|
07-07-2008, 18:29
|
#31
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Apr 2008
Posty: 158
|
RE: Ania z zielonego wzgórza.
Mnie Ania spodobała się choć ten typ książek niezbyt mi odpowiada. Co do tego, że ta książka jest raczej dla dzieci, to się z tobą bardzo nie zgadzam. Jak książka może być dla dzieci, skoro zaczyna się, gdy bohaterka ma 11 lat, a kończy wiekiem 16. Ta powieść jest dostosowana do każdego wieku czytelnika. Zabieram się za następne części.
|
|
|
07-15-2008, 12:47
|
#32
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
RE: Ania z zielonego wzgórza.
Cytat:
|
Ja te książki też bardzo lubie. Nie czytałam wszystkich części, bo gdzieś tak po siedmiu mi się znudziły, ale ogólnie jest OK. I wcale nie uważam, ze jest dla młodszych dzieci...
|
Znudziły ci się po 7 częściach? A czy cały cykl nie skłąda się z 7?
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
07-16-2008, 13:09
|
#33
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jul 2008
Posty: 7
|
RE: Ania z zielonego wzgórza.
Cytat:
[small]Nacia1234:[/small]
A czy cały cykl nie skłąda się z 7?
|
Naciu, cykl się składa z 10 książek ;]
|
|
|
11-11-2008, 13:45
|
#34
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: May 2008
Lokalizacja: Za górami, za lasami...
Posty: 435
|
Ohoho no to będzie tak. Pierwsza część "Ania z zielonego Wzgórza" była całkiem znośna. Sięgnęłam, dosyć mnie wciągnęła, przeczytałam. "Szumiące Topole" były już nieźle irytujące. Ten wątek z ojcem Elżbiety, te wszystkie wizyty, do kogo Ania by się nie zwróciła to zawsze oczaruje, bla bla bla. Te wszystkie pary, które nasza Aneczka złączyła... za dużo tego jak na jedną część. No, ale skończyłam bo mimo wszystko da się przeczytać. Teraz czytam "Wymarzony dom Ani" jestem gdzieś na 60-70 stronie. No i jeszcze wiele nie mogę o tej książce powiedzieć.
Ten cykl dla dzieci? Może i tak, ale dla dorosłych też się nadaje.
Podsumowując. Książka 'czytelna' ale momentami irytująca xD.
Ostatnio edytowane przez Vemyana : 11-12-2008 o 13:02.
|
|
|
11-11-2008, 20:25
|
#35
|
|
Świr wymagający opieki
Zarejestrowany: Feb 2008
Lokalizacja: Między kawą a kawą
Posty: 330
|
Osobiście uduszę każdego kto mi obrazi Anię! Dzięki tej książce sama zaczęłam pisać.
Chociaż moje początki z tą książką były baaardzo ciężkie.Zabierałam się do niej 3 razy..wkońcu mnie wciągnęło. Zakochana po uszy w Gilbercie chciałam się dowiedzieć czy oświadczy się Ani czy też nie..Ale i tak "Ania na uniwersytecie" jest najlepszą częścią.
Najsmutniejsza jest chyba ta ostatnia, pisana niby przez jej córkę...
__________________
"- Starzeję się. Zaczynam mieć skrupuły.
- Ano, zdarza się u starych- spojrzała na niego ze współczuciem- Odwar z mioduszki pomaga na to. A narazie kładź sobie poduszeczkę na siodło.
- Skrupuły- wyjaśnił poważnie Jaskier- to nie to samo co hemoroidy, Milva. Mylisz pojęcia."
Ostatnio edytowane przez MalaCzarna : 11-11-2008 o 20:27.
|
|
|
01-05-2009, 15:29
|
#36
|
|
Junior Member
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: Żabno
Posty: 22
|
To moja ulubiona lektura!
U nas w szkole organizowane były konkursy o tematyce ,,Ani...,,
Były to konkursy klasowe...
Wygraliśmy i dostaliśmy cukiery i tort ^^
Generalnie uwielbiam tą lekturę!
Przeczytałam do ,,Rilli ze złotego brzegu,, a reszty znaleść nie mogłam...
Ale książka jest naprawde supper!
|
|
|
02-07-2009, 16:42
|
#37
|
|
Member
Zarejestrowany: Feb 2009
Lokalizacja: 'Pomiędzy niebem, a piekłem'
Posty: 44
|
Tak, czytałam Anię.... Czy mi się podobała? W sumie tak, choć czasem irytowały mnie te zachwyty głównej bohaterki. ;p Teraz na pewno bym po nią nie sięgnęła, aczkolwiek nie żałuje, że ją przeczytałam.
__________________
Śmiejcie się ze mnie, ponieważ jestem inny, ja się śmieję z was, że wszyscy jesteście tacy sami. Jonathan Davis
|
|
|
02-21-2009, 12:11
|
#38
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
Ja wczoraj skończyłąm czytać 2 raz i mam już wypożyczone kontynuacje, uwielbiam to, a szczególnie paring A&G.
Muszę przyznać, że ostatnio ryczałam jak głupia, z byle powodu. Kocham to xD.
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
02-27-2009, 11:30
|
#39
|
|
Praktykant Voodoo
Zarejestrowany: Nov 2007
Lokalizacja: Kraków
Posty: 824
|
Gilbert, Gilbert : D. Lubie strasznie tego faceta. Wydaje się być prawie ideałem xD. Ja tylko nie rozumiem czemu Ania, aż do końca "Ani na uniwesytecie" wzbraniała się przed tą miłością... Uwielbiałam serię. Swojego czasu była moją ulubioną ;p.
|
|
|
02-27-2009, 22:37
|
#40
|
|
Moderator
Zarejestrowany: Aug 2007
Lokalizacja: Trondheim
Posty: 4,354
|
Bo przeciez Gilbert był jej przyjacielem. Nie zdawała sobie sprawy z ttego, że przez cały czas go kochała a on - wiedział o tym cały czas.
__________________
Life is wasted on the living
|
|
|
Zasady postowania
|
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts
kod HTML jest Wył.
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:53.
|
|