kolega znalazł swoją książkę.
W tym samym czasie MP znów był człowiekiem i grał w The Sims 3
Iza teleportowała się do domu.
-Skoro mam dwie godziny, to porobię coś przydatnego.
Weszła do pokoju, który dzieliła z siostrą. A raczej próbowała wejść, bo w pokoju było za bardzo nabałaganione.
-Na przykład posprzątam. Nie lubię tego, ale we śnie zajmie mi to ze dwie minuty!
MP zaczął robić internetową bramkę "Telepatia." Włączył ją i wybrał opcję tajnego połączenia. Z listy wybrał Izę. Na ekranie wyświetliło się okno z obrazem z jej oczu. MP skrzywił się. Sprzątała. "Nie cierpię sprzątać." Zakończył połączenie i zaczął czytać dalej FNiN OS1
Iza przez chwilę czuła się, jakby ktoś wszedł jej do mózgu. Potem to wrażenie, na szczęście minęło.
-MP?-Rzuciła cicho w przestrzeń.
"O łał, zgadła." pomyślał bez szczególnego entuzjazmu. "Hm... zrobię tu serwer i zobaczę czy po stronie jawy też będzie. I tylko ja będę tam miał konto pro do założenia stron. Jestem naprawdę dziwny."
Do pokoju weszła Julia.
-Co robisz?-Zapytała-Mogę ci pomóc?
-Jasne. Będzie szybciej.
Gdy pokój był już sprzątnięty, Julia zapytała, co teraz będę robić.
-Idę odwiedzić kolegę w szpitalu.
-Mogę pójść z tobą?
-Dobrze, ale potem pójdziesz grzecznie do domu.
Iza wolała nie teleportować się z Julią, więc poszły na piechotę.
Hej Iza, kto to? - wskazał na jej siostrę. Laptop zniknął. "No nie. Miałem tam Simsy. Iza jeśli słyszysz moje myśli to twoja siostra to senbot.
,,Wiem. Ja ją wyśniłam[ta prawdziwa poprosiła mnie o to, żeby i ona tu się pojawiła].''
-To Julia, moja siostra-Powiedziała na głos Iza, żeby Julia się nie zdziwiła, czemu nie odpowiada MP-A to jest Ministerstwo Pogody, mój kolega z... eee... ze Zbędnych Kalorii.
"Wiesz gdzie mój laptop? Mam tam The Sims 3 zapisane."
,,Nie wiem. Wyciągnęli go ze snu? Raczej nie. Pamiętasz, Felix, jak był mały, próbował przemycać rzeczy ze snu na jawę, ale mu się nie udawało. Więc może tak jak z domem Snerów? Wszystko się zmienia?''
"Zapomniałem Ci powiedzieć że ty śpisz. Ja jestem przecież programem. Ktoś mnie odpalił w twoim snotronie."
,,Świetnie! No to ja się budzę.''
Zdjęła naszyjnik i położyła go na stoliku. W tej chwili poczuła nieodpartą senność. Zdążyła paść na krzesło koło łóżka MP i zasnęła, budząc się po stronie jawy.
Nie cierpię jej - powiedział leżąc na łóżku. - Obudzę ją tutaj nawet jeśli spadnie ze schodów. - I obudził ją. - Za chwilę znów zaśniesz więc wyjmij dysk ze snotronów na ulicy Czarownej 1405 i zapisz mnie na komputerach pod tym samym adresem. Machina do której jest podłączony komputer wyrobi moją wirtualną postać która będzie widoczna w paśmie widzialnym. Ok?
-OK, spróbuję.
I z powrotem zasnęła.
__________________
Chcę uwierzyć

Mulder, nawet nie wiem co na to odpowiedzieć. Ludzie nie żyją wiecznie!

Mulder, mogę się ostatecznie zgodzić, że ta kobieta praktykowała jakąś formę
czarnej magii. Ale żeby coś zwrócić, trzeba to najpierw połknąć!


Chyba nie sugerujesz, że ciało pozbawione głowy samo wyszło sobie z kostnicy...
czy sugerujesz?


Chcesz znaleźć się w pewnym miejscu??? Kliknij tutaj
też kliknij tutaj
nika13 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
Uśmieszki są Wł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Inne książki Gmichu Kosz 3 09-11-2008 21:50
,,Mateuszek'' , ,,Mateuszek ma kłopoty'' ,,Jestem super Mateuszek'' ... Elvi Harry Potter 33 Kosz 2 08-10-2008 13:03
Inne niż Harry Potter wiktor Kosz 1 07-31-2008 19:44
Tomek w krainie kangurów i inne części Eliry Kosz 8 06-28-2008 12:23


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:31.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.