Też dziwne było to, że w rozdziale "King's Cross" Harry nie miał blizny, gdyż, jak wiemy, Voldemort zabijając go zniszczył w nim tą cząstkę, którą przekazał mu wtedy, gdy się z nim po raz pierwszy spotkał. A w Epilogu pod koniec Harry dotyka blizny i mówi, że już go nie boli od 19 lat. Wszystko było dobrze...
To jak w końcu?? Harry'emu pozostała ta blizna czy nie??
Aha, jeszcze jedno. W Epilogu Rowling napisała, że Neville uczy zielarstwa. A co się stało z Luną?? Chciałem się tego dowiedzieć, bo przecież, nie licząc Naszej Wspaniałej Trójcy

, tylko Ginny, Neville i Luna byli najbardziej zaangażowani w Gwardię Dumbledore'a (podróż do Departamentu Tajemnic, walka ze śmierciożercami w Hogwarcie w Księciu i Insygniach). Tylko oni odpowiadali na wezwanie Harry'ego. I przyszłość Ginny i Neville'a była wytłumaczona.
ALE CO Z LUNĄ???????? Może została redaktorem naczelnym "Żonglera"?? Nie wiem....