|
08-07-2007, 16:02
|
#21
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 9
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Ja cieszę się, że mogłam przeczytać tak wciągającą książkę, że zdołałam to zrobić po angielsku; jestem z siebie zadowolona że przewidziałam to że Harry był siódmym horkruksem i że musiał zginąć, co prawda nie przewidziałam że mimo wszystko dalej będzie żył :smilewinkgrin: , epilogiem jestem trochę rozczarowana - wszyscy główni bohaterowie szczęśliwi, mają dzieci, wiodą normalne życie... niby tak powinno być, a jednak ktoś kto był horkruksem Voldemorta...  Epilog pozostawiający po sobie pustkę, jak można wywnioskować po niektórych wpisach....
Bardzo też wciągnęła mnie bitwa o Hogwart, scena walki z Voldemort'em i rozmowa z Dumbledore'm, a także przesłanie książki... myślę że nie muszę tłumaczyć.
|
|
|
08-09-2007, 23:05
|
#22
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 1
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Hej, jestem tu nowa i to mój pierwszy post. Czuję gwałtowną potrzebę podzielenia się z kimś moimi przemyśleniami na temat siódmego tomu, a nikt z moich znajomych jeszcze nie przeczytał tej książki, wiec zdecydowałam, że zrobię to tu i teraz.
Nie pamiętam, kiedy dokładnie zaczęłam czytać Harry'ego Pottera. Wiem, że pożyczyłam dwa pierwsze tomy od sąsiada, który kilka dni później zażądał ich zwrotu, akurat w momencie, gdy Harry i Ron byli w Zakazanym Lesie. Płakałam długo, ale rodzice pojechali ze mną do pobliskiego supermarketu i kupili mi cztery pierwsze tomy w pięknych, twardych oprawach. Czekałam z niecierpliwością na premiery kolejnych książek z cyklu, a wszystkimi byłam zachwycona. Pokochałam Hogwart, ludzi w nim mieszkających. Przywiązałam się do postaci, zaczęłam mieć swoich ulubieńców; wszystkie tomy były świetne, nawet te ze śmieciami w końcowych rozdziałach: piąta część, Syriusz i niesamowita akcja w Ministerstwie połączona z nieziemskim starciem największych czarodziejów tamtych czasów; szósta część z szokującym zakończeniem, śmiercią ulubionego bohatera i niegasnącym promyczkiem nadziei, że to nie było prawdziwe, że Snape jest dobry, a Dumbledore żyje.
Nadszedł czas i na siódmy tom. Nie myślałam o nim jako ostatnim. Po prostu czekałam na rozwinięcie akcji, na dowód, że to było prawdziwe i miało jakiś sens. Nie miałam czasu na przemyślania, zastanowienie się nad kolejnymi rozdziałami. Zwykle czytam książki wolno, aby je lepiej rozumieć, móc pomarzyć, zagłębić się w świat stworzony przez autora. A tę lekturę po prostu [i[pochłonęłam[/i[, rozumiejąc akcję, nie rozumiejąc własnych uczuć.
Płakałam, kiedy zginął Fred, płakałam podczas czytania trzech rozdziałów począwszy od "Bajki Księcia" aż do "King Cross". Nie mogłam usiedzieć w miejscu, gdy czytałam ostatni, trzydziesty szósty rozdział, czekając na konfrontację Harry'ego i Voldemorta. Przeczytałam o śmierci tego ostatniego, teraz nawet nie pamiętam, co czułam. Nadszedł czas na epilog, gdzie zupełnie się rozkleiłam i płakałam jeszcze dziesięć minut po przeczytaniu, a potem poszłam spać. Rano obudziłam się smutna, a tata mi powtarzał, że to tylko książka i muszę umieć oddzielić prawdziwe życie od tego fikcyjnego.
Zajęłam się czymś innym. Zajęłam myśli czymś innym. Z nieznanych sobie powodów nie chciałam rozmawiać o Harry'm Potterze, czytać książek o nim czy też oglądać ekranizacji jego przygód.
I nadszedł moment kulminacyjny. Tata zapytał mnie niedawno: "To jak, czytasz jeszcze raz Harry’ego, czy bierzesz się za Potop?". A ja wybrałam Potop. Smutne, ale prawdziwe. Wtedy pierwszy raz poważnie zastanowiłam się nad treścią książki. Zezłościłam się. W tym momencie mogę tylko powiedzieć, że dla mnie to był jeden wielki niewypał z krótkimi okresami dobrej akcji i z dobrymi pomysłami (ale nie wszystkimi). Mogłabym opisać wszystko co mi się nie podobało, ale pewnie zajęło by mi to pięć stron A4, więc sobie to odpuszczę. Dla mnie (i to jest moja własna opinia) to była najnudniejsza z książek, najbardziej przewidywalna, z zaskakującymi zwrotami akcji, takimi jak: skretyniały Voldemort i nadal ciamajdowaty, wybuchowy, warczący na wszystkich wokoło Potter vel Szczęściarz.
Wiem, że się rozpisałam, przepraszam, ale musiałam napisać, co mi leży na serduchu. Na szczęście już się tym nie przejmuję, w każdym razie nie bardziej niż stertą lektur, które muszę jeszcze przeczytać w te wakacje
|
|
|
08-09-2007, 23:47
|
#23
|
|
Mięso armatnie
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 7
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Cytat:
oliwkaxdd napisał/a:
czytałam wszystkie części po parę razy... muszę przyznać,że 7 jest najlepsza... mimo wszystko parę wątków, według mnie, zostało porzuconych... co się stało z Madame Maxim? a Wiktr Krum? Zastanawiam się co robił Haryy... Czy w końcu został tym aurorem, tak jak marzył? CZy dostał się do reprezentacji Anglii w Quidditch'u? heh...
|
popatrz na angielską wikipedię - Deathly Hallows
Cytat:
In an interview[4] and online chat,[5][6][7] Rowling gave additional information on the futures of the main characters that she chose not to include in the epilogue of the book.
Harry became an Auror and later head of the Aurors' department, under Kingsley's recommendation. He owns Sirius's bike, which Arthur Weasley fixed up for him. He is married to Ginny. Because of the destruction of the piece of Voldemort's soul that resided in him, Harry can no longer speak Parseltongue.
Ron worked for a time with George at their store, Weasleys' Wizard Wheezes, and eventually became an Auror. He is married to Hermione.
Hermione began a career at the Ministry of Magic at the Department for the Regulation and Control of Magical Creatures, and greatly improved life for house-elves and their ilk, but later moved to the Department of Magical Law Enforcement; she helped ensure the eradication of oppressive, pro-pureblood laws. She is married to Ron. She also found her parents and removed the memory modification charm she put on them.
Luna Lovegood has become a naturalist of sorts, searching the world for odd and unique creatures. She eventually marries Rolf, the grandson of Newt Scamander.[7]
Ginny Weasley played for the Holyhead Harpies Quidditch team for a time, then left her athletic career behind for marriage and family with Harry. She eventually becomes the lead Quidditch correspondent for the Daily Prophet.
George Weasley runs his joke shop with Ron, with great success. He names his first child Fred, after his late twin brother.
Slytherin has become more diluted, and is no longer the pureblood bastion it once was. Nevertheless, its dark reputation lingers.
Voldemort's jinx on the Defense Against the Dark Arts (DADA) position was broken with his death, and there is a permanent (unnamed) DADA teacher. Professor McGonagall, who was briefly the interim Headmistress, did not assume the position after Snape. An unnamed Headmaster was appointed.
Firenze was welcomed back into his herd, who acknowledge that his pro-human leanings were not shameful, but honourable.
Kingsley Shacklebolt became the Minister of Magic, with Percy Weasley working under him as a high official.
As part of the changes introduced by Kingsley Shacklebolt, Azkaban no longer uses Dementors. As a result, the world is now a "much sunnier place."
Dolores Umbridge was arrested, interrogated, and imprisoned for crimes against Muggleborns.
The Quibbler has returned to its usual condition of "advanced lunacy", and is appreciated for its unintentional humour.
|
ale co do uczuć... cóż, wychowałem się na Potterze, czytając pierwszy raz miałem 10 lat, teraz 16, więc Harry był praktycznie moim rówieśnikiem gdy o nim czytałem... siódmy tom był zdecydowanie najlepszy, po prostu nie mogłem się oderwać, czytałem calutki dzień, gdy przeczytałem ostatnią stronę ciężko mi było uwierzyć że... tak szybko :O dopiero 19 była, lekko ponad 200 stron przeczytanych a poprzedniego dnia siedziałem do 1 w nocy... trochę głupie uczucie, że nie będzie już czego czytać, czułem i nadal czuję wielką chęć czytania tej ostatniej części dalej... ale nie ma czego czytać  coś się jednak we mnie zmieniło po przeczytaniu, jakoś inaczej patrzę na świat i w ogóle, mam tylko nadzieję, że nie spaprają tego filmu, bo jak dobrze go nakręcą to będzie hit, tylko żeby nie opuścili zbyt wiele...
tylko wciąż nie rozumiem co Dumbledore miał na myśli mówiąc, że Voldemort biorąc krew Harry'ego ma w sobie zaklęcie ochronne jego matki... no i co niby z tego wynika??
|
|
|
08-10-2007, 09:09
|
#24
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 9
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Cytat:
|
tylko wciąż nie rozumiem co Dumbledore miał na myśli mówiąc, że Voldemort biorąc krew Harry'ego ma w sobie zaklęcie ochronne jego matki... no i co niby z tego wynika??
|
Wziął krew Harry'ego. Krew Harry'ego to część jego samego; Voldemort zbudował swoje ciało na części Harry'ego, więc kiedy żył, w pewnym sensie żył także i Harry, bo żyły jego komórki krwi  Dosyć skomplikowane na pierwszy rzut oka, ale nie aż tak.
Syntiia, rozumiem co czujesz. Sama byłam sobą zaskoczona jak łatwo otrząsnęłam się z tej książki, ale może dlatego, że wiedziałam, że się skończyła? Po przeczytaniu jeszcze parę przemyśleń, parę razy przeczytałam scenę walki Harry'ego z Voldemortem - ale to już nie był ten smak. Nie jestem rozczarowana że to koniec, wręcz przeciwnie - bardzo się z tego cieszę, myślę że mnie rozumiesz.
I miałam jakieś takie dziwne wrażenie... Historia Harry'ego, niezależnie od tego jak wciągająca, jest tylko jednym ziarenkiem piasku w piaskownicy historii, nie wiem czy łapiecie tę metaforę :smilewinkgrin: Ile ludzie będą o niej pamiętać?
|
|
|
08-10-2007, 18:09
|
#25
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 12
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
A ja bardzo przeżyłam Relikwie Śmierci.
A co do sagi HP...
Moja przyjaciółka była zakochana w tych książkach a ja nic w nich nie widziałam.
Pierwszym HP, którego przeczytałam był Więzień Azkabanu i ta książka do dziś jest moim ulubionym tomem z całej sagi.
W końcu sięgnęłam po 1 tom, potem 2 i tak dalej, aż saga HP wciągnęła mnie na dobre. Z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy.
A że jestem osobą wrażliwą to po 6 tomie, gdy umarł Dumledore, zwątpiłam w sens tych książek i przeryczałam cały wieczór...
I dlatego tydzień po angielskiej premierze HP 7 ja już zdobyłam go po polsku. I oczywiście zamknęłam się przed światem - wyłączyłam fona i gg oraz zastrzegłam się że nie ma mnie w domu.
Wziąwszy paczkę chusteczek zabrałam się do czytania.
Moody - "Dobra przetrawię to jakoś..."
Hedwiga - Paczka chusteczek nie wystarczyła. Hedwiga była niewinnym zwierzakiem i w dodatku była przyjaciółką Harry'ego u Dursleyów. Po 20 minutach, rozmazana usiadłam dalej do czytania.
Zgredek - To samo co powyżej. Poszłam po chusteczki, wściekła na Rowling, że uśmierca wszystkich moich ulubionych bohaterów :/ Po pół godziny, jeszcze bardziej rozmazana siadłam do czytania...
Następnie ofiary bitwy o Hogwart.
Fred - śmierć bez sensu - bo czy wyobrażacie sobie Georga bez Freda? Bo ja kur... NIE!!!!!! Fred i George byli taką iskierką śmiechu, w tej coraz mroczniejszej opowieści.
Lupin i Tonks - J.K.R. zrobiła z nich jakichś Romea i Julię. Umarli razem i to wtedy gdy byli za sobą najszczęśliwsi...
Nie rozumiem jednego.
Dlaczego Rowling zniża się do poziomu pisarzy, którzy aby utrzymać nastrój grozy w książce, uśmiercają bohaterów...........
Jest ona na tyle zdolna, że zrobi bestseller bez trupów na koncie.
Chyba że wątpi w swój talent?
Epilog był przesłodzony.
Mnóstwo wątków bez zakończenia.
W d... mam jakąś tam encyklopedię.
Ja chcę 8 tom.
Chcę żeby wszystko się wyjaśniło.
Ksiązka wciągająca.
Dość fajna.
Aczkolwiek trochę się zawiodłam.
|
|
|
08-11-2007, 22:30
|
#26
|
|
Senior Member
Zarejestrowany: Jan 2007
Posty: 115
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Smutek, żal że wszystko sie kończy... Rozczarowanie zakończeniem i dennym epilogiem. Niepotrzebne uśmiercenie obojga Lupinów, dziecko potrzebuje choć jednego z rodziców. A Harry mimo swego mizernego życia (należało mu się szczęście) powinien zginąc razem z Voldemortem jak było mu to przeznaczone. Mój rozum jest w stanie bezpiecznie znieść tylko jedno małżeństwo i dwójkę dzieci. Wszystkim się poukładało bez żadnych niespodzianek, a szkoda.
|
|
|
08-13-2007, 22:19
|
#27
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 11
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Uh no cóż było dużo emocji napewno.
Zdecydowanie cieszę się że jednak nie umarł.
Smutno że już nie przeczytamy ale dobrze się skończyło, no może troche za mało wyjaśnień co było po pokonaniu ale okay.
Kurczę jakoś tak dziwnie że już nie będzie tego wyczekiwania, raczej żadna książka już mi się AZ tak nie spodoba..
a wiecie mi się epilog spodobał jak drugi raz przeczytałam końcówkę. Może i przesłodzony ale kurde no co chcielibyśmy zobaczyć znów biednego Harrego ? Dla niego najważniejsza była rodzina i wreszcie ją miał. Rowling musiała to pokazać!
|
|
|
08-14-2007, 11:43
|
#28
|
|
Czytelnik horoskopów
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 26
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Co Czuje ?! Smutek , Zal , Rozpacz ze tak piekna historia sie konczy:no::no: czytalem ksiazke i im dalej bylem cieszylem sie ze wkoncu odkryje jakie jest zakonczenie....
ale co z tego ze z ostatnim rozdzialem musialem sobie powiedziec ze tak ta juz koniec twojej przygody przygody ktora zmienila twoje i moje zycie  :no:
|
|
|
08-18-2007, 10:38
|
#29
|
|
Fan "Strefy 11" i tarota
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 65
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Powiem szczerze, że zbytnio tego nie przeżyłam. To koniec? Okej, wszystko się kiedyś kończy. Ale czekam jeszcze na oryginał. Wtedy dopiero ogłoszę sobie KONIEC.
|
|
|
08-21-2007, 10:53
|
#30
|
|
Member
Zarejestrowany: Aug 2007
Posty: 32
|
RE: Co czujecie po przeczytaniu ostatniego tomu?
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Miałam tak samo. Ale jednak szukałam jakiśch, choć zdrobnych rzeczy, które mogły mnie pocieszyć. Napiszę je, bo może i Wam, jak mnie pomogą. Więc tak: książki mogę czytać bez końca i ciągle od nowa przeżywać przygody HP(oczywiście to nie to samo co przeczytać ją pierwszy raz, ale jednak  ), pamiętajmy, że przed nami jeszcze 2 filmy z serii HP(oczywiście to nie to samo co książka, ale jednak  ), oczekujemy przecież jeszcze na polską premiere HP7(oczywiście wiemy co się zdarzyło, ale jednak  ), no i mamy takie właśnie forum na którym możemy bez końca roztrząsać ich przygody i różne inne sytuacje, z książek  To tyle, mam nadzieję, że pomoże
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:38.
|
|