Zacznę od tego że dla wszystkich to był szok że wogólę płakałam. Większość osób twierdzi że to nie możliwe żeby [s]Karolina płakała na jakiejś głupiej książce !.[/s]. No ale jednak możliwe

. Więc zaczynam.
-jak Dudley żegnał się z Harrym (tu nie płakałam ale jakoś mi się inaczej zrobiło)
-jak zabili Hedwigę (to była wierna towarzyszka Harrego, w dodatku nigdy nie przepadałam za zwierzętami a tu nagle łzy poleciały)
-śmierć Szalonokiego (przecież to był taki dobry auror,tu też nie płakałam ale miałam szklane oczy)
-jak Harry zakopywał Zgredka własnymi rękami (jak było napisane że Zgredek umarł to tylko szklane oczy miałam ale dopiero potem już nie wytrzymałam)
-jak umarł Severus (i tu szok przeżyłam ! nigdy go nie lubiłam)
-cała ta opowieść o Księciu (nie mogłam w to uwierzyć ! wogóle że on tak ją kochał)
-jak Harry wchodził do Zakazanego Lasu i wiedział że musi umrzeć w dodatku ta rozmowa z matką (tu ryczałam przez parę kartek)
-jak Harry był z Hermioną w Dolinie Godryka na cmentarzu przy grobie swoich rodziców (cała ta atmosfera, tak po za tym mi jeszcze nikt tak bliski nie umarł i nie miałam takiego odczucia a tu wydaje mi się ze dobrze była opisana ta tęsknota)
-śmierć Lupina i Tonks ( dopiero urodziło im się dziecko )
-jak Lupin pokazywał Fleur i Harremu zdjęcie Teddiego (to nie wiem czemu)
-jak Snape płakał po śmierci Lilly i rozmawiał z Dumbledore ( tu było pokazane jak on ją naprawdę kochał)
-jak umarł Fred (nie spodziewałam się że bliźniaki zostaną roździeleni, tak po za tym lubiłam Freda)
-jak Ron i Hermiona postanowili iść z Harrym (tu nie płakałam ale bardzo to do ceniam w końcu kto nie chciał by mieć takich przyjaciół

-że koniec książek Harrego Pottera ;(
Oj trochę się tego nazbierało to dziwne że na poprzednich częściach chyba nie płakałam może parę razy. I widzę że większość osób wzruszyły te same momenty
P.S wiem że to był temat które momenty wzruszają ale ja napisałam takie te które wg mnie były smutne i nie na wszystkich płakałam

.