|
02-22-2011, 21:17
|
#1
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
religie, wyznania
Na świecie jest cała masa religii, wyznań i właśnie tego będzie tyczył się ten temat.
Kilka pytań:
Co sądzicie o islamie... czy uważacie tę religię za niebezpieczną? Kiedy muzułmanie chcieli wybudować drugą świątynię w Warszawie, obywatele oburzyli się. Czy jest to nietolerancja? Niektórzy mówią, że islamiści wykorzystują naszą demokrację, by szerzyć swoją wiarę. Sami nie zezwalają na dla przykładu chrześcijaństwo. Skoro więc oni zabraniają u siebie wyznawać innego Boga, to czy w innych miejscach też nie powinno się im tego zabronić? Z drugiej strony, czy ludzie, którzy uciekli przed reżimem w arabskim kraju, nie mają prawa się odseparować od niego, jednocześnie zachowując swoją wiarę?
Druga sprawa... wyznania typu luteranizm, kalwinizm. Czy nie sądzicie, że te wszystkie podziały Kościoła to trochę dowód na brak wiary? Coś na zasadzie - to w tej religii jest fajne, a to mi się nie podoba, właściwie, nie chcę w to wierzyć, więc odseparuję się? A może dla was wiara jest kwestią tak osobistą, że właściwie każdy może tworzyć inne wyznanie? Czytałam w jednej z książek, że 'Wszystkie drogi prowadzą do jednego Boga, jeśli dobrze czyniliśmy'.
Trzecia - żydzi. Wiadomo, że przez Holocaust inaczej na nich patrzymy. Warto jednak wspomnieć, że jest to naród, który zawsze strasznie się separował, wyznaje strasznie archaiczne zasady (obrzezanie np. ) No i tutaj temat - żyd jest żydem, czy żyd jest Polakiem?
Ostatnia - prymitywne plemiona wierzą we własne bożki. Dla nich nie ma jednego Boga... i czy trzeba ich uświadamiać, że ich wiara jest 'zła'. Czy poziom ich zacofania daje nam prawo wpajania im na siłę pewnych zasad? A może to dla ich dobra, wiadomo przecież, że duża część tych ludzi bardzo chętnie przyjmuje chrześcijaństwo.
Enjoy...
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
02-23-2011, 16:02
|
#2
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 321
|
Według mnie religie jeako szeroko pojęte powinny się przenikać, każda religia powinna mieć swoje miejsce w każdym kraju, jeśli ktoś tego chce lub też nie.
Inna sprawa islam nie jest religią, której należy się obawiać. Zostawmy muzułmanów w spokoju, a nie będą się panoszyć po świecie(choć ja bym ich tam powybijał, ale to już temat na inną opowieść).
Ostateczna bitwa, jak gdzieś kiedyś wyczytałem, odbędzie się między Buddyzmem, a Chrzescijanizmem, więc tak jak powiedziałem, islam nam nie zagraża.
Odnośnie innych religii, nie przeszkadzają mi on, aczkolwiek ich system jest dla mnie dziwny, ażeby nie powiedzieć staroświecki i wyświechtany.
Czekam na inne opinie, żebym mógł wymieniać poglądy na temat, chociażby, religii i wyznań dalekowschodnich, jak: szintoizm, konfucjonizm i buddyzm.
__________________
'live fast, die young'
|
|
|
02-23-2011, 20:42
|
#3
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
To może sama się wypowiem.
Nie znam się na wyznaniach dalekowschodnich... oczywiście taoizm, zaratusztrianizm, konfucjonizm - to wszystko kojarzy mi się z historii. Ach ta matura. Jednakże nie potrafię zestawić tego ze współczesnością.
Islam... trochę mnie przeraża. Kiedyś na religii czytaliśmy Koran i tam było hm... coś na zasadzie - kobietę będziesz orał jak swoje pole. To, co wyznają muzułmanie wydaje mi się ciut zacofane. Kobieta służy do rodzenia dzieci, facet jej pan i władca, religii trzeba bronic, nie ma tolerancji, kobiety mają się zasłaniać (w Turcji widziałam kobietę, która nawet pływała w granatowym skafandrze). Akceptuję ich wierzenia, ale nie chce mieć z nimi to czynienia. Przerażają mnie i tyle.
Tak jak sama napisałam - te wszystkie wyznania to dla mnie pic na wodę. Wystarczy spojrzeć na to, jak powstał anglikanizm. Chociaż a tej kwestii, mam mieszane uczucia. W końcu dla przykładu luteranizm powstał przez zacofanie Kościoła.
O żydach nasłuchałam się tak dużo, że mam jakby pewien uraz do tego narodu. Nikt nie zachowywał się wobec nich fair, ale z historii wiadomo, iż oni też święci nie byli.
Mam jednak jeszcze jedno pytanie do kolekcji - jehowi. Co o nich myślicie. Czy ich wiara ma sens? Czy powinniśmy pozwolić im robić to, co im się podoba? Czy możemy akceptować to, że dla przykładu nachodzą nasze domy?
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
02-25-2011, 13:55
|
#4
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 527
|
Cytat:
|
Mam jednak jeszcze jedno pytanie do kolekcji - jehowi. Co o nich myślicie. Czy ich wiara ma sens? Czy powinniśmy pozwolić im robić to, co im się podoba? Czy możemy akceptować to, że dla przykładu nachodzą nasze domy?
|
Jeżeli chodzi o ich praktyki, to raczej niewiele mamy do gadania. Bo co, zabronimy im dzwonienia do drzwi? Rozdawania swoich pism? Nie zabronimy, bo mają do tego prawo. Póki nie próbują mi rozpieprzyć drzwi wejściowych, żebym tylko odpowiedziała na ich pytanie, to nie mogę nic. Co do samej wiary, to mają prawo wierzyć w co tylko chcą, ja osobiście nie jestem w stanie pojąć tylko jednej rzeczy. Cała afera o krew. Nie wiem, boją się jej jak ognia, wystrzegają, nie rozumiem tego. Transfuzja, która ratuje życie do cholery, jest nieakceptowana. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie wiem, moje dziecko potrzebowałoby tego przetoczenia krwi, a ja miałabym się nie zgodzić, bo wiara mi zabrania. I co, mam później powiedzieć, że przepraszam, ale Bóg tak chciał? Znam kilka osób tego 'wyznania' (nie wiem, czy można to nazwać wyznaniem w ogóle) z czego chyba tylko jedna jest praktykująca. To znaczy, nigdy z nią o tym nie rozmawiałam, a ona też nikogo nie próbuje nawracać i tak dalej, ale kwestia jest taka, że nie jest jeszcze po chrzcie. A podejrzewam, że jeżeli go przyjmie - a tak zapewne będzie - po skończeniu osiemnastki, to się zacznie jazda. Wtedy się pewnie będę mogła wypowiedzieć szerzej, a na razie to poczytam coś więcej niż wiem o ich praktykach.
Islam! Lubię ten temat. To znaczy, może inaczej. Ciekawie się o tym rozmawia. Rola kobiety w tej religii budzi kontrowersje, co mnie zresztą nie dziwi, ale. Koran przedstawia jej traktowanie w różnym świetle tak naprawdę. Z jednej strony czyta się, ze Allah nakazuje je szanować i sam traktuje na równi z mężczyznami, a z drugiej właśnie tak jak pisze Alette - występują wzmianki o biciu kobiet, o poniżaniu, właściwie o sprowadzaniu ich do roli rodzących dzieci i nie mających prawa głosu w żadnej sprawie. Kobieta ma być posłuszna mężczyźnie, uważa się ją za niezdolną do prowadzenia życia bez udziału męża i do tego muzułmanie uważają, że nie ma nic złego w biciu nieposłusznej żony. Ona ma się słuchać faceta i koniec kropka. No i to jest chore, prawda. Z drugiej strony facet ma obowiązek zapewnić swojej kobiecie wszystko, co najlepsze, traktować jej potrzeby na równi ze swoimi i tak dalej. A, że tego się nie przestrzega, to według mnie jest zależne od tego jakim jest się człowiekiem. To będzie chyba zawsze kwestia sporów i kontrowersji, bo tak naprawdę wierzący różnie interpretują Koran, dużo rzeczy wynika też z tego jak podstawy wiary tłumaczy się im w domu. Poza tym wszystko i tak jest kwestią wyboru. Jeżeli jakaś kobieta jest wychowywana w tej wierze, czy decyduje się przejść na islam, musi zaakceptować reguły tej wiary. Od wieków wiadomo, jaka jest pozycja kobiety w tej religii. Decydujesz się iść przez życie będąc blisko Allaha, czcisz Koran - twój wybór. Wiara wymaga wyrzeczeń i akceptowania pewnych reguł, a że niektóre są niezrozumiale i straszne, nic się na to nie poradzi.
__________________
Emily: I can just see it now, in lights, "Naomi, get to know me".
Naomi: I thought it was quite catchy.
Emily: Yeah, well so's AIDS.
|
|
|
02-25-2011, 15:59
|
#5
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Feb 2011
Posty: 2
|
Mogę się jedynie wypowiedzieć się na temat dwóch religii.
Religia Islamu jest dla mnie po prostu chora. Jak można traktować kobietę jak zwierzę? Kobieta jest tam niewolnicą , przywiązaną łańcuchem do swojego pana.
Oblewanie kwasem czynią zwyrodnialcy , którzy w dodatku nie ponoszą za to odpowiedzialności. Nigdy nie przyjmę tego do swojej świadomości , że tak musi być. Nie , nie tym razem.
Świadkowie Jehowy.
Niedługo namawianie nas do przejścia na "ich stronę" będzie odbywało się w formie loterii sms. Sławny jehowy będzie nakłaniał ludzi do wysłania sms-a o treści "Nawrócenie" pod numer xXxXx. Również nie rozumiem całego wystrzegania się krwi, lecz nie wiem co na ten temat powiedzieć. Niech doczekają objawienia się "Szkarłatnej Bestii" która ma prześladować ich wierzenia i praktyki.
|
|
|
02-25-2011, 18:06
|
#6
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: Okrutna Barcelona
Posty: 790
|
Na temat islamu... była w Turcji i widziałam jedną kobietę. Była na wakacjach ze swoim megagrubym mężem w hotelu 5-gwiazdkowym. On siedział przy stole, ona przynosiła mu jedzenie. Nie jadła przy nim. Upał 40 stopni, a ona chodziła w granatowym skafandrze... nawet w nim pływała. Ale... no właśnie. Uśmiechała się cały czas. Nie szczerzyła zębów na pokaz, po prostu wyglądała na szczęśliwą. Dlatego mam mieszane uczucia. Pewnie, że trochę się boję. Z drugiej strony, oni taką mają kulturę. Niektórzy są złymi mężami i biją kobietę. Ale czy nie mamy takich katolików? Tak jak napisała Fuer, Koran nie pozwala poniżać kobiety...
Jehowi mnie drażnią trochę. Trochę przesadzają. Przychodzą czasami do mojego domu dawać gazetki, ale... rozmawiają na temat religii z moim bratem, który ma 14 lat. On jest dobrze wychowany, nie powie im 'nara', będzie słuchał. Czy to nie jest lekka przesada? Przecież moi rodzice nie wyrazili zgody na wpajanie mu jakiś głupot...
Poza tym... ja śpię, a oni dzwonią do drzwi. Szlag mnie trafia. Nie mogą szerzyć tej wiary w inny sposób? Ta afera z krwią to głupota... poza tym jehowi przerażają mnie. To fanatycy.
__________________
"- To miejsce wygląda jak cela więzienna - wykrztusił w końcu. - Nie mam pojęcia, jak możesz żyć w czymś takim.
- Za moją pensję ledwo, ledwo
- Jeśli trzeba, gotów jestem dopłacić, abyś mieszkał w miejscu, które nie będzie cuchnąć ani siarką, ani moczem.
- Mowy nie ma.
- Zmarł z dumy i smrodu. Masz epitafium w prezencie' "
|
|
|
02-27-2011, 10:35
|
#7
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
|
Cytat:
|
Inna sprawa islam nie jest religią, której należy się obawiać. Zostawmy muzułmanów w spokoju, a nie będą się panoszyć po świecie(choć ja bym ich tam powybijał, ale to już temat na inną opowieść).
|
Wypowiedź w nawiasie wręcz wyjęta z moich ust : P.
Islam to najgorsze zło jakie rozpanoszyło się na ziemi. Nawet Hitler i Stalin stoją o stopień niżej. A od samego islamu jeszcze gorsi... wróć, bądźmy konsekwetni, skoro napisałam że islam to najgorsze zło - to na równi z islamem można postawić tylko muzułmanów. Religia agresji i poniżenia - oczywiście kobiet.
Cytat:
|
Tak jak napisała Fuer, Koran nie pozwala poniżać kobiety...
|
Cytat:
|
Wasze żony, są to wasze pola, uprawiajcie je, ilekroć wam podobać się będzie. (2:223)
|
To nie jest poniżające? Takie 'uprzedmiotowienie'?
Obrzezanie kobiet pomijam, bo to już jest skrajność.
Kolejna sprawa - burka. Posłużę się fragmentem wywiadu z Asmy Barlas z "Wysokich Obcasów":
Cytat:
|
Weźmy konkretny przykład. Sura 24, werset 31 głosi: 'Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi, i pokazywały swoje ozdoby jedynie swoim mężom lub ojcom albo ojcom swoich mężów, albo swoim synom lub synom swoich mężów, albo swoim braciom, albo synom braci lub synom swoich sióstr; lub ich żonom, lub tym, którymi zawładnęły ich prawice. I niech one nie stąpają tak, aby było wiadomo, jakie ukrywają ozdoby'. Wielu muzułmańskich konserwatystów uważa, że ten werset daje im prawo żądać od kobiet noszenia hidżabu, najbardziej fundamentalistyczni każą żonom i córkom nosić nawet rękawiczki. Jednak ten werset nie narzuca nic poza skromnością. Skromność oznacza różne rzeczy w różnych kulturach. Koran jasno mówi tylko, że kobiety powinny zakrywać piersi. O włosach czy rękach nie wspomina. Ja nie noszę chusty, bo Koran nie każe mi jej nosić. Poprzedni werset dokładnie taką samą skromność zaleca mężczyznom. 'Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia i niech zachowują czystość'.
|
Hm, dalej.
Cytat:
|
Poza tym wszystko i tak jest kwestią wyboru. Jeżeli jakaś kobieta jest wychowywana w tej wierze, czy decyduje się przejść na islam, musi zaakceptować reguły tej wiary.
|
No właśnie, piszesz, że jest kwestią wyboru, a potem "jeżeli jakaś kobieta jest wychowywana w tej wierze". Jeżeli jest wychowana, to wyboru nie ma. Owszem, zgadzam się, że jak decyduje się przejść na islam, bo poznała księcia z bajki, który zabierze ją w wielki świat, a potem wróci ze zbitą mordą wypłakać się w 'Rozmowach w Toku', to proszę bardzo, róbta co chceta, taki los wybrała. Nie żałuje takich kobiet i nigdy nie będę. Widziały gały co brały, trzeba było pomyśleć wcześniej. Natomiast jeżeli jest wychowana to. wyboru. nie. ma. No bo, co może zrobić? Gdzie pójdzie? Cała rodzina w islamie, pieniędzy nie ma, przesrane. Im to nawet przez myśl nie przejdzie. A jak przejdzie... http://www.kciuk.pl/Poparzone-twarze...-kobiet-a43863.
Do jehowych nic nie mam, nie przychodzą mi do domu : D.
__________________
♠
"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
|
|
|
02-27-2011, 12:53
|
#8
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 527
|
Cytat:
|
No właśnie, piszesz, że jest kwestią wyboru, a potem "jeżeli jakaś kobieta jest wychowywana w tej wierze". Jeżeli jest wychowana, to wyboru nie ma.
|
Nie ma? Żadna religia, nie akceptuje odejścia od wiary, i to jest logiczne. Ja byłam zawsze wychowywana w wierze chrześcijańskiej i jakoś skorzystałam ze swojego wyboru i nie przestrzegam jej zasad. A na dobrą sprawę, moja rodzina mogła by mnie za to znienawidzić, potępić i cholera wie, co jeszcze zrobić. Więc tak, one mają wybór. To, że ktoś jest wychowany w jakiejś wierze, czy kulturze, nie oznacza, że do końca życia musi tkwić w czymś, co mu się nie podoba.
__________________
Emily: I can just see it now, in lights, "Naomi, get to know me".
Naomi: I thought it was quite catchy.
Emily: Yeah, well so's AIDS.
|
|
|
02-27-2011, 13:48
|
#9
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Apr 2009
Lokalizacja: bunnyland
Posty: 1,964
|
Mają wybór? Fuer, oni taką delikwentkę zmasakrują jak się postawi. Zakopią żywcem, wyrzucą przez okno, zadźgają, obleją kwasem i tak dalej. Powiem ci z własnego doświadczenia, że jak ci rodzina narzuca religię, to nic nie zrobisz - u mnie wszyscy są katolikami, niektórzy, moje wujostwo na przykład, są tak ortodoksyjni, że przykładowo w piątek nie jedzą kompletnie nic. Ale kij tam, niech się głodzą - tyle że swojemu 1,5-rocznemu dziecku też dają może jedną kromkę chleba do pożucia na cały dzień. I to JEST chore. Ale ja nie o tym właściwie chciałam tylko właśnie - ja jestem zmuszana przez moją mamę do chodzenia do kościoła co niedziele i w święta. Nie wierzę w boga, a raczej nie chodzi o samego boga, tylko całe obrzędy z Kościołem włącznie. I nie mam ochoty chodzić do świątyni co tydzień. Jak powiem, że nie chcę iść do kościoła, bo to nie powinno być z przymusu, tylko sama powinnam decydować, to dowiedziałam się, że oczywiście, mam wybór, mogę się wyprowadzić z domu, bo moja mama składała na moim chrzcie przyrzeczenie, że wychowa mnie w wierze i skoro ja nie chce chodzić do kościoła i 'zależy mi na tym, żeby moja własna matka złamała przysięgę daną bogu' to mam sie wynosić. I co mogę zrobić? Nic, właśnie o to chodzi, że nic. To mogę sobie wyobrazić, jak jest w islamie. Serio, jak się wychowujesz w takiej rodzinie, w której wiara to przymus, to dopóki jesteś od niej całkowicie zależny, nie masz ŻADNEGO prawa wyboru. A i jeszcze - kiedy muzułmanka przestaje być zależna od rodziny, zaczyna być zależna od męża.
__________________
♠
"Mój związek się zakończył. A dokładniej, zniknęły moje koty, które były dla mnie jak dzieci, co nie każdy będzie w stanie zrozumieć. Nie jestem osobą, która jest w stanie odnosić się emocjonalnie do żywych istot, ale byłem bardzo przywiązany do swoich kotów, być może dlatego, że były jedynymi ludźmi, którzy nie mogli mnie osądzić, bo nie potrafią mówić."
|
|
|
02-27-2011, 14:05
|
#10
|
|
Super Moderator
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 527
|
No dobra, nie mówię, że kobiety w islamie mają tak zajebiście jak ja. Ale właśnie chodzi o to, że to niekoniecznie musi zależeć od samej wiary. Sama piszesz, że jesteś zmuszana, ale to zależy od twojej rodziny tak właściwie. Mnie też mama próbowała zmuszać, i o ile na początku się dawałam, to od kilku lat już tak nie jest. Dlatego twierdzę, że ma się wybór. Tylko, że z konsekwencjami wyboru też trzeba mieć odwagę się zmierzyć.
Jest zależna od męża, to się zgadza. I może sobie trafić na takiego, który ją zakatuje albo na takiego, który będzie ją szanował. Oni mają mnóstwo durnych wierzeń, mnóstwo durnych według mnie wyznaczników i absolutnie nie twierdzę, że kobieta w islamie jest traktowana jak załóżmy kobiety w innych wyznaniach - chociaż tez nie wszystkich. Tylko, że właśnie to jest dla mnie skrajność. Że według ciebie każda muzułmanka, ma takie straszne życie, że mąż jej spuszcza łomot za byle co. Tak nie jest w każdej rodzinie. Nie każdy mąż katuje swoją żonę, podpala ją, czy Bóg wie, co jeszcze robi.
__________________
Emily: I can just see it now, in lights, "Naomi, get to know me".
Naomi: I thought it was quite catchy.
Emily: Yeah, well so's AIDS.
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:26.
|
|