Wróć   HPN.pl > Pozostałe > Kosz

Odpowiedz
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 07-16-2007, 15:39   #1
Vojtazzz
Junior Member
 
Zarejestrowany: Jul 2007
Posty: 6
Wyślij wiadomość przez MSN do Vojtazzz
Domyślnie Harry Potter i Śmiertelne Relikfie- ROZDZIAŁ I ZIELONE WZGÓRZA

Była ciemna, zimna i pochmurna noc. Jak zresztą każda od prawie, już roku... Ze wszystkich stron, napływała mgła, tak że prawie całkowicie zasłoniła, niegdyś piękną, i malowniczą dolinę. Z oddali dobiegł, jakiś dziwny odgłos, nawet za dziwny, jak na miejsce zupełnie nieodwiedzane, i niezamieszkałe od 16-tu lat... Ktoś szedł przez mokrą, i wysoką trawę, jakaś postać w ciemnej pelerynie, i kapturze zarzuconym na głowę, tak że nie było widać twarzy. Ów człowiek szedł powoli, i ostrożnie, jakby każdy krok sprawiał mu ból. Nie był on, jednak sam. Towarzyszyły mu dwie postacie. Jedna musiała, być kobietą, ponieważ stawiała kroki, z większą
gracją, niż ta pierwsza. Także miała zasłoniętą głowę. Trzecia osoba, ani nie martwiła się, o to czy robi, jakiś hałas, czy nie, ba, nawet nie miała zasłoniętej twarzy. Był to rudy chłopak, z mnóstwem piegów na twarzy, i jakąś ciemną plamą na nosie.
-Ron!- Zawołała dziewczyna, gdy chłopak potknął się, i upadł robiąc przy tym sporo hałasu.
-Co?!- Odkrzyknął ze złością Ron.
-Czy mógł...
-Hermiono czy mogłabyś, się na chwilę przymknąć? Robisz więcej hałasu niż...
-Harry po co, my właściwie idziemy, w takiej ciszy? Przecież od lat nikogo tu nie było!- Przerwał mu Ron.- Wątpię nawet czy, Sam-Wiesz-Kto, tu przyjdzie.
Harry zatrzymał się. To samo zrobili, Hermiona i Ron. Czy oni nie rozumieją? Pomyślał Harry. Czy nie wiedzą, że dzisiaj w nocy miał wizję, o Voldemorcie? Przecież im o, tym powiedział! Rozzłoszczony Harry, powoli zaczął się obracać. Przerażeni, że zaraz znów wybuchnie, szybko zaczeli go uspokajać.
-Harry, naprawdę... przepraszam...- Mruknął Ron.
-Harry.- Zaczęła Hermiona. - Czy ty myślisz... że... no... że ten sen... który dzisiaj miałeś, jest na pewno prawdziwy?- To ostatnie zdanie wyrzuciła, z siebie tak szybki, jakby sie bała że, Harry jej przerwie.
Pomyślał przez chwilę. Tej nocy miał sen. I nie był to jeden z tych głupich snów. Był to tak realny sen jakby, Harry znów wcielił się, w węża. Śniło mu sie, że idzie przez ciemną puszczę, ze swoją Błyskawicą na ramieniu. Nagle zauważył Stworka, który mówił aby zawrócił, mrucząc pod nosem: "A oto, i plugawy synalek tej szlamy, ot co. Chce iść do domku swojej zwariowanej, zjedzonej przez mole, mamuśki. Ale Czarny Pan ostrzegał, Stworka, że coś takiego może się stać." Po czym powiedział, teraz już wprost, do Harr'ego: "Harry Potter, sir, nie może iść dalej! Stworek słyszał, ze grasują tam śmierciożercy, ot, co!- Po czym dodał cichym głosem, i zrobił to tak szybko, że Harry ledwo, go dosłyszał.- Ooch, Czarny Pan na pewno, będzie zadowolony, z tego czego dokonał Stworek. Ten bachor nie może tak iść! Ale stworek nie, wie czy...
Nagle stworek rozpłynął, się w powietrzu, a na jego miejscu wyrósł zburzony dom. Harry chciał do, niego podejść ale nie zrobił, nawet pięciu kroków, gdy w coś ugodził. Popatrzał głupkowato przez niewidzialną barierę, przez którą jak pomyślał, Harry mogą przejść, tylko śmierciożercy. Zorientował się, że nadal ma Błyskawice na ramieniu, więc zdjął ją, na nią wskoczył, aby sprawdzić kto tak bardzo chce, żeby on sie tam nie dostał.Wzleciał w powietrze, okrążył budynek, spojrzał w duł i... nie ale to niemożliwe!!! Wciąż, i wciąż powtarzał sobie, te słowa. Gdy podleciał, bliżej domu zobaczył, coś co wstrząsnęło, nim, do końca, coś co przewróciło jego dotychczasowy, świat do góry nogami. Zobaczył SWOICH RODZICÓW!!! Nie to na, pewno nie może, być prawda... ale jeśli tak, to czemu, oni klęczeli przed, Lordem Voldemortem, coś do niego szepcząc, uspokajając go. Harry zauważył, że mają, przy sobie różdżki, ale ich nie używali, spoczywały spokojnie, w kieszeniach jego rodziców. James wybuchnął śmiechem. To samo zrobił Voldemort, piskliwy śmiech wypełnił głowę Harr'ego, który obudził się zlany potem, w ciemnej sypialni na Privet Drive numer 4. Opowiedziawszy Ronowi, i Hermionie o swoim śnie, Harry zażądał by jak najszybciej wyruszyli do, Doliny Godrika, gdzie niegdyś mieszkali, jego rodzice... i on. Teraz jednak głęboko zastanawiał się nad tym co zobaczył, i usłyszał, i czy to aby na, pewno byli jego rodzice. Był za daleko, żeby dokładnie zobaczyć ich twarze, ale... ten śmiech... słyszał go tyle razy we wspomnieniach, Snape'a-zdrajcy. Poczuł się jeszcze gorzej, na myśl o, Snapie i Dumbledorze...



--------------------------------------------------------------------------------------------------

Co sądzicie o moim pierwszym FF??
jak sie wam spodoba to wrzuce jeszcze jeden:P
Vojtazzz jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2007, 17:13   #2
E-Vaire
Super Moderator
 
E-Vaire na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
Domyślnie RE: Harry Potter i Śmiertelne Relikfie- ROZDZIAŁ I ZIELONE WZGÓRZA

Cytat:
od prawie, już roku...
Cytat:
Ze wszystkich stron, napływała mgła, tak że prawie całkowicie zasłoniła, niegdyś piękną, i malowniczą dolinę.
Jezu. Co to jest? Na siłę stawiasz gdzieś przecinek, a gdzie indziej go brak!
Cytat:
nieodwiedzane, i niezamieszkałe od 16-tu lat..
nieodwiedzane i niezamieszkałe od szesnastu lat -.-
Cytat:
mokrą, i wysoką trawę, jakaś postać w ciemnej pelerynie, i kapturze zarzuconym na głowę, tak że nie było widać twarzy
Chcesz mnie zabić śmiechem? 0.o Przecież to jest żałosne.
Cytat:
powoli, i ostrożnie, jakby
Co za...
Cytat:
Nie był on, jednak sam
Cytat:
Jedna musiała, być kobietą, ponieważ stawiała kroki, z większą
gracją, niż ta pierwsza
Cytat:
Trzecia osoba, ani nie martwiła się, o to czy robi, jakiś hałas, czy nie
Cytat:
Był to rudy chłopak, z mnóstwem piegów na twarzy, i jakąś ciemną plamą na nosie.
Cytat:
potknął się, i upadł
Cytat:
Ron!-
Przed i po myślniku spacja =/

A teraz... no cóż.

Cytat:
-Co?!-

-Czy mógł...

-Hermiono

-Harry po co, my właściwie idziemy, w takiej ciszy?

nie było!- Przerwał mu Ron.- Wątpię nawet czy, Sam-Wiesz-Kto, tu przyjdzie.

zrobili, Hermiona i Ron

Czy oni nie rozumieją? Pomyślał Harry.

miał wizję, o Voldemorcie

im o, tym powiedział

przepraszam...- Mruknął Ron.

dzisiaj miałeś, jest

-Harry.- Zaczęła

jakby, Harry znów wcielił się, w węża

idzie przez ciemną puszczę, ze

wyrzuciła, z siebie tak szybki, jakby sie bała że, Harry

A oto, i

zjedzonej przez mole, mamuśki

ostrzegał, Stworka

może się stać." Po

Harr'ego:

ot, co!-

głosem, i

ledwo, go dosłyszał.- Ooch,

zadowolony, z tego

nie, wie

rozpłynął, się

do, niego

podejść ale

nie zrobił, nawet pięciu kroków

barierę, przez którą jak pomyślał, Harry mogą przejść, tylko śmierciożercy

więc zdjął ją, na nią wskoczył,

nie dostał.Wzleciał

duł
nie ale to niemożliwe!!!

Wciąż, i wciąż powtarzał sobie, te słowa

podleciał, bliżej domu zobaczył, coś co wstrząsnęło, nim, do końca, coś co przewróciło jego dotychczasowy, świat do góry nogami.

Nie to na, pewno nie może, być prawda...

czemu, oni klęczeli przed, Lordem Voldemortem, coś do niego szepcząc

mają, przy sobie różdżki

spoczywały spokojnie, w kieszeniac

Harr'ego

obudził się zlany potem, w ciemnej sypialni

Ronowi, i Hermionie

do, Doliny Godrika, gdzie niegdyś mieszkali, jego rodzice...

co zobaczył, i usłyszał, i czy to aby na, pewno

we wspomnieniach, Snape'a-zdrajcy

jeszcze gorzej, na myśl o, Snapie i Dumbledorze...
Myślisz, że kiedy w każdym zdaniu jest błąd to FF jest niezłe? To jest najgorsze FanFiction jakie kiedykolwiek czytałam. Nie publikuj tego nigdzie indziej, właściwie nawet tu nie powinieneś tego robić. To jest żenujące...
E-Vaire jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2007, 17:21   #3
Aevenien
Senior Member
 
Aevenien na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 494
Wyślij wiadomość przez MSN do Aevenien
Domyślnie RE: Harry Potter i Śmiertelne Relikfie- ROZDZIAŁ I ZIELONE WZGÓRZA

Niestety całkowicie zgadzam się z E-Vaire, nie byłam w stanie nawet przeczytać całości. Błędy są po prostu żenujące, nawet w tytule...
Radzę poprawić wszystkio albo poprosić o usunięcie. Jeżeli chcesz pisac dalej, to koniecznie znajdź sobie betę.
Aevenien jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2007, 17:24   #4
E-Vaire
Super Moderator
 
E-Vaire na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Aug 2006
Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 1,768
Domyślnie RE: Harry Potter i Śmiertelne Relikfie- ROZDZIAŁ I ZIELONE WZGÓRZA

Kasiu, jaka beta chciałaby sprawdzać takie FF? Ja rozumiem betować jakąś Slytherinadę (to zaszczyt xD) lub Być szlachetnym. Albo chociaż mniej znane, ale cudne FF jak 'Kruk' (^^) lub 'Opiekun'. Ale nie to!
E-Vaire jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Stary 07-16-2007, 19:53   #5
Limonka
Urodzony, by rządzić światem
 
Limonka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,744
Domyślnie RE: Harry Potter i Śmiertelne Relikfie- ROZDZIAŁ I ZIELONE WZGÓRZA

Uhh. Ja nawet tego nie czytam. Oznaczenia nie ma. Opowiadanie jest o prawie połowę za krótkie i w dodatku przesycone błędami. Delete.
Limonka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem
Odpowiedz


Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
Śmiertelne Regalia wisniam Insygnia Śmierci 6 05-20-2011 21:09
Ania z zielonego wzgórza. karolina10 Książki 49 03-06-2010 23:50
Rozdział 15. Dalczego Harry mie mógł wyczarować Patronusa DarekMarkowski Kosz 15 04-23-2008 15:12
Harry Potter.... Vojtazzz Kosz 18 08-02-2007 14:45


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:11.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.